Bitwig Studio już na początku 2014 roku?

Opublikowano przez

Bitwig studioJedna z bardziej wyczekiwanych premier na rynku oprogramowania muzycznego wydaje się być coraz bliższa i bardziej realna. Wszyscy, którzy zdążyli się już zniechęcić i zwątpić w to czy Bitwig Studio w ogóle pojawi się na rynku mogą chyba odetchnąć z ulgą. Po dwóch latach kuszących zapowiedzi niemieccy programiści ogłosili właśnie na swoim profilu facebookowym ostatnią fazę beta testów i zapowiedzieli oficjalną premierę programu na styczniowych targach NAMM.

Bitwig Studio to cyfrowa stacja robocza kreowana na głównego konkurenta Ableton Live, co jest dosyć zrozumiałe jeśli weźmiemy pod uwagę zarówno sam wygląd programu (podział na dwa widoki: linearny i nielinearny) jak i to, że pracują przy nim byli programiści Abletona. Na dokładne specyfikacje przyjdzie jeszcze czas, warto jednak nastawiać oczy i uszy, bo Bitwig Studio zapowiada się bardzo interesująco. Twórcy programu postawili przede wszystkim na łatwość i wygodę pracy, tworząc kompletne narzędzie do produkcji muzycznej, z całą gamą pokładowych efektów i instrumentów pracujących na wzór systemu modularnego. Nie obędzie się także bez kilku nowatorskich rozwiązań, takich jak na przykład „ścieżki hybrydowe” – które pozwalają pracować równocześnie na klipach audio i MIDI oraz „edycję warstwową”, która pozwala na równoczesny podgląd wielu ścieżek poddawanych edycji.

Pozostaje mieć nadzieję, że na zapowiedziach się nie skończy i Bitwig Studio 1.0 rzeczywiście trafi do sprzedaży w pierwszych miesiącach 2014 roku. Poniżej jeden z najnowszych filmów, jaki udostępnili twórcy Bitwig na swoim profilu YouTube, pokazujący możliwości programu w zakresie zgrywania i plasterkowania.

Pogadanka Na Temat. Monitory, część 1

Opublikowano przez

JBL_M2Przed premierą nowego wydawnictwa 0dB.pl, o którym więcej szczegółów już wkrótce, postanowiłem opublikować cykl pogadanek z nim związanych i sygnalizujących jego tematykę, treść i zawartość. Potraktujcie to jako swego rodzaju wprowadzenie, siłą rzeczy mocno skrócone i w odcinkach. W pierwszych naszych Pogadankach Na Temat zajmiemy się bliżej kwestiom studyjnych monitorów odsłuchowych, a potem poruszymy szereg innych, nie mniej pasjonujących tematów.

Na rynku odsłuchów do domowego i projektowego studia nagrań dominują monitory bliskiego pola. Jeśli pominąć problemy z przetwarzaniem niskich tonów, wynikające z charakteru samego pomieszczenia, stanowią one całkiem niezłe rozwiązanie w zakresie odsłuchu nawet na poziomie półprofesjonalnym. Biorąc pod uwagę fakt, że przez długie lata zawodowi realizatorzy korzystali z takich monitorów jak Auratone czy Yamaha NS10 (zresztą korzystają z nich do dziś, sam mam na biurku klony Auratonów, czyli Avantone), zdecydowana większość współcześnie produkowanych zestawów monitorowych – które na ogół mają lepsze parametry jakościowe niż wspomniane dwa klasyki – może bez większych problemów być wykorzystana jako dość wiarygodny odsłuch w domowym studiu. Trzeba jednak pamiętać, że monitor monitorowi nierówny i z ceną budżetowych na ogół rozwiązań związane są pewne kompromisy.Czytaj dalej

