Wpisy autora

Tomasz Wróblewski

The Edge leje krokodyle łzy

Opublikowano przez
W wywiadzie dla undercover.com.au gitarzysta formacji U2 przestrzegł cały świat, że jak tak dalej pójdzie, to nikt już nie będzie inwestować w muzykę, promować tras koncertowych, podpisywać kontraktów płytowych, publikować nagrań i całej tej reszty z tym związanej. Wg niego „działania tego typu są niezbędne, co widać już od czasu The Beatles”. Dodaje też, że „ludzie kupują szerokopasmowy internet po to, by pobierać z sieci wszystko co w nią wpadnie, a jednocześnie nie zauważają, że sami mogą się znaleźć w takiej sytuacji, że cała ich praca jest rozkradana”.
Ciekawie kwestię słabej sprzedaży płyty No Line On The Horizon tłumaczy też sam Bono: „Zrobiliśmy album, który ma początek, środek i koniec. Sądzę, że to zbyt dużo dla ludzi, którzy wyrastali na pojedynczych hitach gwiazdek popu”.
Chyba U2 nie lubi już ludzi i otaczającego już świata, skoro członkowie tej grupy tak negatywnie oceniają swoich potencjalnych słuchaczy. A oni niespecjalnie lubią kiedy w zawoalowany sposób nazywa się ich złodziejami i tępakami…

ADAM w formacie multimedialnym

Opublikowano przez
Niemiecka firma ADAM Audio, znana chyba wszystkim z produkcji oryginalnych monitorów z driverami wysokotonowymi ART (nie mylić z przetwornikami wstęgowymi, zasada pracy jest zupełnie inna), pochwaliła się swoim nowym produktem wykorzystującym znane już wszystkim elementy. Jest to biurkowy, aktywny system monitorowy zbudowany w oparciu o kompaktowe zestawy A5 oraz subwoofer Sub7.
Przypomnijmy, że monitory A5 to „downgrade” modelu A7, tyle tylko że z 5-calowym wooferem, który wg informacji producenta przetwarza niskie tony aż do 55 Hz w dół. Subwoofer aktywny Sub7 został zaprojektowany specjalnie pod kątem współpracy z A7 i A5, podobnie jak one dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych (białej, czarnej matowej i czarnej lakierowanej).

Komentarz
W zasadzie nie ma o czym pisać, bo zarówno A5 jak i Sub7 to produkty znane już od wielu miesięcy. Zastanawia tylko jedno – dlaczego producent o takiej renomie, postrzegany jako innowator w dziedzinie monitorów odsłuchowych, decyduje się zaprezentować na prestiżowych było-nie było targach NAMM odgrzewane po dwakroć kotlety? Oczywiście nikt nie ma obowiązku pokazywać na każdych targach coraz to nowszych produktów, ale po co od razu takie kreowanie nowości na siłę…?

Będzie nowy hit. Clavia szykuje stage-piano!

Opublikowano przez

Najnowszy instrument szwedzkiej firmy Clavia to Nord Piano, którego oficjalny debiut przewidziany jest na styczeń 2010 roku podczas targów NAMM w Anaheim. Nowe piano ma 88 ważonych klawiszy, waży 18 kg, charakteryzuje się wysoką jakością wykonania i przeznaczonej jest dla muzyków pracujących zawodowo na scenie. Podczas prac konstrukcyjnych szczególną uwagę zwrócono na to, by użytkownik miał łatwy dostęp do wszystkich funkcji odpowiedzialnych za brzmienie. A skoro o brzmieniu mowa – wraz z instrumentem otrzymujemy barwy kilku fortepianów akustycznych i elektrycznych oraz klawesynu. Nord Piano może też korzystać ze wszystkich barw z kolekcji Nord Piano Library, które można pobrać za darmo ze strony Nordkeyboards.com. Wszystkie barwy przechowywane są w pamięci flash o pojemności 512 MB, co pozwala na ich niezwłoczne ładowanie. Do zarządzania brzmieniami z poziomu komputera służy aplikacja Nord Sound Manager dla systemów Mac OS X, Windows XP, Vista i Windows 7.

