Wpisy oznaczone tagiem

prezentacja

NoiseMaker: nieczyste szumienie (freeware)

Opublikowano przez

TAL-NoiseMaker to bardziej zaawansowana wersja instrumentu TAL-Elek7ro z zupełnie nowym silnikiem syntezy, bardziej stabilna i lepiej brzmiąca. Wbrew nazwie nie wytwarza szumu, a jedynie bardzo ciekawe dźwięki o charakterze muzycznym, których możliwości całkiem nieźle reprezentuje 128 fabrycznych presetów. Jest tu parę ciekawostek, między innymi nowy filtr z samowzbudzeniem, modulator pierścieniowy czy zaawansowana obwiednia ADRS pozwalająca tworzyć zarówno szybkie dźwięki solowe i basowe, jak i leniwe pady. Szczególnie interesująco, wręcz doskonale, wypadają niektóre dźwięki basowe, co będzie słychać w paru momentach mojej prezentacji. Ale na przykładzie NoiseMakera chciałem pokazać inne zjawisko, dość typowe dla wielu prostych instrumentów VST.Czytaj dalej

Tongue Drum dla Kontakta (free soundware)

Opublikowano przez

Audio Genetics Lab ma dla nas bardzo ciekawą i do tego całkowicie darmową bibliotekę brzmień o nazwie Tongue Drum. Tongue Drum to jeden z najstarszych instrumentów świata, przez tysiące lat będący częścią kultury Afryki, Azji i południowej Ameryki. Z początku wykonywany z wydrążonych pni drzew, wydobywał dźwięk z chwilą uderzenia go pałką. Dźwięki pierwotnych instrumentów były niskie, dzięki czemu słychać je było z bardzo daleka. W Afryce powstał nawet specjalny język tych bębnów, bazujący na dźwiękach o różnej wysokości i intensywności. Tongue Drum należą do idiofonów, a konkretnie do lamelofonów, ponieważ elementem drgającym jest w nich „język” połączony z korpusem. Obecnie tego typu instrumenty (wykonane zazwyczaj z egzotycznego paduaku) są precyzyjnie strojone i oferują szeroki zakres wytwarzanych brzmień.Czytaj dalej

L3V3LL3R-X3: bezpłatny kompresor wielopasmowy

Opublikowano przez

Wśród bezpłatnych wtyczek VST kompresory wielopasmowe to prawdziwy rarytas. Już choćby z tego względu trzeba się cieszyć z pojawienia się plug-inu o niemożliwej do zapamiętania nazwie L3V3LL3R-X3 (pobieramy stąd). Jego twórcą jest mieszkający w Wielkiej Brytanii Dan Worrall – właściciel studia nagrań, dłubiący od czasu do czasu w sofcie. A trzeba przyznać, że wychodzi mu to bardzo dobrze. Omawianej wtyczki nie znajdziecie jednak na jego stronie, ale zainteresowanych odsyłam na forum KVR po bliższe informacje.
Procesor bazuje na trzech modułach kompresora L3V3LL3R (stąd właśnie ta zwariowana nazwa…). Ale naprawdę istotną rzeczą jest to, że nie znajdziemy tu typowej zwrotnicy dzielącej sygnał audio na poszczególne kompresory. Zamiast tego zastosowano rozwiązanie z włączeniem filtrów w układy Side-Chain każdego modułu dynamiki. Wtyczka działa więc jako trzypasmowy korektor dynamiczny, a brak filtrów w torze audio to rzecz wyjątkowo korzystna dla dźwięku przetwarzanego pasmowo. I trzeba przyznać, że to słychać.Czytaj dalej

MonoFury: wirtualny Korg MonoPoly (freeware)

Opublikowano przez

Björn Arlt, funkcjonujący w deweloperskim światku jako Full Bucket Music, znany już z ciekawego syntezatora The Blooo, udostępnił swe najnowsze dzieło o nazwie Mono/Fury (freeware, VST Windows, pobieramy go stąd). Wyglądem interfejsu i brzmieniem ma on nawiązywać do klasycznego Korga Mono/Poly. I choć oryginał nie jest instrumentem jakoś szczególnie „kultowym”, ale z powodzeniem wykorzystywali go tacy artyści jak Tangerine Dream czy Chemical Brothers. Brzmi on dość charakterystycznie dla Korga i mam wrażenie, że udało się to nieźle odwzorować w wersji wirtualnej.Czytaj dalej

Sonnix: dźwiękowa sokowirówka (freeware)

Opublikowano przez

Kompresory dzielą się na takie, które słychać i takie, które tylko widać, przy czym te drugie są znacznie droższe. Kolejnym dowodem potwierdzającym prawdziwość tej opinii jest Minimal System Sonnix Soft Knee Compressor (VST dla Windows, pobieramy go stąd). Procesor jest całkowicie darmowy i może przypaść do gustu tym, którzy lubią używać słyszalnej kompresji.Czytaj dalej

