Niemiecka firma SPL wypuściła na rynek nową wersją swojego udanego wzmacniacza słuchawkowego z 2008 roku. Phonitor 2 kontynuuje chlubną tradycję swojego poprzednika, dodatkowo oferując kilka nowych rozwiązań. Phonitor to urządzenie, które ma za zadanie uczynić ze słuchawek kompletne i samowystarczalne środowisko odsłuchowe. Inżynierom firmy SPL udało się to osiągnąć dzięki zastosowaniu wzmacniaczy zasilanych napięciem 120V, czyli kilkukrotnie wyższym niż w standardowych układach audio. Pozwoliło to na zdecydowane zwiększenie zakresu dynamiki oraz jakości odtwarzanego dźwięku.
Phonitor dzięki pokrętłom dostępnym na przednim panelu pozwala na regulację obrazu stereo, dzięki czemu możemy spróbować odtworzyć na słuchawkach charakter fizycznego pomieszczenia odsłuchowego (stwarzając nawet wrażenie przesłuchów pomiędzy kanałem lewym i prawym) . Dodatkowo Phonitor 2 oferuje możliwość podłączenia aktywnych monitorów oraz współpracuje ze słuchawkami z impedancją zaczynającą się już od 10 omów. Phonitor2 to urządzenie skierowane przede wszystkim do tych, którzy cenią wysoką jakość bez względu na cenę. Ta zaś – sugerowana przez producenta – wynosi 1.649 euro.
I choć w pracy z miksem materiału muzycznego nie da się uniknąć stosowania monitorów odsłuchowych (miks w całości zrealizowany na słuchawkach nie ma szans obronić się przy odsłuchu na głośnikach), to jednak dobre słuchawki zasilane z dobrego wzmacniacza powinny być na wyposażeniu każdego studia – choćby jako punkt odniesienia w przypadku problemów z separacją czy do wychwytywania niektórych, słabo słyszalnych na głośnikach elementów.
Produkcja Muzyczna – Edycja 2014
Ci z Was, którzy śledzą nowości związane z magazynem Estrada i Studio, zapewne wiedzą już o nowym wydaniu EiS Plus. Jeśli jednak nie jesteście na bieżąco – niedawno do sprzedaży trafiło najnowsze wydanie magazynu Estrada i Studio Plus, noszące tytuł Produkcja Muzyczna – Edycja 2014.
Choć sama produkcja muzyczna jest terminem dość ogólnym i odnoszącym się do wielu procesów (mniej lub bardziej twórczych), w poradniku tym, wraz z osobami z redakcji EiS, zajęliśmy się możliwie najbardziej praktycznym i przystępnym opisaniem dosłownie wszystkiego, z czym na co dzień spotykają się ludzie tworzący muzykę. Kiedy podejmiemy próbę rozpisania wszystkiego, co wchodzi w skład produkcji muzycznej, okazuje się, że choć oczywiście można o tym pisać w nieskończoność, to jednak większość etapów pozostaje niezmienna i można je dokładnie opisać krok po kroku.
Największy nacisk został położony na praktyczne zastosowanie zawartej w Poradniku wiedzy. Poruszane są tutaj takie tematy, jak tworzenie melodii (a nie każdemu przychodzi to z łatwością), programowanie rytmów, dobór instrumentów, brzmienia perkusyjne, zastosowanie efektów, miks oraz mastering. Na każdy z tych tematów chcieliśmy rzucić jak najwięcej światła, pokazując przy tym to, co nie zawsze można znaleźć w książkach i internecie.
Tradycyjnie do Poradnika dołączona została płyta DVD. Jej zawartość jest ściśle powiązana z treścią Poradnika – znajdują się na niej presety, przykłady audio, pliki MIDI, materiały źródłowe i wszelkie inne materiały dodatkowe.
Choć Produkcja Muzyczna – Edycja 2014 jest w sprzedaży od niedawna, cała Redakcja EiS, jak również ja sam, otrzymaliśmy bardzo wiele pozytywnych opinii na temat tego Poradnika. Przyznam, że bardzo mnie to cieszy, gdyż, tutaj pozwolę sobie przytoczyć własne słowa – „Mam wszelkie podstawy ku temu, by sądzić, że jest to jedna z najważniejszych publikacji, jakie powstały w dotychczasowej, już 18-letniej historii magazynu Estrada i Studio”.
Więcej informacji o Poradniku znajdziecie na stronie EiS. Magazyn można kupić w salonach Empik w całej Polsce oraz na stronie UlubionyKiosk.pl.
Jeśli interesuje Was tematyka produkcji muzycznej, zachęcam do zapoznania się również z moimi publikacjami w formie kursów na płytach DVD i do pobrania na stronie Sklepu 0dB.pl.
