Georg Neumann to jedna z najsłynniejszych postaci w branży pro-audio. Nic dziwnego, że różne firmy próbują wykorzystać jego nazwisko do promocji własnych produktów, a tą, która oprócz samej firmy Neumann GmbH ma do tego największe prawa jest Microtech Gefell. Na stronie internetowej tej firmy dostępne jest wirtualne muzeum (jeszcze dość skromne), w którym znajdziecie ciekawe zdjęcia i prospekty kilku wczesnych mikrofonów Neumanna. Co łączy firmy Neumann i Microtech Gefell? Wszystko, a przede wszystkim osoba samego Georga Neumanna. W 1943 roku zniszczone zostało jego laboratorium w Berlinie i dla uniknięcia dalszych strat Neumann i jego wspólnik Erich Kühnast przenieśli się z całą firmą do miejscowości Gefell, gdzie uruchomiono produkcję w dawnych warsztatach tekstylnych. W 1946 roku Gefell znalazła się w radzieckiej strefie okupacyjnej, a rok później Georg Neumann wyprowadził się do Heilbronn. Już wtedy zaczął się zajmować wynalazkiem, który całkowicie zmienił życie jego i jego rodziny. I nie był to wcale mikrofon, ale zamknięty akumulator niklowo-kadmowy, który z Neumanna uczynił bogatego człowieka. Firma podzieliła się – część personelu pojechała do zachodniej części Berlina, by zatrudnić się w nowej firmie Neumann GmbH, a część zdecydowała się zostać w Gefell razem z Erichem Kühnastem, gdzie funkcjonowali jako Georg Neumann & Co. Z dawnych warsztatów Neumanna w Gefell zostały tylko mury, bo Rosjanie wywieźli z nich wszystko co do ostatniej śrubki. To właśnie maszyny z tej fabryki wraz z ocalałą dokumentacją i tym, co tam znaleziono, trafiły z ZSRR do Chin w ramach bratniej internacjonalistycznej pomocy, dla wspomożenia rozwoju chińskiej, ludowo-socjalistycznej radiofonii. Tą drogą niemiecka technologia produkcji mikrofonów dotarła do Państwa Środka i wiele lat później sprawiła, że Chińczycy zaczęli masowo produkować mikrofony pojemnościowe bardzo podobne do niemieckich oryginałów.
Czytaj dalej
Firma TC Electronic oficjalnie poinformowała, że kończy rozwój systemu PowerCore – sprzętowej platformy DSP i oprogramowania dedykowanego do obróbki audio. Dotychczasowi użytkownicy mogą jednak korzystać z tych systemów dzięki aktualizacji 4.0, która obsługuje wszystkie współcześnie dostępne systemy operacyjne, wliczając w to systemy 64-bitowe. Platforma ta będzie w dalszym ciągu dostępna w sprzedaży, ale jej dalszy rozwój został wstrzymany (poza standardową poprawą błędów). Na ten moment na rynku zostały już tylko trzy firmy, które oferują wspomagane sprzętowo DSP do swojego oprogramowania – Avid, Sonic Core i Universal Audio. Czy nie wygląda to na paradoks, że w tym samym czasie, gdy TC Electronic zamyka rozwój linii produktów DSP to Universal Audio z dużym sukcesem prezentuje UAD-2 Satellite? Dla tak dużej korporacji, jaką jest TC Electronic utrzymywanie niszowego produktu nie mieści się w rachunku ekonomicznym, a w tym samym czasie niewielka, ale prężna Universal Audio jest w stanie się z tego utrzymać, głównie dzięki ofercie znakomitych wtyczek i elastycznym dopasowywaniu się do potrzeb rynku. TC Electronic wyszła jednak z całej sytuacji z twarzą, ponieważ w porozumieniu z Universal Audio zaoferowała crossgrade do systemów UAD-2. Szczegóły związane z ofertą znajdziecie tu.