Darmowy zestaw klasycznych analogów

Opublikowano przez

Na stronie Roberson Audio Synthesizers póki co jest bardzo niewiele, ale i tak to co jest uraduje wszystkich miłośników analogowych brzmień syntezatorów. Znajdziecie tam bowiem trzy bezpłatne instrumenty VST (tylko dla Windows), które tak pod względem grafiki, jak i oferowanego przez nie brzmienia, dość wiernie odwzorowują najbardzej klasyczne z klasycznych instrumentów: Minimoog, Prophet 5 i ARP Odyssey. Oczywiście dla zmylenia szpiegów noszą one inne nazwy (kliknij aby pobrać): Mowg, Prophanity i Oddy-Free, ale i tak wszyscy wiedzą o co chodzi.Czytaj dalej

Udoskonalony MVerb we własnej skórze

Opublikowano przez

Martin Eastwood udostępnił najnowszą wersję swojej wtyczki pogłosowej MVerb (freeware), o której pisałem już wcześniej. Tym razem ma ona własny interfejs graficzny, zatem nie jesteśmy już zdani na ascetyczne na ogół interfejsy narzucane przez hosty DAW. Wtyczkę dla Mac OS X i Windows pobieramy ze strony Martina.Czytaj dalej

RoVee: od monstrum do dziecięcia (freeware)

Opublikowano przez

Pochodzący z Japonii deweloper znany jako G200kg ma na swoim koncie bezpłatny automatyczny korektor intonacji o nazwie KeroVee (aktualnie w wersji 1.23, do pobrania stąd). Fragment tego procesora – RoVee, także dostępny za darmo – to wtyczka będąca modułem pozwalającym na zmianę formantów (od brzmienia głosu wielkiego monstrum do piskliwego głosu dziecka) oraz odstrajanie dźwięku w dość szerokim zakresie. Parametry te można automatyzować, co daje bardzo szerokie pole do popisu, zwłaszcza jeśli skorzystamy z trybu Robotic (wyłącza oryginalną intonację i przyjmuje tylko tę, którą narzuca ustawienie kontrolki Pitch).Czytaj dalej

Jeszcze jeden darmowy delay

Opublikowano przez

Meesha przygotował dla nas zrealizowaną w oparciu o Synth Edit prostą wtyczkę typu delay, emulującą pracę taśmowego echa analogowego (Windows, pobieramy stąd). Procesor charakteryzuje się mocno obciętym pasmem sygnału powtarzanego (bez regulacji jego brzmienia), do którego dodawane są wszelkiego rodzaju zniekształcenia nieliniowe, szumy, nierównowierności przesuwu wirtualnej taśmy i tym podobne analogowe smaczki, kiedyś przeklinane przez wszystkich użytkowników, a dziś tak lubiane…Czytaj dalej

AudioFire 4 kontra FireStudio Mobile (recenzja)

Opublikowano przez

Wydawać by się mogło, że w zakresie interfejsów audio powiedziano, napisano i zrobiono już wszystko. A jednak producenci wciąż znajdują nisze, które starają się wypełnić nowymi produktami. Do takich należą oba opisane tu urządzenia.

Oba interfejsy mają niemal identyczne gabaryty z tą różnicą, że Presonus jest wyższy i cięższy. Zarówno Echo AudioFire 4 jak i Presonus FireStudio Mobile oferują dwa wejścia mikrofonowo-liniowe. Zrealizowano je na gniazdach Neutrik combo, każde z indywidualnym regulatorem czułości, 3-diodowym wskaźnikiem wysterowania oraz globalnie załączanym napięciem fantomowym +48 V. W praktyce napięcie to pod obciążeniem spada do 33,5 V w Echo Audio i do 33,2 V w Presonusie. Na przednich panelach urządzeń znajdziemy też wyjścia słuchawkowe z niezależną regulacją głośności. W FireStudio Mobile jest to oddzielny port wyjściowy, a w AudioFire 4 wyjście słuchawkowe przypisane do wyjść 1-2. Teoretycznie interfejs Presonusa ma jedno wyjście do podłączenia odsłuchów, a urządzenie Echo Audio dwa, gdy jednak weźmiemy pod uwagę powyższe, okazuje się, że oba interfejsy mogą współpracować z dwoma różnymi zestawami monitorów, a korzystając z wyjścia cyfrowego S/PDIF można też podłączyć trzeci. Różna jest natomiast liczba wejść liniowych – w Echo Audio są dwa, a w Presonusie sześć. Razem z portami cyfrowymi otrzymujemy więc – odpowiednio – 6 wejść/6 wyjść oraz 10 wejść/6 wyjść. W tej klasie cenowej i przy tych gabarytach Presonus FireStudio Mobile jest najlepiej wyposażonym w wejścia i wyjścia produktem na rynku.Czytaj dalej