Wpisy autora

Tomasz Wróblewski

GVST w nowej wersji i 64 bitach (freeware)

Opublikowano przez

gvstGraham Yeadon (GVST) udostępnił pakiet wtyczek GVST Suite w nowej wersji – z odświeżonymi interfejsami graficznymi i w wersji 64-bitowej (tylko dla Windows – obie wersje, 32- i 64-bitową pobieramy stąd). Zestaw ten to idealny pakiet startowy dla osób, które poszukują prostych, ale funkcjonalnych i dobrze brzmiących wtyczek. Znajdziemy tu praktycznie wszystko: korektory, kompresory, klipery, chorusy, efekty delay, syntezator sterowany sygnałem audio, korektor intonacji, tuner,i wiele innych – w sumie 19 wtyczek. Plug-iny są znakomicie napisane, bardzo oszczędnie gospodarują zasobami procesora i w większości mają funkcję aktywacji podwójnego nadpróbkowania, dla uzyskania bardziej precyzyjnego brzmienia. Jednym z moich faworytów wśród tych cudeniek jest GClip, który pięknie wyokrągla każdy dźwięk, zachowując jego dynamikę. Rzecz, którą można z powodzeniem stosować na każdej ścieżce w naszym projekcie. Bardzo sprawnie działa GComp2 – doskonały kompresor połączony z bramką, który swoimi możliwościami potrafi położyć na łopatki niejedną wtyczkę komercyjną. GSinth to syntezator, w którym dźwięki są wyzwalane sygnałem audio. Pozwala na uzyskanie dzikich, niekiedy nieprzewidywalnych barw o charakterze lo-fi (zwłaszcza gdy dodamy szum w poszczególnych oscylatorach). Z kolei GSnap to interesująca alternatywna dla Auto-Tune – może nie tak rozbudowana, ale do wielu prac w zupełności wystarczy. Inną wartą uwagi wtyczką jest GMulti – 3-pasmowy kompresor, w którym każde pasmo ma interesującą funkcję poszerzenia Width. Umiejętnie użyty potrafi zaoferować znakomite brzmienie. Ciekawy i warty polecenia pakiet – jeden z nielicznych wśród wtyczek freeware, w którym każdy plug-in znajdzie swoje zastosowanie.

Kontakt 5 dla zaawansowanych

Opublikowano przez

kontakt_5_02W naszym sklepie dostępna jest już druga część kursu obsługi samplera Kontakt (w sumie razem z pierwszą to prawie 7,5 godziny materiału!). Jest przeznaczona dla osób, które zapoznały się z częścią pierwszą (dla początkujących i średniozaawansowanych), lub korzystają już z tego narzędzia, ale chciałyby do maksimum wykorzystać jego możliwości. W tej części zajmujemy się szczegółowo tworzeniem własnych bibliotek, także z uwzględnieniem wszystkich funkcji automatycznego mapowania, która w Kontakcie została zorganizowana wręcz perfekcyjnie. Opisujemy też najnowsze procesory (bazujące na sprzętowych urządzeniach firm SSL i SPL), dzięki którym wielu twórców może budować w samplerze praktycznie całe aranżacje, uzyskując najwyższej klasy efekty brzmieniowe.
Kontakt ma także bardzo rozbudowane funkcje automatyki i modulacji, potrafiące ożywić nawet najbardziej statyczne próbki i nadać im zupełnie nowy wymiar. Na szczególną uwagę zasługuje możliwość wyjątkowo precyzyjnie działającej ekstrakcji pojedynczych sampli z kompleksowym materiałów muzycznych. Dzięki niej można „wyciągnąć” próbki z gotowych pętli czy fragmentów muzycznych i zbudować z nich całkowicie nową formę. Co więcej – Kontakt umożliwia wykreowanie plików MIDI zawierających strukturę rytmiczną oraz muzyczną przetwarzanego materiału, dzięki czemu można zachować naturalny feeling próbkowanych, granych na żywo partii.
Wszystkie te funkcje, a także dużo więcej, omówiono w drugiej części naszego kompendium. Po jej obejrzeniu będziesz już specjalistą w obsłudze Kontakta i będziesz go mógł w pełni i kreatywnie wykorzystać w swojej pracy.
Kontakt 5 dla zaawansowanych dostępny jest w postaci pliku do pobrania (ok. 1,5 GB spakowane RAR-em), łączny czas trwania kursu to 3h 36 min, a zawiera on 16 filmów w formacie MP4, 1280×720, 44,1kHz/16 bitów. Cena tutorialu to 35 zł.

