Modulus 002 – polifoniczny syntezator przyszłości

Opublikowano przez

modulus002Nowy brytyjski syntezator o nieco futurystycznej nazwie Modulus 002 pojawi się na rynku prawdopodobnie już pod koniec lipca. Od razu warto zaznaczyć, że instrument ten z racji swojej ceny skierowany jest do profesjonalistów i to – dodajmy – tych dobrze zarabiających… Za cenę wynoszącą prawie 4000 euro będzie można jednak zakupić instrument niezwykły i w pewnym sensie bezkompromisowy.
Modulus 002 to zdecydowanie produkt klasy premium, zbudowany z bardzo estetycznych i wysokojakościowych elementów, wyposażony w pięciooktawową, półważoną klawiaturę Fatar z funkcją aftertouch. Instrument ma 12-głosową polifonię i co za tym idzie dwanaście partii multitimbral.

Syntezator dysponuje dwoma cyfrowymi oscylatorami na głos, dwoma suboscylatorami i taką samą liczbą generatorów LFO. Dlaczego w instrumencie tej klasy umieszczono oscylatory cyfrowe? Jak argumentują jego twórcy, są one przede wszystkim dużo bardziej stabilne i niezawodne, a zestrojenie takiej liczby generatorów analogowych (w sumie chyba 72) graniczyłoby z cudem. Dzięki takiemu rozwiązaniu Modulus oferuje również 50 dodatkowych przebiegów fal, co znacząco zwiększa jego możliwości w zakresie kreowania barw. Poza oscylatorami cały tor syntezy instrumentu jest analogowy.
Przedni panel instrumentu umożliwia szybki dostęp do wszystkich najważniejszych funkcji, a proces programowania syntezatora wspomaga duży, kolorowy wyświetlacz LCD. Także za pomocą panelu czołowego możemy uzyskać dostęp do zaawansowanych funkcji modulacji, sekwencera (16 ścieżek i 32 kroki) oraz wyjątkowo „grywalny” i rozbudowany arpeggiator. Co ciekawe, dzięki specjalnej funkcji Animator syntezator potrafi tworzyć sekwencje, w których każdemu krokowi można przypisać inne wartości modulacji (a w Modulusie modulować można właściwie wszystkie możliwe parametry). Instrument ma jeszcze wiele interesujących funkcji.
Na koniec jeszcze jedna i dosyć zaskakująca funkcją, którą dysponuje Modulus 002. Otóż, syntezator – jeżeli podłączymy go do sieci wi-fi i zalogujemy się na naszym koncie na stronie producenta – jest w stanie pobierać zmagazynowane tam presety ustawień. Tak więc z poziomu przeglądarki możemy ładować do instrumentu zachowane wcześniej barwy lub po prostu wymieniać się nimi z innymi użytkownikami Modulusów. Ciekawe i naprawdę nowatorskie.
Choć Modulus sprawia wrażenie instrumentu luksusowego, to jego producenci nastawiają się na produkcję masową. Pozostaje nam trzymać kciuki za ich powodzenie.
Dokładne specyfikacje i prezentacje audio/video dostępne są na stronie producenta.

Tagi: , , , ,

3 komentarze do wpisu „Modulus 002 – polifoniczny syntezator przyszłości

    1. Delynn

      Szczerze, podejrzewam, że jeśli cozdhi o samą barwę, przynajmniej z tego demo, to wystarczyło go przepuścić przez jakiś przester, pewnie cyfrowy i efekt byłby podobny, a z K1 można było wyciągnąć dość dużo, od bardzo parapetowych brzmień, ktf3re można było wzbogacić o mikrousterki i fajnie zabrudzić przy odrobinie wprawy po metaliczne postindustrialne drony i perkusyjne brzmienia, pamiętam też, że miał powgrywane jakby loopy z połączonych po kolei brzmień perkusyjnych tworzących jakby dziwne sekwencje. Jak na sprzęt do dostania za 100-300pln, genialne. W moim studiu trafił na pechowy okres, kiedy już miałem za dużo sprzętu by go realnie wykorzystywać w nagraniach i stwierdziłem, że czas na reorganizację i ograniczenie instrumentarium do minimum. Dziś go chyba bardziej żałuję od DX7, ktf3rego lubiłem i jakoś nie miałem problemf3w z programowaniem. Stwierdziłem jednak jeśli coś nie ma gałek na wierzchu i ma pamięć, opuszcza pokład .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszystkie pola są wymagane. Wybierz avatar