Najlepsza dwudziestka wtyczek freeware w 2013 roku

Opublikowano przez

top-vst-2013No i w zasadzie po Świętach. Teraz szykujemy się do Nowego Roku, a w tak zwanym międzyczasie małe podsumowanie ciekawych rzeczy w departamencie freeware, który – jak doskonale wiedzą Czytelnicy 0dB.pl – jest u nas bardzo mocno wspierany. Choćby z uwagi na to, że w Internecie pojawia się mnóstwo wszelkiego typu wtyczek, i nie zawsze wiadomo, która tak naprawdę jest warta uwagi. Trzeba jednak przyznać, że ostatnio tych free-wtyczek jest jakby mniej i znalezienie naprawdę interesującej ciekawostki łatwym nie jest. Tak czy owak, blog Bedroom Producers wybrał najlepszą dwudziestkę wtyczek freeware, które pojawiły się w tym roku (2013 – dodajmy dla porządku). Co do niektórych w pełni się zgadzam (np. rewelacyjny kompresor TDR), inne – moim zdaniem – dość średnio wypadają w tym towarzystwie i bywają ukręcone w SynthEdit z przeciętną grafiką, osiągami i brzmieniem. Ale z gustami ponoć się nie dyskutuje. Jedno jest pewne – w całej uhonorowanej dwudziestce jest co najmniej kilka prawdziwych perełek, które z powodzeniem można wykorzystać nawet w pracy profesjonalnej (tu znów pojawi się nazwa TDR Feedback Compressor II, który moim zdaniem jest absolutnym przebojem tego roku, tym bardziej, że w jego stworzeniu brał udział także Władysław Gonczarow, który ma na swoim koncie genialny kompresor Mołot). Obecność Superchargera firmy Native Instruments, mimo że swój debiut miał raptem kilka dni temu, też nie jest niespodzianką. Inne wtyczki, które moim zdaniem w pełni zasłużyły na wyróżnienie, to: DuckEQ, Tyrell N6 v3, Aalto Solo (choć z jego dostępnością online mogą być problemy – na pewno znajdziecie go na płycie dołączonej do EiS 6/2013, zresztą co miesiąc zamieszczamy tam wspaniałe oprogramowanie), IVGI (tutaj opisuję jego wcześniejszą wersję DC1A), FireBird, oraz – jakżeby inaczej – ThrillseekerVBL (tutaj opis wcześniejszej wersji LA).

Pełne informacje na temat zwycięskiej dwudziestki, wraz z linkami do pobrania, znajdziecie na stronie BPB.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

Opublikowano przez

christmas-treeZ okazji Świąt Bożego Narodzenia składamy wszystkim życzenia zdrowia, spokoju, rodzinnej atmosfery przy wigilijnym i świątecznym stole, a także wymarzonych prezentów pod choinką. To świetny czas na to, by oderwać się od codziennych problemów, zapomnieć o obowiązkach i oddać się relaksowi dla nabrania energii do przyszłych działań. Choć niektórzy twierdzą, że Święta stały się taką „przymusową tradycją”, to jednak jest w nich swoista magia, którą trzeba po prostu dostrzec. I to nie w ekranach telewizorów, co roku zasypujących nas tymi samymi filmami, mającymi tylko wypełnić czas pomiędzy najdroższymi w roku reklamami, ale w swoim sercu, w obecności najbliższych i tej pięknej mentalnej ciszy, która zazwyczaj w tych dniach zapada. Cieszmy się z narodzenia Chrystusa, nowej nadziei, nowego początku. To naprawdę doskonała okazja, by odnaleźć w sobie pozytywną moc! Wszystkiego najlepszego!
zespół 0dB.pl

Darmowe wtyczki pod choinkę

Opublikowano przez

superchargerW tym roku niektórzy producenci okazali się wyjątkowo szczodrzy i postanowili – w ramach świątecznej promocji – udostępnić trochę swojego oprogramowania za darmo.
Świąteczną niespodziankę po raz kolejny przygotowała firma Native Instruments, tym razem udostępniając bezpłatnie swój nowy kompresor o nazwie Supercharger. To niezwykle proste w obsłudze narzędzie ma za zadanie ożywić nasze nagrania dzięki zastosowaniu „lampowej” kompresji. Wtyczkę obsługuje się właściwie za pomocą jednego pokrętła (definiującego stopień kompresji) oraz przycisku „punch” (wzmacniającego początkowe transjenty) i „drive” (efektu saturacji). Proste, wygodne i brzmi naprawdę dobrze. Wtyczka – która od przyszłego roku będzie kosztować 49€ – do 31 Grudnia dostępna jest za darmo. Wystarczy tylko zarejestrować się na stronie producenta.

boz mono basRównie atrakcyjną promocję świąteczną przygotowało Boz Digital Labs, dając nam w prezencie niezwykle proste i użyteczne narzędzie o nazwie Mono Bass. Dzięki niemu niskie częstotliwości sygnału stereofonicznego zamienimy w sygnał monofoniczny. Osadzenie basu w środku przestrzeni stereo często bywa kluczowym aspektem dobrego miksu, dlatego warto chyba mieć taką wtyczkę pod ręką. Zwłaszcza, że Mono Bass do końca tego roku będzie dostępna za darmo. Wystarczy wejść na stronę producenta i pobrać wtyczkę. Warto się pośpieszyć, gdyż w roku 2014 cena Mono Bass wyniesie już 25$.
Obie wtyczki dostępne są zarówno dla komputerów Windows jak i Mac OS X. Na stronie Native Instruments można też znaleźć inne gwiazdkowe ciekawostki, takie jak cztery bezpłatne zestawy do remiksów (w formacie Traktora) czy zniżka na 25 euro przy zakupach w sklepie NI.

