W kwietniowym numerze magazynu Estrada i Studio właśnie ukazał się test monitorów Event 20/20BAS V3. Poniżej zamieszczam kilka wyjątków z tego artykułu wraz ze spostrzeżeniami Tomka Hajduka, których już nie zdążyliśmy opublikować w druku.
Event 20/20 to jedne z najdłużej produkowanych monitorów aktywnych w branży pro-audio. Pierwsza ich wersja ukazała się na rynku w 1995 roku i choć aktualnie dostępna wersja V3 sporo różni się od oryginału, to jednak kształt, wymiary oraz w pewnym zakresie brzmienie pozostały niezmienione. Od kiedy właścicielem marki Event stał się australijski Røde, produkty tej firmy wróciły w glorii chwały do najbardziej prestiżowych studiów nagrań na świecie. Pierwszymi monitorami Eventa pod nowym kierownictwem były fenomenalne zestawy Opal (patrz test w EiS 5/2010). Przy wszystkich swoich zaletach i wybitnych walorach brzmieniowym monitory te mają jeden problem – są stosunkowo drogie (ok. 6 tys. zł za sztukę).
Z tego właśnie względu zdecydowano się na powrót do sprawdzonej już koncepcji 20/20 – monitorów, które zawsze miały dobrą prasę, cieszyły się dużą popularnością wśród producentów i realizatorów, i charakteryzowały się relatywnie niską ceną. Czytaj dalej
Firma sE Electronics zaproponowała zupełnie nowe monitory, które są nie tylko pierwszymi w jej ofercie, ale też absolutnie wyjątkowymi na skalę światową. Chodzi o kształt, który jest wzorowany na jajku – stąd też nazwa – sE Egg. Dzięki takiej konstrukcji udało się niemal całkowicie wyeliminować wewnętrzne rezonanse i uzyskać wytrzymałą konstrukcję mechaniczną. Jak twierdzi producent, monitory te nie mają żadnych zniekształceń spektralnych poza nieuniknionymi zniekształceniami wprowadzanymi przez głośniki, co ponoć skutkuje uzyskaniem bardzo czystego brzmienia. Cały system pracuje w trybie bi-amp, z oddzielnymi wzmacniaczami do zasilania przetworników niskotonowego i wysokotonowego.
Monitory Mackie MR5 i MR8 zdobyły sobie wielu zwolenników i znalazły się wśród najchętniej kupowanych monitorów aktywnych na świecie. Na tegorocznych targach NAMM firma prezentuje ich nowe wersje: MR5 mk2 i MR8 mk2. Nowe monitory także są aktywne, a ich głośniki zasilane są ze wzmacniaczy pracujących w klasie A/B. Obudowa jest otwarta z portem bass-reflex wyprowadzonym na tylnym panelu. Do podłączenia sygnału służą gniazda XLR, TRS 1/4” oraz RCA. Zestaw manipulatorów pozwala użytkownikowi na ustawienie odpowiadającej mu korekcji. W mniejszym monitorze znajdziemy woofer z membraną 5,25”, a w większym z membraną 8”. W obu pracuje 1-calowy tweeter z miękką kopułką współdziałający z ciekawym falowodem o szerokich kątach rozproszenia. W przypadku wooferów zadbano o to, by miały one jak najmniej zniekształceń i rezonansów. Wszystkie przetworniki są zupełnie nowe i opracowane specjalnie pod kątem tych monitorów. Monitory charakteryzują się wyrównanym brzmieniem i wiarygodną stereofonią, ale z ostateczną opinią poczekam chyba do ich testów…
Avant Electronics (ta sama firma, która produkuje współczesną wersję Auratone, czyli Avantone Mixcubes) wprowadza do swojej oferty nowe monitory aktywne o nazwie Abbey Mini-Tower. Mają one dość ciekawą konstrukcję ponieważ bazują na dwóch wooferach 6,5″ umieszczonych po bokach obudowy oraz 4-calowym przetworniku tonów średnich (200 Hz-4,5 kHz) i tweeterze o poszerzonym paśmie (4,5-33 kHz) znajdujących się na froncie. Obudowa ma strukturę bass-reflex, a wszystkie przetworniki są odpowiednio skorygowane fazowo. Producent sugeruje wykorzystanie ich w roli monitorów bliskiego i średniego pola. To drugie nie powinno specjalnie dziwić, gdyż sumaryczna moc jednego monitora to aż 450 watów (250 – LF, 125 – MF, 75 – HF). Przewidywana cena to 2400 euro za parę, więc tanio nie będzie. Na monitory te trzeba jednak patrzeć jak na kompleksowy system odsłuchowy, gdyż nie będzie konieczności stosowania subwoofera. Jestem bardzo ciekaw jak tego typu konstrukcja (było-nie było tri-amp) sprawdzi się w praktyce, zwłaszcza w kontekście integracji niskich tonów z resztą pasma. Bliższych danych na stronie producenta na razie nie znajdziemy.