Elektron Analog Keys – analogowa stacja robocza
Firma Elektron, znana dotychczas z produkcji znakomitych maszyn perkusyjnych i sekwencerów, postanowiła pójść krok dalej i wyprodukowała pierwszy w swojej historii instrument klawiszowy. Elektron Analog Keys to dosyć nowatorski instrument, który można chyba nazwać sumą wszystkich dotychczasowych dokonań tej szwedzkiej firmy. Analog Keys jest w pewnym sensie rozbudowaną wersją syntezatora Analog Four, wyposażoną w 37-klawiszową klawiaturę z funkcją aftertouch oraz programowalny joystick. Instrument jest połączeniem sekwencera i czterogłosowego syntezatora. Czterościeżkowy, zaawansowany sekwencer krokowy pozwoli nam stworzyć ścieżki o różnej długości oraz skorzystać z sześciu (!) arpeggiatorów. Wszystkimi parametrami można sterować w czasie rzeczywistym z panelu urządzenia lub za pomocą komunikatów MIDI. Tor syntezy Analog Keys opiera się na dwóch analogowych oscylatorach, dwóch suboscylatorach, generatorze szumów i LFO. Do tego, instrument wyposażono w dwa filtry, które dodatkowo można przesterować za pomocą układu overdrive, oraz trzy efekty: chorus, reverb i delay. W przestronnej pamięci Analog Keys pomieści się aż 4096 brzmień oraz 128 projektów. Instrument wyposażono w porty MIDI (IN, OUT, THRU), cztery wyjścia i dwa wejścia audio, dwa wyjścia CV/Gate, wyjście słuchawkowe oraz port USB. Na stronie producenta można obejrzeć film promujący instrument oraz posłuchać kilku przykładowych brzmień. Elektron Analog Keys będzie dostępny w sprzedaży po 9 grudnia za cenę 1.749 euro.
Kontroler AUUG Motion Synth
W ostatnim czasie na rynku pojawia się coraz więcej oprogramowania wykorzystującego możliwości jakie dają (coraz powszechniejsze) czujniki ruchu. Dzięki aplikacjom czytającym wykonywane przez nas gesty wracamy do „dawnych czasów”, kiedy tworzenie muzyki było czynnością intuicyjną i spontaniczną – powiadają nam producenci tego oprogramowania i pewnie mają rację, bo trudno sobie chyba wyobrazić przyszłość muzyki bez znaczącego udziału urządzeń „dotykowo–ruchowych”.
AUUG Motion Synth to nowatorskie połączenie kontrolera i aplikacji, stworzone z myślą o współpracy z iPodami oraz iPhonami. Samo urządzenie wygląda nieco jak skórzano–metalowa bransoletka, która nakładamy na dłoń, umieszczając w niej naszego iPoda Touch lub iPhona. Sterować aplikacją możemy dotykając palcami ekran u lub wykonując gesty dłonią lub ręką. Nasze ruchy zostaną zapisane przez czujnik w iPadzie, a następnie „przetłumaczone” na odpowiednie komunikaty MIDI, które możemy skierować do dowolnie wybranej aplikacji uruchomionej w środowisku iOS. Przy pewnej gimnastyce i trochę bardziej skomplikowanych połączeniach możemy więc przesyłać komunikaty MIDI do dowolnego, zewnętrznego urządzenia. Przedstawione na poniższym filmie możliwości AUUG Motion Synth robią duże wrażenie.
AUUG Motion Synth to projekt znajdujący się obecnie w fazie zbierania funduszy na platformie Kickstarter. Aby go dofinansować i stać się posiadaczem własnego urządzenia, należy wejść na tę stronę i wpłacić sumę 68$.
The Beatles w studiu – niesamowita panorama
Fantastyczna gratka dla fanów The Beatles i wszystkich osób zainteresowanych tym, jak wyglądały studia nagrań na początku lat 60. Na stronie BeatlesInStudio można znaleźć wspaniale wykonaną panoramę legendarnego Studia 2 w Abbey Road podczas pierwszych nagrań The Beatles. Można się bardzo dokładnie przyjrzeć budowie studia, jego wyposażeniu, zastosowanym mikrofonom i wzmacniaczom stosowanym przez The Beatles, a wszystko to – uwaga – z punktu widzenia każdego z nich, czyli Paula, Johna, George’a i Ringo, a także z „balkonu”, czyli miejsca, gdzie często stał George Martin w trakcie nagrań. Montaż jest perfekcyjny i przekazuje rzeczywisty obraz tego studia w sposób, jakiego do tej pory jeszcze nie widziałem na żadnym zdjęciu i na żadnym filmie. Wrażenie obecności jest niesamowite, zwłaszcza jeśli przełączymy się w tryb pełnoekranowy. Gorąco polecam.
