Wśród aplikacji dla iPhone’a zaczynają sie pojawiać takie, o którym można z pełnym przekonaniem powiedzieć, że mogą stać się narzędziem do kreowania prawdziwie użytechnych brzmień. Jednym z nich zdaje się być iceGear Argon, będący wirtualnym odpowiednikiem jednogłosowych syntezatorów analogowych. Czytaj dalej
Wiemy już trochę więcej o nowym iPadzie, który – czym dłużej na niego się patrzy i więcej o nim czyta – tym bardziej przypomina przerośniętego iPhone’a. No cóż, jest to zamknięta platforma i tylko od Apple będzie zależało, na ile będą mogli z niej skorzystać deweloperzy (jest już SDK dla iPada). Oprócz standardowego portu dokującego będzie też port wideo (we własnym formacie Apple), a dostęp do niego będzie sterowany z poziomu systemu, czyli też zakres wykorzystania tej funkcji będzie określać producent iPada. Czytaj dalej
Steve Jobs zaprezentował dziś najnowszy produkt Apple. Urządzenie, o którego nazwie krążyły legendy, nazywa się iPad. Jest to pełnoprawny komputer ze sterowaniem dotykowym i wygląda na to, że mamy do czynienia z najważniejszą technologiczną premierą tego roku – tak w każdym razie twierdzą ci, którzy mieli już z nim do czynienia. Pod względem koncepcyjnym jest to jakby duży iPod touch, ale tak naprawdę to zaawansowane urządzenie z systemem operacyjnym zoptymalizowanym pod kątem uniwersalnego zastosowania. Czytaj dalej
Tworzenie aplikacji dla iPhone’a przez firmy z branży pro-audio to już standard. Mająca swą siedzibę w Chicago WaveMachine Labs, znana głównie z genialnej aplikacji Drumagog (hej! czy nie do niej podobna jest zapowiadana wtyczka Slate Digital Trigger!? Wiewiórki podpowiadają nam, że panowie się kiedyś znali, a teraz raczej się nie lubią, więc wnioski musicie już wyciągnąć sami).
A zatem WaveMachine ma w swojej ofercie aplikację dla iPhone’a, która wykorzystuje koncept znany z Drumagoga do wyzwalania różnego typu dźwięków – gitary, basu, saksofonu, syntezatora i perkusji.
Wygląda na to, że firmy z branży pro-audio znalazły sobie nowe źródło dochodów – aplikacje dla iPhone’a. Swój nowy produkt dla tego segmentu odbiorców zaprezentowała firma IK Multimedia, a jest to już 11 instrument z serii GrooveMaker.
Reggaeton, bo tak się nazywa, pozwala użytkownikowi bawić się w remiks muzyki w stylu latynoskim, poruszając się klimatycznie gdzieś między Portoryko a Miami. Do dyspozycji są kontrabasy, instrumenty perkusyjne i syntezatory, na których “gra się” używając 252 pętli i 161 megabajtów próbek. Czytaj dalej
Firma Makayama oferuje maszynę perkusyjną w postaci aplikacji dla iPhona i iPoda Touch. Można ją swobodnie programować w oparciu o gotowe rytmy z 160 całkowicie nowych brzmień. Przez trzy dni możemy z aplikacji korzystać za darmo, a potem, jeśli nam się spodoba, zapłacimy za nią 3 euro (bez jednego eurocenta). Nam się bardzo podoba
Firma Smule, zajmująca się tworzeniem aplikacji muzycznych dla iPhone’a, takich jak Ocarina czy I am T-Pain, otrzymała wsparcie finansowe od grupy inwestycyjnej Shasta Ventures, w okrągłej kwocie ośmiu milionów dolarów. Aplikacja I am T-Pain, którą stworzono z udziałem tego znanego wykonawcy i wyposażono w moduł korekcji intonacji Auto-Tune, “prostujący” głos użytkownika, została pobrana 700 tysięcy razy. Inna aplikacja, Ocarina, może się pochwalić liczbą 1,65 miliona pobrań. W ten sposób tylko w tym roku Smule zarobił 3 miliony dolarów.