Świetny syntezator Kairatune (freeware dla PC i Mac)

Opublikowano przez

kairatuneFirma Futucraft udostępniła najnowszą wersję bezpłatnego syntezatora jednogłosowego Kairatune, która dostępna jest zarówno dla Windows jak i Mac OS X (co ostatnio jest prawdziwym ewenementem). W obu przypadkach dostępna jest także wersja 64-bitowa (to kolejny wyróżnik wśród wtyczek freeware!). Wśród nowych funkcji trzeba wymienić zmieniony manager presetów z obsługą metadanych.
Kairatune to bardzo ciekawy syntezator. Jako instrument monofoniczny nadaje się głównie do tworzenia basów, dźwięków solowych i efektów. A jak brzmi? Bardzo cyfrowo, ale w interesujący sposób, z zachowaniem swoistego ciepła. Aktualnie wszystko wskazuje na to, że jest to jeden z najciekawszych instrumentów freeware, jakie można znaleźć w Internecie. Z tej strony można pobrać wybraną wersję, a poniżej można posłuchać jego możliwości brzmieniowych.

Prophet 12 w postaci modułu

Opublikowano przez

DSI_Prophet_12 moduleNa tę wiadomość czekało wielu miłośników instrumentów Dave’a Smitha. Jego wspaniały syntezator Prophet 12 (uważany przez samego konstruktora za najlepszy instrument, jaki kiedykolwiek stworzył) doczekał się wersji tabletop, którą można też zamontować w raku. Ten 12-głosowy, hybrydowy syntezator cyfrowo-analogowy już teraz uważany jest za jeden z najważniejszych instrumentów początku XXI wieku, a wraz z pojawieniem się wersji modułowej jego popularność zapewne wzrośnie jeszcze bardziej.
Moduł ma całą moc dostępną w wersji klawiszowej, choć z racji gabarytów całkowicie przeprojektowano panel czołowy i zdecydowanie zmniejszono liczbę manipulatorów. Obsługa wszystkich tych funkcji, które nie znalazły reprezentacji pod postacią gałek, dostępna jest obecnie z poziomu menu i kontrolek umieszczonych nad wyświetlaczem. W dalszym ciągu mamy jednak cztery oscylatory i suboscylator, analogowe filtry rezonansowe LPF i HPF oraz analogowy wzmacniacz sterowany napięciem. Inne funkcje to ścieżka sprzężenia (feedback), pozwalająca przekierować sygnał wyjściowy na mikser, 4-odczepowy stereofoniczny delay na głos, zaawansowany arpeggiator, cała gama funkcji modulacyjnych, możliwość pracy w trybie dwubrzmieniowym, a także sekcja kształtowania przebiegu (funkcje Girth, Air, Hack, Decimation i emulujący taśmę Drive). Instrument ma kosztować 2.199 dolarów, a na poniższym filmie prezentuje go sam konstruktor.

Sonic Academy KICK – zrób sobie stopę

Opublikowano przez

kickStopa to bez wątpienia brzmieniowy fundament większości utworów, dlatego możliwość stworzenia jej barwy od podstaw wydaje się być nieoceniona. Naprzeciw temu zapotrzebowaniu wyszli programiści Sonic Academy tworząc wirtualny syntezator o wszystko mówiącej nazwie KICK.
Istnieje rzecz jasna wiele metod pozwalających stworzyć dobre brzmienie stopy, często bywają to jednak metody czasochłonne, wymagające precyzyjnego (i mozolnego) dopasowywania do siebie kolejnych warstw sampli lub partii syntezatorowych. KICK to niezwykle użyteczna i prosta w obsłudze wtyczka, która pozwala na szybkie i precyzyjne wykreowanie dowolnego właściwie brzmienia bębna basowego.
Wtyczka składa się z dwóch głównych części: syntezatora generującego falę sinusoidalną oraz samplera. W sekcji syntezatora możemy precyzyjnie określić kształt obwiedni wysokości dźwięku oraz ADSR. Sampler zaś odpowiedzialny jest za górną warstwę brzmieniową stopy (stąd widoczna przy nim nazwa „click”) i pozwala na kontrolę wysokości oraz głośności wybranej próbki. Na pokładzie wtyczki znajduje się kilkadziesiąt gotowych próbek brzmieniowych, jednakże nic nie stoi na przeszkodzie żeby załadować własne brzmienia. Ponadto syntezator oferuje prosty, jednopasmowy korektor oraz efekt distortion.
Praca z wtyczką jest bardzo łatwa i intuicyjna, a stworzenie pożądanego brzmienia zajmuje w zasadzie parę minut. Dzięki pomysłowo zaprogramowanemu interfejsowi obwiedni wysokości dźwięku możemy bardzo precyzyjnie określić strój naszej stopy, a także ustawić dowolny przebieg harmoniczny fali sinusoidalnej. Stwarza to naprawdę duże możliwości w zakresie kreowania barwy i jest dużo prostsze niż praca z klasycznymi syntezatorami perkusyjnymi.
Wtyczka sygnowana jest przez Nickiego Romero, co nie oznacza jednak, że nadaje się tylko do tylko do agresywnej house’owej stylistyki (choć bez wątpienia sprawi przyjemność fanom tego gatunku). Prostota i możliwości tego instrumentu naprawdę uwodzą, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę jego cenę, która wynosi jedyne 29 euro.