Kontakt 5 Kompendium – kurs na DVD
W sprzedaży jest już dostępny kompletny kurs obsługi samplera Kontakt 5. Kurs na DVD w ramach wydawnictwa Estrada i Studio – wydanie specjalne można nabyć w Empikach oraz na stronie www.ulubionykiosk.pl. Na płycie zostały umieszczone dwa kursy, które od jakiegoś czasu można pobrać z naszej strony – Kontakt 5 dla początkujących i średniozaawansowanych oraz Kontakt 5 dla zaawansowanych. Łączny czas trwania materiału na płycie DVD wynosi prawie 7 i pół godziny.
Każdy, kto miał styczność z samplerem Kontakt 5 doskonale wie, jak wielkie daje on możliwości. Smyczki? Fortepian? Perkusja? To wszystko, i wiele więcej, można uzyskać właśnie za pomocą tego samplera. A jakość brzmienia? Niemal nieodróżnialna od prawdziwych, akustycznych instrumentów. Można też kreować zupełnie nowe dźwięki – tak w oparciu o gotowe sample, jak i nagrane samodzielnie.
Materiał zawarty na DVD kompleksowo opisuje obsługę i praktyczne zastosowanie Kontakta 5, dlatego będzie on niezwykle przydatnym źródłem wiedzy zarówno dla początkujących, jak i „starych wyjadaczy”. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Kontakt 5 jest aktualnie najpopularniejszym samplerem na świecie i znajduje zastosowanie w pracowniach największych twórców muzyki filmowej, muzyki do gier oraz producentów muzycznych. Praktycznie każda nowa biblioteka próbek, która dostępna jest na rynku, funkcjonuje też w wersji dla Kontakta, a wiele z nich tworzonych jest specjalnie dla niego, ponieważ oferuje on sound-designerom bardzo zaawansowane możliwości stosowania skryptów pozwalających uzyskać znakomite efekty brzmieniowe i znacząco rozszerzających możliwości zastosowania tych brzmień w praktyce. Dodatkowo w Kontakcie znajdziemy też zestaw wspaniałych efektów, w tym także bazujących na legendarnych urządzeniach firm SSL oraz SPL. Większość z nich została omówiona w naszym kursie.
Do płyty DVD dołączona jest gazetka, w której opisany jest proces samplingu i działania samplera, wywiad z legendarnym twórcą sampli Peterem Siedlaczkiem oraz krótki poradnik jak tworzyć własne sample.
Kurs można nabyć tutaj. Cena to 59,50 zł.
Zagadka Arturii rozwiązana
Wiele wskazuje na to, że nie musimy czekać kolejnych czterech dni, aby dowiedzieć się co Arturia miała na myśli. Aktualne doniesienia mówią, że nowa zabawka Arturii nazywać się będzie MicroBrute i będzie oparta na MiniBrute. MicroBrute będzie 25-klawiszowym małym jednogłosowym syntezatorem analogowym. Cena zapowiada się bardzo korzystnie – źródła mówią o 299 dolarach, co u nas wraz z podatkiem VAT powinno wynieść około 1199 zł – czyli prawie tysiąc złotych taniej niż MiniBrute. Są jacyś chętni?
Więcej informacji znajdziecie na stronach Synthesizer Sympathizer oraz Create Digital Music.
Dziękujemy użytkownikowi richtig za podesłanie linka w komentarzu do poprzedniego wpisu.
Nowy syntezator sprzętowy od Arturii
Arturia stworzyła mini-stronę z zapowiedzią swojego nowego syntezatora. Znajdziecie ją pod tym adresem. Na razie nie wiemy w zasadzie nic, zatem musimy czekać do 25-tego października. Na stronie zamieszczono jedynie zdawkowe informacje, które nic nam nie mówią o urządzeniu. Znalazło się również miejsce dla opinii wielu muzyków o produktach Arturii – między innymi Keith Shocklee (Public Enemy), Chris Cross (Ultravox) czy Adrian Utley (Portishead). Wielki licznik odlicza czas dokładnie do północy z 24 na 25 października, a zatem pozostaje nam cierpliwe czekać.