Komentarz
Czy Smule jest odpowiednikiem Google w branży producentów oprogramowania muzycznego? Czy firma ta pokazała drogę, jaką powinni iść developerzy zajmujący się do tej pory kreowaniem coraz to bardziej ujednoliconych, setnych z rzędu wirtualnych kompresorów, korektorów i symulatorów brzmienia wzmacniaczy gitarowych? Czy smartfony, które coraz częściej przejmują rolę komputerów stacjonarnych i laptopów okażą się źródłem prawdziwych przychodów dla branży? Tego nie wiemy, ale wiadomo już na pewno, że pomysłowo napisana, atrakcyjna aplikacja dla takich urządzeń jak iPhone może przynieść jej twórcom prawdziwe zyski głównie dzięki temu, że jest bardzo tania i znajduje się w zasięgu każdego potencjalnego klienta. To również znakomity przykład dla wydawców muzyki, będący najlepszym świadectwem całkowitego upadku dotychczas znanego nam świata, w którym byli potężni wydawcy, wielkie gwiazdy i sklepy z płytami.
Szaleństwo na punkcie aplikacji muzycznych dla iPhone’a trwa w najlepsze, a ambasadorami w zakresie wykorzystania tego kompaktowego urządzenia w tworzeniu muzyki stają się coraz większe nazwiska, jak choćby Jordan Rudess. W internetowym sklepie App Store co chwila pojawiają się ciekawe aplikacje, a jedną z najnowszych jest Circuit Synth – kosztujący niecałe 3 euro wirtualny syntezator modułowy. Z pomocą Circuit Synth możemy tworzyć dźwięki odpowiednio łącząc ze sobą trzy oscylatory (sinus, prostokąt i trójkąt) oraz generator szumu, przetwarzając sygnały z wykorzystaniem takich technik syntezy dźwięku jak synteza addytywna czy modulacja częstotliwościowa. Aplikacja ma też wirtualną klawiaturę o rozpiętości jednej oktawy.
Wprawdzie Circuit Synth nie jest najlepszym instrumentem do wirtuozerskich popisów ani narzędziem do kreowania niesamowitych brzmień, ale ma jedną, niezaprzeczalną zaletę – pozwala zrozumieć zasady tworzenia dźwięków na bazie syntezy przebiegów statycznych. Przekładając wirtualne kable, łącząc ze sobą wejścia oraz wyjścia sterujące i sygnałowe poszczególnych modułów możemy się wiele nauczyć. Nie wspominając już o tym, że to naprawdę świetna rozrywka…
Aby wziąć udział w konkursie należy śledzić posty iZotopeInc na Tweeterze i wysłać tweeta przy informacji “I entered to win a FREE MacBook from @iZotopeInc to celebrate the launch of iDrum: RZA of Wu-Tang for iPhone http://bit.ly/iDRZA.” To wszystko.
16 grudnia iZotope wylosuje jednego szczęśliwca spośród tych, którzy wpisali swojego tweeta. Niestety, konkurs jest wyłącznie dla osób mających obywatelstwo USA.
Apple iPhone jako instrument muzyczny potrafi już naprawdę sporo. Oto demo z prezentacją aplikacji Looptastic Gold firmy SoundTrends (stoją za nią ludzie, którzy założyli MixMeister Technology), pokazujące, że na tym kultowym już przedmiocie można wykręcić świetne miksy.
A teraz najciekawsze – aplikacja jest całkowicie bezpłatna, a w komplecie otrzymujemy zestaw 60 pętli (6 miksów po 10 ścieżek każdy) i możliwość bezpłatnego pobrania 10 dodatkowych pętli autorstwa Jordana Rudessa (korzystając z opcji Loop Store dostępnej w programie, oferującej, ale już odpłatnie, setki pętli w klimatach Electro House, Drum n Bass, Trance, Hip Hop, Ambient, Minimal House, Breakbeat i Progressive House). Możemy też całość eksportować do postaci pliku sesji lub finalnego zgrania.
Sonoma Wire Works to producent oprogramowania znany m.in. z takich mobilnych aplikacji muzycznych dla iPhone’a jak FourTrack, InstantDrummer i DopplerPad, wtyczek DrumCore i KitCore czy pakietów brzmień z serii Discrete Drums.
> Najnowsze komentarze