Cóż można powiedzieć po pierwszym dniu targów NAMM? Na ostateczne refleksje przyjdzie czas później, ale obecnie widać wyraźnie, że premiera Korga Kronosa przyćmiła dokładnie wszystkie inne wydarzenia, a Roland z Yamahą zgrzytają zębami. Tłumy ludzi przy stoisku Korga są takie, że nie sposób się dopchać. A skoro jesteśmy przy Korgu – Marshall, który w USA był dystrybuowany przez Korg USA, oddzielił się i przeszedł na własny garnuszek. Zaskoczeniem jest tylko to, że telefony aktualnej siedziby Marshalla USA są takie same jak firmy Randall. Ale to zapewne przypadek…
Sympatyczni Szwedzi z Teenage Engineering zaprezentowali wreszcie swój OP-1, który lada moment ma być dostępny w sprzedaży detalicznej [aktualna informacja z dn. 18 stycznia - był dostępny, bo już jest ponoć wszystko sprzedane...]. Inni dotychczasowi maruderzy, czyli Roger Linn i Dave Smith, też pokazali produkt, o którym mówili od dłuższego czasu, a jakoś im nie wychodziło jego pokazanie – maszyna perkusyjna Tempest wreszcie zobaczyła światło dzienne i już w czerwcu ma być dostępna.
Behringer natomiast swój nowy mikser cyfrowy X32 trzyma za szkłem, co jest nieomylnym znakiem, że urządzenie jeszcze nie działa. No nic, może we Frankfurcie będzie można go dotknąć. W końcu Presonus, zanim pokazał swoją cyfrówkę (Studio Live, teraz sterowaną nawet z poziomu iPada) też prezentował ją jak żółwia w akwarium…
Na stronie Daily Mail pojawił się artykuł opisujący proceder, jakiego dopuściła się grupa didżejów z Wielkiej Brytanii. Polegał on na tym, że za pomocą 1.500 kradzionych lub sklonowanych kart kredytowych kupowali oni własne piosenki z serwisów iTunes i Amazon. Jedenaście osób w wieku od 19 do 41 lat zakupiło utworów za łączną sumę 780 tysięcy dolarów, co dało im wpływy w postaci honorariów w wysokości 288.000 dolarów i pozycje w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych utworów. Grupa działała w okresie od stycznia 2008 do czerwca 2009.
To nie pierwszy i na pewno nie ostatni przypadek, że listy przebojów odrobinę fałszują rzeczywistość, a w tle pojawiają się niemałe pieniądze…
Firma Yamaha poinformowała o podpisaniu umowy z Rupertem Neve i jego firmą Rupert Neve Designs w zakresie współpracy przy rozwijaniu technologii Virtual Circuitry Modelling (VCM), pozwalającej uzyskać charakterystykę brzmieniową typową dla układów analogowych. VCM odtwarza w domenie cyfrowej brzmienie klasycznych kompresorów, korektorów oraz wielośladów taśmowych z lat 70. minionego wieku i stosowana jest w mikserach cyfrowych Yamahy. Za technologią VCM stoi zespół pod wodzą Toshifumi Kunimoto (na zdjęciu z lewej strony), który wcześniej opracował pierwsze syntezatory z modelowaniem fizycznym – VL1 i VP1. W przypadku modelowania brzmienia urządzeń Neve szczególną uwagę zwrócono na efekt subtelnej saturacji. Rupert Neve stwierdził, że VCM jest pierwszą cyfrową technologią, która dokładnie odtwarza brzmienie jego produktów analogowych. Hmm, ile w tym prawdy, a ile PR-u? Przekonamy się gdy urządzenia Yamaha brzmiące jak Neve trafią do użytkowników.
Na styczniowych targach NAMM firma Behringer zaprezentuje nowy mikser cyfrowy o nazwie X32, który powstał we współpracy ze specjalistami z Midasa. Jest on przeznaczony zarówno do pracy live jak i do nagrań i oferuje 32 kanały wejściowe oraz 16 grup – wszystkie pracujące w pełnym trybie Total Recall. Każdy kanał oraz każdy tor wyjściowy wyposażone są w złącza insertowe. Do dyspozycji będzie 6 wysyłek i 6 powrotów Aux, 8 stereofonicznych powrotów efektów, 6 mikserów matrycowych z insertami, 6 grup wyciszania i 8 grup cyfrowo sterowanych wzmacniaczy. Co więcej – mikser uzbrojony w opcjonalną kartę rozszerzeń (USB/FireWire) może pracować jako w pełni funkcjonalny interfejs audio, a przez opcjonalne porty AES-50 pozwala podpiąć cyfrowego multicore’a obsługującego do 48 torów sygnałowych.
