Zawsze kiedy Moog zaczyna pracować nad nowym instrumentem, zdecydowanie wzrasta temperatura w syntezatorowym światku. Tym razem szykuje się nie tylko wzrost temperatury, ale i ciśnienia u niektórych osób. Moog ma dla nas [?] (postawmy tu jeszcze znak zapytania…) najnowszą wersję syntezatora Voyager. Voyager XL ma pojawić się w sprzedaży już pod koniec tego roku i będziemy mogli go podziwiać na styczniowym NAMM 2011.
Czytaj dalej
W ofercie Novation pojawił się nowy instrument o nazwie UltraNova. Jest cyfrowy syntezator z modelowaniem analogowym, który został zaprojektowany jako kontynuator serii SuperNova i SuperNova II. Instrument wyposażony jest w 37-klawiszową klawiaturę, ma podświetlane koło modulacji i pitchbender. Do obróbki barwy można skorzystać z ośmiu enkoderów oraz koła Jog. Wartości edytowanych parametrów prezentowane są na dużym i czytelnym wyświetlaczu LCD (144 znaki).
Czytaj dalej
DSK Music tym razem zafundował nam trzy instrumenty wirtualne bazujące na samplach gitary: akustycznej, stalowej i klasycznej (VST dla Windows, zrobione w Synth Edit – pobieramy stąd, niestety przez serwis MegaUpload, więc trzeba za każdym razem trochę poczekać). Każdy z instrumentów ma dość specyficzne brzmienie, które w mniejszym lub większym stopniu (w zależności od nuty) przypomina oryginał. Zdecydowanie najlepiej brzmi to w przypadku gitary stalowej, podczas gdy gitara akustyczna i klasyczna nijak nie przypominają oryginalnych instrumentów.
W tym miejscu dowcip o mieszkańcu pewnej zapomnianej przez Boga i cywilizację wsi, który był w mieście i zwiedził ZOO. Koledzy pytają go, co tam widział, więc opowiada im, że widział między innymi zebrę.
- A jak wygląda zebra? – pytają.
- Zebra? Jakby to powiedzieć… Wiecie jak wygląda koń?
- No wiemy.
- To zebra wygląda tak jak koń, tylko jest cała w paski. No i widziałem też żyrafę!
Czytaj dalej
Jako że na rynku ciekawych aplikacji audio chwilowo panuje pełna plaża, popatrzmy sobie co też takiego mają w swoich studiach znani i lubiani. Tym razem będzie to Michael Angelo Batio, który już od progu wita nas diabelskim pozdrowieniem i zieje ogniem. Ten mistrz gry na wielu gryfach jednocześnie jest współzałożycielem zespołu Nitro (zabawne – znałem łódzki zespół o tej samej nazwie, który powstał jakieś 6 lat wcześniej…). Jak na domowe studyjko pomieszczenie wygląda całkiem apetycznie, a jego początki sięgają lat 90., kiedy to właściciel Monster Studio (taką nazwę nosi tenże obiekt) zaczynał od nagrywania na dwóch ADATach.
Czytaj dalej
Korg Monotron, niepozorne pudełko wydające z siebie dźwięki, o jakich nawet w piekle mówią z przerażeniem, to instrument, który ostatnimi czasy strasznie namieszał w branży. Pokazał bowiem wszystkim, że w tym sztywnym światku byznesu pro-ałdio, gdzie od dłuższego czasu królują krochmalone kołnierzyki i drętwi panowie od pijaru potrzebna jest odrobina szaleństwa, prawdziwego rock’n'rolla. I udało się! Nie myliłem się gdy tuż przed oficjalną premierą Monotrona przyznałem jego twórcom medal za odwagę.
I teraz właśnie zasiane wtedy ziarno zdrowego podejścia do produktów muzycznych zaczyna puszczać kiełki. Pierwszy to Monostudio: bezpłatny program rozszerzający możliwości Monotrona i nie tylko (aplikacja dla Windows, pobieramy stąd).
Czytaj dalej
Poniższe wideo w 3 minuty wyjaśnia zasadę działania thereminu, czyli instrumentu, w którym wysokością dźwięku i głośnością sterujemy poprzez ruchy rąk. Nie ma w tym żadnej magii, jedynie odrobina elektroniki. Zresztą theremin to bardzo wdzięczny temat dla majsterkowiczów – prosty do zrobienia we własnym zakresie i bardzo efektowny w działaniu.
Sporą niespodziankę, i w dodatku całkowicie bezpłatną, przygotowała firma Roland dla posiadaczy instrumentów z serii Fantom-G. Rzecz nosi nazwę FG Connect Live i jest to programowa aktualizacja, którą można pobrać z tej lokalizacji. Po jej zainstalowaniu stajemy się posiadaczami setek nowych presetów ukierunkowanych na muzykę w stylach dance, pop, d’n'b i hip-hop. Do tego dochodzą kompletne brzmienia wszelkiego typu instrumentów dętych i smyczkowych, kompletne zestawy Live Set, ponad 50 nowych fraz RPS, całe paterny rytmiczne wraz z nowymi brzmieniami, szereg przebiegów arpeggio itp.