Ploytec PL2 – duofoniczny mini syntezator

Opublikowano przez

pl2Nastała prawdziwa moda na mikrosyntezatory. πλ², czyli Pi L do kwadratu – bo tak brzmi pełna nazwa tego urządzenia – to kolejny instrument, który pojawił się właśnie na rynku. Za jego produkcję odpowiedzialna jest mała niemiecka firma Ploytec, dotychczas zajmująca się tworzeniem sterowników USB audio praktycznie dla wszystkich producentów interfejsów audio. Niewiele większy od pudełka zapałek, PL2 jest całkowicie kontrolowalny i zasilany przez port MIDI. Obsługiwać syntezator możemy więc za pomocą zewnętrznego kontrolera lub edytora zainstalowanego na naszym komputerze. Instrument działa w trybie monofonicznym lub duofonicznym (czyli potrafi zagrać dwa dźwięki naraz), a za tor syntezy odpowiedzialne są dwa oscylatory generujące fale o przebiegu kwadratowym. Dodatkowo, syntezator wyposażono w dwa filtry: cyfrowy i analogowy, oraz obwiednię i LFO, które automatycznie zsynchronizują się z zewnętrznym sekwencerem. PL2 ma 64 komórki pamięci, w których 32 pozycje zajmują gotowe presety, zaś pozostałe 32 przeznaczono do zapisu barw użytkownika.
Jak brzmi PL2 można posłuchać na stronie producenta, gdzie znajdują się godne polecenia krótkie utwory demonstracyjne. Powinny zadowolić wszystkich tych, którzy poszukują brudnych basów i przesterowanych brzmień perkusyjnych w stylistyce lo–fi rodem z berlińskiego elektro. A to wszystko jedynie za 99 euro. Zamówienia można składać poprzez stronę www producenta.

MeeBlip Anode

Opublikowano przez

meeblip_anodeNa rynku pojawia się właśnie bardzo ciekawy i dosyć unikalny syntezator, stworzony przez grupę niezależnych konstruktorów (także polskich), kierowanych przez Jamesa Grahame’a. Anode jest nowszą i nieco mniejszą wersją, stworzonego w 2010 roku i przeznaczonego do samodzielnego montażu syntezatora MeeBlip. Jego wyjątkowość polega przede wszystkim na tym, że jest to sprzęt „otwarty”, czyli pozwalający się dowolnie modyfikować. Użytkownik ma dostęp zarówno do wnętrza instrumentu, jak i do jego oprogramowania (za pomocą platformy Arduino).
MeeBlip Anode jest produktem skończonym i gotowym do użycia od razu po wyjęciu z pudełka (nie znaczy to jednak, że nie można go „hakować” – do czego producenci zachęcają). To dosyć mały moduł (10×10 cm) wyposażony w wejście MIDI oraz stereofoniczne wyjście TRS 1/8″. Anode ma dwa cyfrowe, 8 -bitowe oscylatory, klasyczny dolnoprzepustowy analogowy filtr (rodem z Korga Ms-20), trzy parametry obwiedni oraz LFO. Ta dosyć specyficzna hybryda została stworzona do tego, żeby generować przede wszystkim brudne i wyraziste brzmienia basów oraz leadów. Jak syntezator brzmi naprawdę można posłuchać tutaj.
Przyznać trzeba, że Meeblip Anode to prosty i bardzo wyraziście brzmiący instrument, dostępny za przystępną cenę 110 euro. Czas dostawy (oraz budowy instrumentu) wynosi około siedmiu tygodni. Zamówienia można składać poprzez tę stronę.