Czytaj dalej
Brytyjski magazyn Sound on Sound, który świętuje swoje 25-lecie obecności na rynku, opublikował listę 25 najważniejszych zdaniem jego redaktorów produktów, które zmieniły świat nagrywania. Oto ona (w kolejności alfabetycznej):
 |
- Ableton Live
- Akai S900
- Alesis ADAT
- Antares Auto-Tune
- Atari ST
- Celemony Melodyne DNA
- Digidesign Pro Tools
- Emu Proteus
- Focusrite Liquid Channel
- Fostex DMT8
- Genelec 1031A
- Korg M1
- Line 6 Pod
|
- Mackie CR1604
- MOTU 828
- Nemesys Gigasampler
- Opcode Studio Vision
- Propellerhead Rebirth
- Roland D50
- Sony R-DAT Format
- SSL AWS900
- Steinberg VST SDK
- Tascam MSR24
- TC Finalizer
- Yamaha 02R
|
Z mojego punktu widzenia brakuje tu kilku istotnych elementów, które być może nie były zauważalne z perspektywy Wielkiej Brytanii czy całego tzw. świata Zachodu, ale u nas (choć z pewnością nie tylko) odegrały istotną rolą. To przede wszystkim karty dźwiękowe Creative z serii Sound Blaster, ze szczególnym wskazaniem modelu Live!, program Fruity Loops i później FL Studio) oraz to, co redaktorzy SOS przeoczyli zdecydowanie – mikrofony pojemnościowe produkcji chińskiej: Studio Project, MXL, sE Electronic i inne. Mówiąc szczerze jestem sobie w stanie wyobrazić współczesną muzykę bez np. Liquid Channel, Genelec 1031, Opcode Studio Vision czy MOTU 828 (z całym szacunkiem dla tych świetnych produktów), ale tak naprawdę obraz tego co słyszymy z mediów zmieniły właśnie te tanie, ogólnie dostępne mikrofony, monitory odsłuchowe czy programy do układania bitów. Poza tym czy taki np. SSL AWS900, który trafił chyba tylko do domowych studiów nagrań bogatych muzyków miał aż tak duże znaczenie dla branży? Chyba w tym kontekście, że wskazał nowy kierunek działania firmy SSL. W każdym razie lista powyższa jest dość dyskusyjna.
QSC Audio Products informuje o nazwiązaniu współpracy z M&W Pro Audio (grupa założona przez Grega Mackie i Petera Wattsa), której celem ma być stworzenie serii cyfrowych konsolet audio. Greg, który odszedł ze swojej firmy w 2003 roku przez jakiś czas pracował tam jako konsultant, ale zdaje się, że obie strony zakończyły tę współpracę bez żalu. Peter Watts jest natomiast specjalistą z 35-letnim doświadczeniem w branży, zdobytym m.in. przy tworzeniu sterowanej cyfrowo konsolety Trident DiAn. Układ jest taki, że panowie z M&W Pro Audio projektują konsolety, a QSC zajmuje się produkcją, marketingiem i dystrybucją. Pierwszy produkt będący efektem tej spółki ujrzy światło dzienne w pierwszej połowie 2011 roku.
Poniższe ilustracje to pierwsze, jeszcze nieoficjalne zdjęcia nowego interfejsu Avid Mbox 3, o którym informacja ma się ukazać dopiero w przyszłym tygodniu. Pojawi się zarówno Mbox 3 jak i Mbox 3 Mini. Zorientowani twierdzą, że pojawi się też nowy Mbox 3 Pro, który funkcjonalnie ma odpowiadać interfejsowi Digi 003, który z kolei zostanie zastąpiony nowym 004 przewidzianym na styczeń 2011 roku. A jak będzie naprawdę? Zobaczymy.
Zawsze kiedy Moog zaczyna pracować nad nowym instrumentem, zdecydowanie wzrasta temperatura w syntezatorowym światku. Tym razem szykuje się nie tylko wzrost temperatury, ale i ciśnienia u niektórych osób. Moog ma dla nas [?] (postawmy tu jeszcze znak zapytania…) najnowszą wersję syntezatora Voyager. Voyager XL ma pojawić się w sprzedaży już pod koniec tego roku i będziemy mogli go podziwiać na styczniowym NAMM 2011.