Choć wszyscy zazwyczaj kojarzą markę Neumann z najwyższej klasy mikrofonami pojemnościowymi, to jednak firma ta miała już w swojej historii całą gamę różnego typu produktów, wśród których najbardziej znane to wycinarki do matryc płyt winylowych czy konsolety studyjne. Teraz mamy do czynienia z monitorami, ale mylą się ci, którzy sądzą, że to debiut. Nowe monitory KH 120 (stąd można pobrać dokumentację PDF) to tak naprawdę Klein+Hummel, którą to firmę jakiś czas temu przejął Sennheiser i teraz włączył w swoje struktury pod nazwą Neumann. Skąd taki manewr? Celem jest tutaj rynek amerykański, na którym marka K+H jest niemal zupełnie nierozpoznawalna w przeciwieństwie do Neumanna, którego znają chyba wszyscy. Czytaj dalej
W drugiej części wykładu zorganizowanego przez TC Electronic w siedzibie duńskiego radia w Kopenhadze Bob Katz mówi o poziomie, z jakim należy odsłuchiwać muzyki podczas masteringu. Wbrew pozorom to bardzo istotny czynnik, który ma niebagatelny wpływ na decyzje podejmowane przez inżyniera masteringu, a w konsekwencji na finalną jakość przetwarzanego materiału. Pierwszą część wykładu znajdziecie tu.
Razem z debiutem monitorów ADAM AX, które zastąpiły oferowaną dotąd serię A, na rynku pojawił się najmniejszy model w tej linii produktów, nie mający dotąd swojego bezpośredniego odpowiednika. A3X jest mały, tani i wszędzie chwalony – a jak jest naprawdę?
Wymiary A3X nie obiecują szczególnych doznań, jeśli chodzi o przekaz najniższych tonów. Do tego jeszcze woofer, którego średnica membrany (4,5") bardziej kojarzy się z głośniczkami do komputera niż monitorami do pracy, było nie było, studyjnej. Ale… Stosując różnego typu skróty myślowe możemy przyjąć, że tak mała obudowa daje większą możliwość wykazania się głośnikowi niskotonowemu, jeśli chodzi o dostarczaną do niego moc. Z niewielkiego pudełka trudno jednak będzie nam uzyskać odpowiednio wysoki poziom niskich tonów, chyba że zastosuje się tu odpowiednie zabiegi po stronie elektronicznej. Niewielkie wymiary obudowy i mała średnica membrany mogą się wówczas okazać atutem, ponieważ skracają czasy oscylacji układu drgającego. Gdyby zestaw ten miał być konstrukcją pasywną, to taka sztuka w przypadku bass-refleksu raczej by się nie udała. Gdy jednak mamy do czynienia z konstrukcją aktywną, to można trochę pomóc prawom fizyki i spróbować osiągnąć właściwy efekt brzmieniowy. Czytaj dalej
Szybki rozwój technologii, wzrost oczekiwań potencjalnych nabywców oraz nie zasypiająca gruszek w popiele konkurencja sprawiły, że firma ADAM postanowiła dokonać szeregu zmian w swoich wyrobach. Tym sposobem na rynku ukazała się niedawno cała seria monitorów z literką X w nazwie, zastępując poprzednio dostępne produkty. W miejsce popularnego A7 mamy obecnie model A7X, który jest przedmiotem niniejszej recenzji. Czytaj dalej
Brytyjska firma Drawmer znana jest z produkcji wysokiej klasy procesorów analogowych i cyfrowych. Debiutowała na początku lat 80. rewolucyjną na owe czasy bramką DS201, a dwa lata później świat oszalał na punkcie jej preampu/kompresora 1960. Niemal przez cały ten czas firma prowadzona jest przez duet konstruktorsko-menadżerski Ivor Drawmer i Ken Giles, a obaj panowie całkiem dobrze sobie radzą na szybko zmieniającym się rynku pro-audio. Najnowszym produktem tej firmy jest Drawmer HQ (plik PDF, 760 kB), który – zdaniem twórców – ustala nowy standard wśród przedwzmacniaczy monitorowych. Czytaj dalej
