Pro Tools w wersji SE

Opublikowano przez

Muszę przyznać, że coraz mniej rozumiem politykę firmy Avid. Podczas gdy inni producenci starają się zwiększać funkcjonalność swoich produktów (jak choćby Cockos, którego Reaper z wersji na wersję staje się jeszcze lepszym systemem DAW), Digidesign wymyśla co rusz to bardziej okrojone mutacje swoich sztandarowych produktów tylko po to, by więcej było tych, za które trzeba zapłacić. Tak właśnie jest z nową wersją Pro Tools SE (już ochrzczonej w Internecie mianem shitty edition…).
Tak naprawdę to aktualna wersja Pro Tools Essentials, którą otrzymamy za darmo ze sprzętem M-Audio, i która pozwoli rozpocząć przygodę z systemem Pro Tools wszystkim początkującym użytkownikom. W zestawie otrzymujemy ponad 100 wirtualnych instrumentów będących uproszczonymi wersjami już znanych wtyczek, oraz szereg efektów RTAS, bez możliwości zastosowania zewnętrznych. Pro Tools SE pozwala nagrywać jednocześnie 2 ślady audio, otwiera maksymalnie 16 ścieżek audio i 8 ścieżek instrumentalnych (łącznie można miksować do 24 śladów w sesji). Oprogramowanie funkcjonuje na komputerach PC i Macintosh.

10 komentarzy do wpisu „Pro Tools w wersji SE

  1. grzegorz

    To ja już wolę FL Studio od takiego PT SE… Korzystają z tego, ze są znana i ceniona marką na rynku pro a nieswiadomi ludzie kupujac cos slabego z takim programem majacym w nazwie Pro Tools, mysla ze maja super ‚domowe studio’ bo oparte na ‚swiatowej klasy programie wykorzystywanym przez najwiekszych profesjonalistow’….

  2. Bumcykcyk

    E tam wypierd LE. Samo w sobie to opcja nie wiadomo dla kogo. Na upartego może dla montażystów dźwięku na potrzeby wizji, ma OMF. Ale na rozszerzenie do post produkcji trzeba wydać drugie tyle. Domowe studia? Parę instrumentów na krzyż (albo płatne rozszerzenie „muzyczne” nie kompatybilne z postprodukcyjnym?) + specyficzna obsługa ? ograniczenia ścieżek ? Brak kompensacji latencji ? … Pro Tools w tym segmencie rynku to naciągactwo i tyle.

  3. J.

    Chodzilo mi o ilosc funkcji jaka oferuje LE w stosunku do SE,nie napisalem,ze LE i HD to to samo, wbrew pozorom lepiej kupic mboxa za 2 tys z LE w komplecie,niz m-audio za te same pieniadze z SE,to chyba logiczne i to mialem na mysli:)W HD akurat nie ma grama wiecej instrumentow wirtualnych niz w LE.Niewazne,do wyprodukowania dobrze brzmiacej piosenki,LE z mboxem lub lepiej z ElevenRack i rozszerzeniem PTIEP jest niezlym wypierdem,pozniej wystarczy wziac sesje do studia odpalic na HD i zmiksowac.

  4. Bumcykcyk

    W zasadzie to się zgadzamy. Mi z kolei bardziej chodziło o to że PT w segmencie nie-pro to nic specjalnego. Do studiów domowych / projektowych to jednak przydaje się więcej „muzycznego” charakteru softu niż zbieranie i obróbka – do tego równie dobrze da się zmusić darmowe Audacity. A w protoolsach ogółem tego za dużo nie ma, format wtyczek specyficzny itd. W ogóle to do wyprodukowania dobrze brzmiącej piosenki to są potrzebne bardziej przyzwoite monitory w dobrej adaptacji akustycznej i umiejętności niż program 🙂

  5. mha

    „Muszę przyznać, że coraz mniej rozumiem politykę firmy Avid. (…) wymyśla co rusz to bardziej okrojone mutacje swoich sztandarowych produktów tylko po to, by więcej było tych, za które trzeba zapłacić.”

    nie no, rozumiesz całkiem dobrze 😉

Dodawanie komentarzy do tego artykułu zostało wyłączone [?]