GVST w nowej wersji i 64 bitach (freeware)
Graham Yeadon (GVST) udostępnił pakiet wtyczek GVST Suite w nowej wersji – z odświeżonymi interfejsami graficznymi i w wersji 64-bitowej (tylko dla Windows – obie wersje, 32- i 64-bitową pobieramy stąd). Zestaw ten to idealny pakiet startowy dla osób, które poszukują prostych, ale funkcjonalnych i dobrze brzmiących wtyczek. Znajdziemy tu praktycznie wszystko: korektory, kompresory, klipery, chorusy, efekty delay, syntezator sterowany sygnałem audio, korektor intonacji, tuner,i wiele innych – w sumie 19 wtyczek. Plug-iny są znakomicie napisane, bardzo oszczędnie gospodarują zasobami procesora i w większości mają funkcję aktywacji podwójnego nadpróbkowania, dla uzyskania bardziej precyzyjnego brzmienia. Jednym z moich faworytów wśród tych cudeniek jest GClip, który pięknie wyokrągla każdy dźwięk, zachowując jego dynamikę. Rzecz, którą można z powodzeniem stosować na każdej ścieżce w naszym projekcie. Bardzo sprawnie działa GComp2 – doskonały kompresor połączony z bramką, który swoimi możliwościami potrafi położyć na łopatki niejedną wtyczkę komercyjną. GSinth to syntezator, w którym dźwięki są wyzwalane sygnałem audio. Pozwala na uzyskanie dzikich, niekiedy nieprzewidywalnych barw o charakterze lo-fi (zwłaszcza gdy dodamy szum w poszczególnych oscylatorach). Z kolei GSnap to interesująca alternatywna dla Auto-Tune – może nie tak rozbudowana, ale do wielu prac w zupełności wystarczy. Inną wartą uwagi wtyczką jest GMulti – 3-pasmowy kompresor, w którym każde pasmo ma interesującą funkcję poszerzenia Width. Umiejętnie użyty potrafi zaoferować znakomite brzmienie. Ciekawy i warty polecenia pakiet – jeden z nielicznych wśród wtyczek freeware, w którym każdy plug-in znajdzie swoje zastosowanie.
Microsoft prezentuje klawiaturę muzyczną
Różne formy pracy nad materiałem muzycznym od samego początku były bardzo ważnym elementem tabletów. Muzyczne aplikacje zadomowiły się zwłaszcza na iPadach, gdzie używane są również przez profesjonalistów, głównie w warunkach scenicznych. Urządzenia z Androidem też dysponują niezłą bazą tego typu aplikacji, jednak w przeciwieństwie do tych dostępnych dla urządzenia koncernu z Cupertino, nie stoją na ogół za nimi tak silne marki z branży pro-audio.
Na rynku tabletów jest też od niedawna trzeci gracz, jednak jego niewielkie udziały w rynku siłą rzeczy powodowały również brak oprogramowania i sprzętu dedykowanego dla niszy muzycznej. Microsoft, bo o tej firmie mowa, postanowił jednak wziąć sprawy we własne ręce i wyjść naprzeciw potrzebom tworzenia i edycji muzyki na tabletach.
Ujawniony wczoraj produkt nosi nazwę Surface Music Kit. Jest to podłączana do tabletu Surface klawiatura pełniąca rolę kontrolera. W skład Surface Music Kit wchodzi również oprogramowanie pozwalające tworzyć muzykę lub importować istniejące utwory. Ujawnione dotąd informacje mówią jednak wprost, że główny nacisk został położony na zastosowania typowo DJskie.
Sama klawiatura wyposażona jest w 16 padów reagujących na siłę nacisku, przyciski sterujące sekcją odtwarzania/nagrywania, regulację głośności i trzy suwaki.
Cena oraz szczegółowe informacje odnośnie kontrolera i oprogramowania nie są jeszcze znane. Nie wiadomo również czy klawiatura będzie zgodna jedynie z oprogramowaniem pakietu Surface Music Kit czy może będzie pełniła rolę uniwersalnego kontrolera, z którego mogą korzystać inne aplikacje tworzone przez zewnętrzne studia. Jeśli Microsoft zdecydowałby się na to drugie rozwiązanie, mielibyśmy sytuację nieco odwrotną od tej, która aktualnie panuje na rynku tabletów. Obecnie bowiem to same tablety pełnią najczęściej rolę kontrolerów, tutaj mielibyśmy do czynienia z kontrolerem dedykowanym tabletowi – jakkolwiek by to nie zabrzmiało…
Poniżej film promujący Surface Music Kit z zachwalającym produkt członkiem grupy Linkin Park, Joe Hahnem.
Joe Hahn podczas swojej mowy pochwalnej na cześć Surface Music Kit przypadkiem poruszył dość istotną kwestię – ruszanie palcem po szkle nie zawsze jest najwygodniejszym rozwiązaniem, a podczas wciąż trwającej tabletomanii wielu ludzi ze środowiska zdaje się tego nie zauważać. Jeśli Surface Music Kit okaże się dobrze wykonanym produktem, a Microsoft włoży dużo siły i pieniędzy nie tylko w promocję, ale również zapewnienie odpowiedniego wsparcia dla swojego produktu i wysłuchanie potrzeb ludzi, którzy planują go używać, może wyjść z tego coś ciekawego. Choć nie ma co liczyć na rewolucję – wydaje się, że na styku tabletów i pro-audio wydarzyło się już wszystko, a nam pozostaje jedynie czekać na kolejne wynalazki. Może któryś z nich wreszcie się przyda.

Koszyk (