Siwei Zou i James Young, czyli dwie najważniejsze osoby w sE Electronics, to biznesowy duet numer jeden w branży pro-audio. Ale ich najnowsze pomysły świadczą o tym, że mamy do czynienia z prawdziwymi geniuszami. Najpierw mikrofon wstęgowy skonstruowany razem z Rupertem Neve, a teraz taka bomba! Do debla Neve-sE Electronics dołączył Andy Munro. Ekipa w tak doborowym składzie ma stworzyć serię wysokiej klasy monitorów aktywnych, które będą zaprezentowane na targach NAMM w styczniu przyszłego roku. Czytaj dalej
ADAM Audio debiutuje we Frankfurcie z nową serią monitorów AX, w skład której wchodzą modele A3X, A5X, A7X i A8X. Zgodnie z założeniami mają one zastąpić “wysłużone” modele z serii A oraz P i charakteryzować się “ultra-kompaktową konstrukcją i pełnym profesjonalizmem“. ADAM poszedł po całości i wymienił wszystko co mógł. Zastosowano zupełnie nowe drivery X-ART, woofery i wzmacniacze. Oczywiście wszystko co nowe musi być lepsze, tak w każdym razie wynika z informacji producenta. Driver X-ART ma charakteryzować się wyższą skutecznością (96 dB/W/m) i zdolnością do przetwarzania większego poziomu SPL z pasmem przenoszenia aż do 50 kHz. Czytaj dalej
W serii Tannoy Reveal pojawią się aż trzy nowe modele: 501A, 601A i 601P – dwa aktywne i jeden pasywny (ciekawostka, prawda? dawno nie było na rynku nowego zestawu pasywnego). Hasło producenta brzmi: “najnowszy efekt ewolucji aktywnych i pasywnych monitorów Tannoy, charakteryzujących się wysoką rozdzielczością przekazu“. Reveal 501A to maluszek z 5-calowym wooferkiem i 1-calową kopułką, które zasilane są z pojedynczego, 60-watowego wzmacniacza. Producent deklaruje, że pasmo przenoszenia monitora zawiera się w przedziale 64 Hz- 30 kHz, a konstrukcja gwarantuje zachowanie “imponująco wyrównanej charakterystyki fazowej” oraz pozwala na “zachowanie harmonicznej struktury dźwięku i stabilnego obrazu stereo“. Czytaj dalej
Na zaczynających się w środę targach we Frankfurcie producenci monitorów studyjnych zaprezentują szereg nowych modeli monitorów aktywnych, które opiszemy w skrócie w trzech kolejnych wpisach.
Zasłużony i popularny Dynaudio BM5A pojawi się w wersji Mark II pod hasłem “powtórne narodziny standardu“. I jeśli coś może się rodzić dwa razy – a marketingu jak widać może, i to nie dwa razy, ale praktycznie do oporu – to BM5A MkII ma szanse zdobyć sporą popularność. Czytaj dalej
Tematyka tzw. „wygrzewania” zestawów głośnikowych i słuchawek zawsze wzbudza kontrowersje. Jedni twierdzą, że jest ono niezbędne do tego, by sprzęt osiągnął swoje docelowe brzmienie, inni uważają to za kompletną bzdurę i przejaw audiofilstwa w swej skrajnej, sektowo-magicznej formie.
Być może trochę światła na tę sprawę rzuci wypowiedź Petera Thomasa – szefa, założyciela i głównego konstruktora firmy PMC. W końcu gdzie mamy szukać autorytetów, jak nie wśród ludzi odpowiedzialnych za skonstruowanie zestawów głośnikowych pracujących w najbardziej prestiżowych studiach nagraniowych i postprodukcyjnych na świecie?
Głośniki są urządzeniami mechanicznymi. Resor, który otacza membranę ma określoną podatność mechaniczną i sztywność zmieniającą się wraz z zachodzeniem procesów zmian strukturalnych w samym materiale.
W branży pro-audio tak to już czasem bywa, że osoby, które zakładają firmę po jakimś czasie z niej odchodzą, by później zacząć działalność w charakterze konkurencji. Taka też historia miała miejsce w przypadku Keitha R. Klawittera, założyciela KRK Systems Inc., który właśnie otworzył nową firmę o nazwie KK labs. Ma ona swoją siedzibę w pobliżu jednej z najpiękniejszych plaż na zachodnim wybrzeżu USA, czyli w Huntington Beach w Los Angeles. KK labs będzie wytwarzać zestawy głośnikowe na potrzeby studiów nagraniowych oraz rynku PA. Czytaj dalej
> Najnowsze komentarze