Czytaj dalej
Orange to stara firma z tradycjami, choć już nie taka sama jak przed laty. Najlepszym na to dowodem jest OPC – computer amplifier speaker. Cóż to takiego? Pierwsze czego się dowiadujemy to fakt, że urządzenie w całości powstało i będzie produkowane w UK. Zapewne dzięki temu będziemy mogli liczyć na wspaniałe brzmienie, bo angielskie powietrze ma to do siebie, że jak tam coś powstanie (mowa o wzmacniaczach) to już na pewno będzie brzmiało dobrze. A tak w ogóle to ma to być komputer wbudowany we wzmacniacz z głośnikiem (a w zasadzie odwrotnie, choć wcale tak nie wygląda). Będzie można nie tylko pograć, ale też ponagrywać, poedytować, pomiksować i pogadać przez Skype’a. Firma Orange twierdzi, że w OPC wszystko jest pierwsze na świecie:
Czytaj dalej
Mało znanym faktem z historii muzyki elektronicznej jest to, że współtwórcą syntezatora Moog, który praktycznie zmienił oblicze współczesnej muzyki, jest Herbert Deutsch, obecnie emerytowany profesor (tu znajdziecie wywiad z nim zamieszczony w MoogArchives). Okazją do przypomnienia jego osoby i wkładu w powstanie syntezatora muzycznego będzie specjalna ceremonia, która odbędzie się 14 kwietnia 2010 r. na prywatnym, nowojorskim uniwersytecie Hofstra.
Czytaj dalej
Japończycy mają tendencję do gadżeciarstwa i nieco dziecinnego, dość oryginalnego podejścia do muzyki, zwłaszcza elektronicznej. Najlepszym przykładem jest artysta Kaseo – jeden z tych, którzy eksperymentują z tzw. circuit bendingiem, czyli czymś w rodzaju zabawy pod nazwą gdzie włożyć śrubokręt, żeby zapiszczało. Wspomniany artysta, mający ewidentną obsesję na punkcie kompletnie niezrozumiałego pod naszą szerokością geograficzną zjawiska kulturowego pt. Pikachu – postanowił użyć przedmiotu swoich fascynacji jako elementu kreowania brzmienia.
Czytaj dalej
Na witrynie firmy Roland pojawiło się pięć nowych, bezpłatnych publikacji w formacie PDF, w tym trzy poświęcone stacji roboczej Fantom-G. Razem z wcześniej opublikowanymi mamy obecnie dostęp do piętnastu pozycji. Książeczki mają średnio po 20 stron, ważą po ok. 4 MB i zawierają szereg przydatnych porad (po angielsku) w konkretnym zakresie tematycznym. Wspomniane nowości to:
Z rozmowy, jaką Petern Kirn przeprowadził z Vincem LaDuca (Roland USA) na temat nowych produktów firmy Roland, dowiadujemy się szeregu ciekawych rzeczy na temat tego instrumentu. Najważniejsza jest taka, że SH-01 reprezentuje zupełnie nową generację instrumentów. Nie jest bezpośrednim odpowiednikiem SH-201, ale ma zalety nowych technologii opracowanych przez firmę Roland, między innymi w zakresie niewielkiego zapotrzebowania na energię. Po włożeniu ośmiu świeżych ogniw AA może pracować do pięciu godzin non-stop. W przeciwieństwie do SH-201 nowy SH-01oferuje też bogaty zestaw znakomicie brzmiących efektów.
Czytaj dalej
Nie będziemy wcale ukrywać, że Kaosspad firmy Korg jest jednym z naszych ulubionych instrumentów. To przykład produktu, w którym dokładnie wiadomo o co chodzi, i który jest w stanie zaoferować dużo więcej niż z początku sądzimy. A takie produkty po prostu dają się lubić, mają potencjał i są dokładnie tym, czego oczekują kreatywni muzycy.
W tę samą stronę Korg udał się tworząc maleństwo o nazwie Monotron, ale zrobił to naprawdę odważnie, bez żenady idąc po bandzie. Jest to prawdziwe urządzenie analogowe z klasycznym oscylatorem, filtrem i modulacją. Każdy z tych bloków ma własne gałki do regulacji podstawowych parametrów, a dodatkowo można nimi sterować za pomocą zapożyczonego z Kaosspadu kontrolera dotykowego. A teraz to już będzie prawdziwy hardcore…
Czytaj dalej
Mamy już orientacyjny obraz tego, co przyniosły nam targi Musikmesse 2010. W kilku kolejnych wpisach skupimy się na nowościach, które naszym zdaniem odcisną duże piętno na szeroko pojętej produkcji muzycznej. Na pierwszy ogień idzie ośmiościeżkowy sampler Elektron Octatrack.
Szwedzka firma Elektron zdobyła dużą popularność wśród twórców nowoczesnej muzyki elektronicznej takimi produktami jak MonoMachine, MachineDrum, a jeszcze wcześniej Sid Station, będący klasycznym commodorowskim chipem SID wkomponowanym w nowoczesny interfejs.
Gdy wydawało nam się, że w kwestii samplerów powiedziano już wszystko, Octatrack pokazał, że wcale tak nie jest.
Czytaj dalej
O ile nam wiadomo, Gaia jest polskim producentem ekskluzywnej damskiej bielizny. Jest to też nazwa portalu społecznościowego o dość specyficznej grafice i tematyce wszelakiej. Muzycy doczekali się natomiast Gaia w wydaniu firmy Roland. Chodzi dokładnie o syntezator GAIA SH-01 – ekonomiczny, mały i solidnie brzmiący. Tak w każdym razie sugerują przecieki oraz symbol literowo-liczbowy w sposób oczywisty nawiązujący do klasycznego syntezatora Rolanda sprzed dwudziestu lat. Ba, nawet wygląd jest podobny! Dużo gałek i suwaków, 64-głosowa polifonia i aż potrójny oscylator mający za zadanie generowanie tłustego dźwięku mają być źródłem naszej zabawy i finansowego sukcesu firmy Roland.
Czytaj dalej
> Najnowsze komentarze