NAMM 2015 – pierwsze impresje

Opublikowano przez

namm2015Wprawdzie nie jest pod słońcem Kalifornii, ale pod chmurami Mazowsza, jednak uważnie przyglądam się temu, co się dzieje w Anaheim, gdzie dosłownie przed chwilą zaczęły się największe targi muzyczne na świecie. Na tegorocznych NAMM jak zwykle zasypano nas nowościami. Choć już wiele lat temu rozszyfrowano skrót NAMM jako „not available, mayby May”, ale potraktujmy to jako złośliwość… Faktem natomiast jest, że pokazywane w Anaheim produkty pojawiają się na rynku gdzieś w okolicach połowy roku, a chlubne wyjątki w zasadzie potwierdzają tylko tę regułę.

Czy zatem pokazano coś, co wywróci do góry nogami nasz świat produkcji muzycznej i sprawi, że zacznie ona wyglądać zupełnie inaczej niż do tej pory? Nie sądzę. Tego typu procesy trwają zazwyczaj latami, a takie debiuty jak ADAT czy Line 6 POD (pierwsze dwie rzeczy, które przyszły mi do głowy w kwestii rewolucyjności) zdarzają się bardzo rzadko.

Po stronie oprogramowania mamy mniejsze aktualizacje Ableton Live, Bitwig Studio, Steinberg HALion i Groove Agent, nową wtyczkę PSPaudioware (świetną emulację Leslie), nową wersję Peavey ReValver, wtyczkę normalizacji głośności od TC Electronic, Softube Transient Shaper (coraz częściej kompresory są zastępowane właśnie przez tego typu narzędzia) oraz informację o rozpoczęciu współpracy Roba Papena z MUSE w kwestii Explorera na tę platformę sprzętową oraz informację o spotkaniu.

Bardzo mocno zaatakował konkurencję Korg, który oprócz zapowiadanego już ARP Odyssey pokazał też Kaossilator 2S i stację roboczą Kronos 2. Mamy też Mooga z reinkarnacją Modulara (więcej szczegółów w lutowym numerze EiS), analogowy Oberheim Two Voice Pro, zapowiadanego już Rolanda JD-Xi (trochę w tej samej kategorii co microKorg, ale z kilkoma ciekawymi funkcjami) oraz jego większego brata JD-XA, mikser Rolanda dla serii AIRA, kontynuację „zwierzęcej” serii Akai pod postacią Timbre Wolf i Tom Cat, arcyciekawy, kieszonkowy Teenage Engineering PO-12, Clavia Nord Electro 5 i szereg innych nowości, do których jeszcze nie zdążyłem dotrzeć.

Tagi:

5 komentarzy do wpisu „NAMM 2015 – pierwsze impresje

  1. Jaszko

    Dzisiaj Arturia zakomunikowała światu, że wypuszcza na rynek swój interfejs, AudioFuse. Po obejrzeniu filmiku promocyjnego stwierdzam, że jest to całkiem interesujący produkt, choć rewolucją też bym go nie nazwał. Ale polecam samemu się zapoznać: http://arturia.com/audiofuse/overview Zresztą, i tak wiadomo, że dopiero solidne testy (może na łamach EiS? 😉 ) dadzą odpowiedź na pytanie o realną wartość tego produktu

    1. Tomasz Wróblewski Autor wpisu

      Nie chcę wyprzedzać faktów, bo interfejs trafi do nas w okolicach maja, ale z tego co wiem, to będzie naprawdę udany produkt za rozsądne pieniądze, jak na swoje możliwości. Sugerowany detal to 550 euro. Najistotniejszą cechą tego urządzenia jest bardzo rzadko spotykany w produktach z tej półki cenowej, ale i w ogóle – chyba ostatni, w jakim to widziałem to był Groove Tubes Brick – w pełni symetryczny tor audio – od wejścia do wyjścia. Szum, jaki Arturia zrobiła wokół tego urządzenia nie jest bezpodstawny.

  2. were

    "Bardzo mocno zaatakował konkurencję Korg, który oprócz zapowiadanego już ARP Odyssey pokazał też Kaossilator 2S i stację roboczą Kronos 2."

    To też, ale chyba ciekawsze produkty Korga to MS20 i sekwencer SQ1 z konwersją midi do CV:
    http://www.sonicstate.com/news/2015/01/22/namm-2015-korg-ms-20-desktop-kit-and-sq-1-sequncer/

    Absolutnym szokiem (pozytywnym) jest powrót syntezatora Prophet 6 (Yamaha przekazała DSI nieodpłatnie prawa do produkcji tego sprzętu!).
    Więcej newsów tutaj, polecam:
    http://www.sonicstate.com/news/shows.cfm?show=namm%202015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszystkie pola są wymagane. Wybierz avatar