Czytaj dalej
To nie jest wiadomość na Prima Aprilis, ale najprawdziwsza prawda. Harman, mający w swoim portfolio takie firmy jak JBL, Crown, AKG, Digitech i wiele innych, chyba nie znalazł już żadnej firmy pro-audio na rynku i postanowił kupić magazyn Newsweek (i to bynajmniej nie w kiosku na rogu). Jego zakup ograniczył się wprawdzie wyłącznie do wersji amerykańskiej, ale i tak sensacja jest spora. Sam proces zakupu też nie był typowy, bo odbył się poprzez aukcję. Szczegółów transakcji i kwoty nie podano.
Czytaj dalej
SOUNDEDIT, czyli Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych to impreza wyjątkowa i nie mająca bezpośrednich odpowiedników w Europie i okolicach. Tegoroczna edycja odbędzie się w Łodzi w dniach 10-12 września w trzech obiektach: Toya Studios, Opus Film (oba przy ulicy Łąkowej) oraz w Filharmonii Łodzkiej przy ul. Narutowicza.
Festiwal to koncerty i prezentacje, ale przede wszystkim bezpłatne warsztaty prowadzone przez najlepszych specjalistów z naszej branży. W tym roku zapowiada się prawdziwa uczta dla osób chcących rozwinąć swoje umiejętności, poznać nowe techniki, czy po prostu porozmawiać z prawdziwymi autorytetami. W Łodzi będą gościć m.in.: Gordon Raphael, Mad Professor, Count i Chris Nagle, a także Marek Walaszek, Małgorzata Polańska oraz Andrzej Smolik. Wczoraj swój przyjazd potwierdził też człowiek-legenda – Robin Guthrie – wspaniały muzyk, producent, gitarzysta, współzałożyciel grupy Cocteau Twins. Guthrie, który jest także współtwórcą wytwórni płytowej Bella Union, spotka się w Łodzi z publicznością festiwalu oraz weźmie udział w warsztacie prowadzonym przez producenta, Counta.
W jaki sposób można wziąć udział we wspomnianych wyżej warsztatach?
Czytaj dalej
Łotewska firma JZ Microphones ma w swojej ofercie szereg mikrofonów, których konstrukcja dość istotnie odbiega od tego, do czego przyzwyczaili nas inni producenci. Stosuje w nich m.in. kapsuły pojemnościowe, których membrany nie mają jednolicie napylonej złotem powierzchni, a jedynie okrągłe kropki o różnej średnicy. Teraz ma dla nas filtr przeciwpodmuchowy o dość niezwykłej konstrukcji. Wydawało mi się, że wyglądający jak durszlak metalowy filtr Groove Tubes PF (złośliwcy mówią, że to kopia Stedmana, ale Aspen Pitmann twierdzi, że wytłoczenia są pod innym kątem i to w ogóle co innego) to wszystko, na co stać producentów. I miałem rację – wydawało mi się. Łotysze z JZ uznali, że ich mikrofony są tak wysokiej jakości, że wszystkie filtry znajdujące się na rynku jedynie psują ich fantastyczne brzmienie, i nie mieli innego wyjścia, jak tylko skonstruować swój filtr.
Czytaj dalej
Tego typu informacje będą się pojawiać coraz częściej. I to pomimo mody na sprzęt analogowy i dokładnie z takiego samego powodu, z jakiego maszyny parowe zostały zastąpione silnikami spalinowymi i elektrycznymi. Mająca swoją siedzibę w Hebden Bridge brytyjska firma Calrec Audio poinformowała oficjalnie, że z dniem 30 listopada 2010 zaprzestaje produkcji konsolet analogowych.
Czytaj dalej
Marvin Caeser, współzałożyciel Aphex Systems oznajmił dziś, że sprzedał wszystkie swoje udziały w firmie i odszedł z niej po 35 latach spędzonych jako jej prezes. Właścicielami Aphexa są obecnie David Wiener i Robin Sibucao działający jako DWC. Obaj mają duże doświadczenie w branży audio i doskonałe rozeznanie w rynku. Firma działa dalej z tym samym zespołem i w tym samym miejscu co do tej pory, a jej szefem został Rick McClendon, który tuż przed przejęciem zarządzał firmą na zlecenie jej właściciela jako szef firmy consultingowej Pro Sales Management.
Czytaj dalej
> Najnowsze komentarze