Dekonstrukcja: EWF, Fantasy

Opublikowano przez

Dwa lata pracy nad kilkoma minutami muzyki. I najtrudniejsza dekonstrukcja, jakiej kiedykolwiek się podjąłem. „Fantasy” Earth, Wind & Fire znam od końca lat 70. i jest to jeden z nielicznych utworów, z którymi łączy mnie bardzo osobista historia. Dopiero jednak próba rozłożenia go na pojedyncze partie pokazała mi, jak niezwykła konstrukcja kryje się pod pozorną lekkością tej muzyki.

Zobacz dekonstrukcję na YouTube

W tej dekonstrukcji zaglądamy do wnętrza „Fantasy”: od koncepcji Maurice’a White’a i historii Earth, Wind & Fire, przez powstawanie albumu All 'N All, aż po partie basu Verdine’a White’a, fortepiany, Clavinet, Rhodesa Dunna, gitarę Ala McKaya, perkusję Freda White’a, instrumenty perkusyjne, Phenix Horns, smyczki i niezwykle złożoną harmonię.

Poniżej cała sesja odtworzona od początku do końca oraz link do pobrania materiałów źródłowych (wyłącznie do celów edukacyjnych).

Zapisz się,
aby pobrać materiał

Aby pobrać ten materiał, konieczne jest podanie adresu email. Dzięki temu otrzymasz ode mnie informacje o najnowszych materiałach na 0dB.pl.

Wprowadzając swój adres email, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od 0dB.pl. Nie otrzymasz więcej niż jednej wiadomości w miesiącu. W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji.

Jeśli Twój adres email znajduje się już na liście 0dB.pl, nie zostanie on dodany ponownie.

6 komentarzy do wpisu „Dekonstrukcja: EWF, Fantasy

  1. Marcin Jewiarz

    Jako że jestem urodzony w połowie lat 80tych, to takie perełki jak EW&F odkrywałem dużo później, chyba przy okazji filmu Nietykalni (Boogie Wonderland), a potem to już poleciało.
    Szacunek za tą dekonstrukcję, bo zapewne im bardziej człowiek się wgryza tym więcej smaczków i problemów do rozwiązania napotykamy. Uwielbiam słuchać muzyki bez wokalu, a jeszcze jak miks jest nastawiony na uwydatnianie smaczków… Poezja. Dziękuję!

    1. Marcin Jewiarz

      Ceniąc Pracę Pana Tomasza, nie sposób dojść do wniosku, co musi siedzieć w głowie ludzi, którzy takie cuda komponują, aranżują i miksują. To chyba w każdej epoce są takie rodzynki, gdzie człowiek słucha i się zastanawia, jak to ktoś mógł wymyślić. Dekonstrukcja jest czasem kilkukrotnie trudniejsza, bo pewnie brakuje tego czegoś w głowie, co napędzało twórcę w tym konkretnym kierunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszystkie pola są wymagane.