Nord Piano został wyposażony w funkcję Nord Resonance Ready, która pozwala wzbogacić dźwięk o elementy charakterystyczne dla instrumentów akustycznych. Można do niego podłączyć inny nowy produkt Clavia, jakim jest Nord Piano Pedal (dostarczany razem z instrumentem), który skonstruowano tak, by z jego pomocą mieć dostęp do wszystkich trzech funkcji realizowanych przy pomocy trzech pedałów w klasycznych fortepianach – soft (una corda), sostenuto i sustain. Co więcej, Nord Piano Pedal pozwala na stosowanie techniki polegającej na wciśnięciu pedału do połowy itp.

W sekcji efektów znalazł się 3-pasmowy korektor z przestrajanym środkiem i możliwością zapisu ustawień. Jest także tremolo, efekt panoramowania, auto-wah, phaser, flanger oraz chorus. Sekcja Nord Piano Speaker umożliwia modelowanie brzmienia klasycznych wzmacniaczy o kolumn (Small, JC lub Twin) oraz aktywowanie lampowego przesterowania gałką Drive.
W panelu przyłączeń znajdziemy dwa niesymetryczne wyjścia TS 1/4”, wyjście monitorowe TRS 1/8”, wyjście słuchawkowe, gniazdo do podłączenia pedału Piano i dodatkowego kontrolera nożnego, złącze USB, wejście i wyjście MIDI oraz gniazdo kabla sieciowego. Opcjonalnie można dokupić podstawki, miękki pokrowiec oraz statyw.

Uwaga: prezentowane zdjęcie ilustruje prototyp instrumentu – już teraz wiadomo, że na panelu pojawi się kilka zmian, o czym producent lojalnie informuje. Cena Nord Piano nie jest jeszcze znana. Chcąc uzyskać więcej informacji prosimy kontaktować się z dystrybutorem Clavia, firmą Audiostacja.

WaveLab jest na bieżąco

Opublikowano przez
Steinberg zaplanował do końca tego roku dostarczyć swoim klientom aktualizację edytora WaveLab, która mogłaby pracować pod kontrolą systemu Windows 7. I słowa dotrzymał. Ze strony Support można pobrać nowe wersje: WaveLab 6.1.1, WaveLab Studio 6.1.1 oraz WaveLab Essential 6.0.1. Nie ma potrzeby odinstalowywania poprzedniej wersji – aktualizacja nadpisuje się nad nią bez żadnych problemów.

PSP Audioware pamięta o użytkownikach

Opublikowano przez
Nasz rodzimy team PSP, który już zapewne szykuje walizki przed wylotem na targi NAMM w Anaheim (przy tej temperaturze w kraju wcale im się nie dziwimy…) poinformował wszystkich swoich userów o prezencie, który mogą znaleźć logując się na swoje konto na witrynie www.pspaudioware.com. Jest to ni mniej-ni więcej tylko gorący jeszcze update klasycznego już VintageWarmera 2 w wersji 2.3.0
Aby zainstalować nową wersję należy jedynie uruchomić program instalujący, który automatycznie nadpisze wszystkie potrzebne dane w systemie (jeśli ktoś wcześniej zainstalował publiczną betę wersji 2.3.0, to nie musi jej teraz usuwać).

Free Ohm Force Sympthom

Opublikowano przez

Do grona tegorocznych Mikołajów dołączyła firma Ohm Force, znany i ceniony producent wtyczkowych procesorów i instrumentów.

Ohm Force loves you. That’s free ! You can also try out the standalone versions – little apps with no host needed!

Uczucie wszechogarniającej miłości do bliźniego kazało panom z OF udostępnić na swojej stronie specjalną wersję doskonałego syntezatora Sympthom (każdy produkt tej firmy nosi nazwę, w której pojawia się sylaba Ohm…). Owa wersja – Performer Edition – różni się od wersji komercyjnej tym, że ma gotowe programy, bez możliwości ich edycji. Ale nie narzekajmy, 1200 presetów zbyt szybko się nie znudzi. Tym bardziej, że wciąż mamy do dyspozycji wszystkie kontrolki odpowiedzialne za zmianę brzmienia w czasie rzeczywistym. Co więcej, możemy je przypisać do manipulatorów kontrolera sprzętowego i szaleć na koncertach. Warto dodać, że w gronie użytkowników pełnej wersji znajdują się tacy wykonawcy jak Stuart Price czy poszukujący coraz to nowszych brzmieniowych doznań Jordan Rudess.

Poniżej znajdziecie film z prezentacją możliwości jakie drzemią w oprogramowaniu Ohm Force (musimy na początku przebrnąć przez prezentację najbliższej rodziny autora i zawartości jego kuchni…)