Pro Tools w abonamencie i co dalej?

Opublikowano przez

pt11Sporo ciekawych rzeczy dzieje się ostatnio wokół Pro Tools. Szeroko komentuje się fakt wprowadzenia nowej polityki firmy Avid w zakresie tzw. rocznego abonamentu, który będzie uprawniał właścicieli Pro Tools do bezpłatnych aktualizacji i szerszego dostępu do obsługi klienta. Moje obserwacje na ten temat zawarłem w artykule wstępnym do styczniowego numeru EiS, a tu chciałem zwrócić uwagę na nieco inne rzeczy. Faktem jest, że jeśli ktoś chce wejść w posiadanie PT11 stosunkowo niedużym kosztem, to musi się pospieszyć, ponieważ do końca tego roku każdy zarejestrowany użytkownik „lżejszej” wersji PT, np. Express, LE czy M-Powered może ją aktualizować do natywnego PT11 za jedyne 199 dolarów. A więc jeśli gdzieś komuś się uda jeszcze ustrzelić jakiegoś M-Audio z PT Express albo Avida Fast Track Solo, to warto kupić taki interfejs choćby po to, aby mieć dołączony PT Express, a następnie aktualizować go do natywnego PT11 za wspomniane 199 dolarów.
Swoją drogą wiele osób zastanawiało się, czy Avid da sobie radę z zapewnieniem aktualizacji właścicielom takich abonamentów, przebąkując coś o kłopotach z obsadą programistyczną na Ukrainie i podobnych rzeczach. Nie byłbym sobą, gdybym nie przeprowadził w tej sprawie małego śledztwa i nie porozmawiał z kilkoma osobami, które mogą coś wiedzieć.

Fakty są następujące. Kilka lat temu, od pierwszego poważniejszego tąpnięcia finansowego w tej korporacji, dla redukcji kosztów Avid/Digidesign zaczął współpracować z firmą Global Logic, która tworzy oprogramowanie do różnych zastosowań, działając globalnie i współpracując z mniejszymi grupami realizującymi określone projekty. W Kijowie stworzono zespół, na początku składający się z 4 programistów, a później stopniowo rozrastający się, który zajmował się m.in. kodem dla Sibeliusa i częściowo dla Pro Tools. W rosyjskojęzycznym Internecie wciąż można znaleźć oferty pracy na te stanowiska, z opisem, czym dokładnie kandydaci mieliby się zajmować.
Wobec sytuacji na Ukrainie, ubiegłorocznego wycofania Avida z giełdy NASDAQ (z uwagi na nieterminowe przedstawienie raportu), powszechnie znanych kłopotów finansowych tego giganta i sporego bałaganu, zarówno w zarządzie, jak i na szczeblach kierowniczych, wiele osób sądziło, że mamy do czynienia z początkiem końca.

Jak więc w tym świetle wygląda sytuacja, że wprowadza się roczny abonament na PT, a producent tego oprogramowania ma niezbyt jasną przyszłość? No cóż. W listopadzie zaczął się intensywny nabór ludzi do ośrodków programistycznych Avida w Niemczech, Wielkiej Brytanii i w USA. Kilka dni temu poinformowano, że Avid dostał zgodę na powrót do notowań NASDAQ.

Wszystko więc wskazuje na to, że warunkiem powrotu Avida „na salony” było to, aby we własnym zakresie zorganizował szybki i duży przypływ gotówki. Akcja z abonamentem doskonale się wpisuje w cały scenariusz. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja jest daleka od stabilności, a tak naprawdę to po roku, gdy przyjdzie do kolejnych opłat abonamentowych, okaże się, czy ten misterny plan się udał. Jedno wiadomo na pewno – Avid zagrał o wszystko, ale prowadzący tę korporację Louis Hernandez Jr. wygląda na właściwego człowieka na właściwym miejscu.

Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszystkie pola są wymagane. Wybierz avatar