Kontakt 5 dla początkujących i średniozaawansowanych

Opublikowano przez

kontakt_5_01Z niewielkim poślizgiem, ale już jest. Mowa o najnowszym tutorialu 0dB.pl, którego bohaterem jest Native Instruments Kontakt 5. Cały kurs obsługi tego samplera – głównie z uwagi na jego złożoność oraz mnóstwo funkcji, którymi z początku może wręcz przytłaczać – podzielono na dwie części. Pierwsza jest już dostępna tutaj i można ją zakupić w cenie 30 zł. Jest ona przeznaczona dla osób początkujących i średniozaawansowanych. Jeśli nie miałeś do tej pory do czynienia z Kontaktem, albo używałeś go tylko w zastosowaniach podstawowych, to tutorial ten jest właśnie dla Ciebie. Po jego uważnym obejrzeniu będziesz już mógł swobodnie korzystać z Kontakta 5 w swoich produkcjach, a także tworzyć własne biblioteki z sampli, które sam wykreujesz lub zdobędziesz z innego źródła.
Wszystkie funkcje wyjaśnione są bardzo szczegółowo i opatrzone odpowiednim komentarzem, abyś mógł świadomie podejmować decyzje, co do ich stosowania. Pokażemy różne tryby pracy samplera, a także zaprezentujemy ich wszystkie zalety i wady. Jesteśmy pewni, że w którymś momencie powiesz: „dlaczego do tej pory nie korzystałem/am z Kontakta?!”.
Autorem kursu jest Tomasz Wróblewski, łączny czas jego trwania to 4 godziny (bez 4 minut) i zawiera on w sumie 18 filmów w formacie MP4 HD (1280x720i; 25 fps; 16/44,1 kHz). Kurs dostępny jest w wersji do pobrania, w postaci pliku RAR o wielkości 1,4 GB. W opisie kursu zamieszczonym na tej stronie, znajdziesz szczegółowy spis treści poszczególnych lekcji.
Zachętą do obejrzenia tego tutorialu niech będzie informacja, że samplerów programowych (w tym najczęściej właśnie Kontakta 5) używają najbardziej znani kompozytorzy muzyki do filmów, gier i reklam, ponieważ przy odpowiednim ich zastosowaniu można znacząco zredukować koszty produkcji i uczynić ją znacznie łatwiejszą niż przy pracy metodami tradycyjnymi.
Do jakiej muzyki można używać samplera Kontakt 5? Do każdej. Od hip-hopu poprzez pop, rock, absolutnie wszystkie odmiany elektroniki, aż do muzyki ilustracyjnej, akustycznej, a nawet typowo symfonicznej. W przeciwieństwie do syntezatorów, w samplerze nie ma żadnych ograniczeń w tym zakresie. Można też zupełnie zrezygnować z kosztownego, pracochłonnego i czasochłonnego nagrywania instrumentów akustycznych w studiu, mając przy tym znacznie większe możliwości w zakresie kształtowania dźwięku.
Tak, sampler to swoista tajna broń wielu producentów muzycznych. Wiele osób jednak z niego nie korzysta, ponieważ przeraża ich swoją złożonością i nie do końca zrozumiałymi zasadami, jakimi się rządzi praca z nim. Po obejrzeniu naszego kursu będziesz już jednak wiedzieć jak go okiełznać, zmusić do pracy w Twoim środowisku muzycznym i uzyskać znakomite efekty.

W1 Limiter 2.0, czyli emulacja Waves L2 (freeware)

Opublikowano przez

w1limiter-20-betaW Internecie znajdziemy przynajmniej dwa interesujące, a do tego całkowicie bezpłatne limitery (ograniczniki poziomu szczytowego sygnału audio), które pod względem jakości praktycznie nie ustępują limiterom komercyjnym. Pierwszy z nich to mój ulubiony Loudmax (obecnie dostępny w wersji 1.13), pracujący na komputerach PC i Mac zarówno w trybie 32- jak i 64-bitowym. Drugi to W1, który zgodnie z deklaracjami jego twórcy, George’a Yohnga, jest wierną kopią legendarnego już Waves L1 Ultramaximizer. Po długiej przerwie W1 doczekał się aktualizacji i jest obecnie dostępny w wersji 2.0. Mamy tu do czynienia z wtyczką VST/AU dla komputerów PC i Mac, także w wersji 32- i 64-bitowej. W tym wypadku twórca postawił sobie za cel stworzenie wtyczki emulującej Waves L2 Ultramiximizer, ale sam przyznaje, że idealne odtworzenie algorytmu tego procesora jest niemożliwe, choć udało mu się bardzo zbliżyć do oryginału. W porównaniu do Loudmaksa, W1 Limiter ma możliwość ręcznej regulacji czasu powrotu (oprócz funkcji automatycznego jego dopasowania). Sprawdźcie go koniecznie, bo z moich wcześniejszych doświadczeń z W1 wynika, że to jeden z najciekawszych limiterów na rynku. W dodatku całkowicie za darmo.

Tone2 Firebird teraz za darmo

Opublikowano przez

firebirdMarkus Feil z firmy Tone2 zdecydował się na udostępnienie swojego znakomitego syntezatora Firebird (32 i 64 bity VST dla Windows) jako freeware. Instrument można pobrać z tej lokalizacji. Dodać należy, że cena tego syntezatora wynosiła do tej pory 79 dolarów. Sam instrument jest dość typowy, ponieważ jest to tzw. wirtualny analog, z dwoma oscylatorami i syntezą subtraktywną (plus arpeggiator, sekcja efektów, prawie 40 typów filtrów i LFO), ale ma szereg innych funkcji, które wyróżniają go z tłumu podobnych wtyczek. Bardzo ciekawie prezentuje się sekcja oscylatorów, z których każdy ma ponad 80 próbek do wyboru, szereg różnych funkcji ich modyfikacji (morfingu) oraz zapętlenia. Już samo to pozwala uzyskać wyjątkowo interesujące i nieszablonowe brzmienia. Producent wymienia w tym miejscu liczbę 18.000 możliwych kombinacji oscylatorów, co jest efektem zastosowania wspomnianych 23 modyfikatorów spektralnych. Na pojedynczy głos można użyć do ośmiu oscylatorów, co wynika z faktu, że syntezator oferuje też funkcję poczwórnego unisono. Klikając przycisk Random aplikujemy przypadkowe ustawienia do wszystkich parametrów, co może nam pomóc w uzyskaniu nietuzinkowych brzmień.
firebird_2Po kliknięciu przycisku Setup otwiera się ekran konfiguracji, gdzie możemy między innymi wybrać jeden z jedenastu interfejsów graficznych instrumentu, załadować bank presetów (w sumie do dyspozycji mamy ich 437), aktywować mikrotuning, tryb Glide oraz zachowanie się koła modulacji.
Klikając znajdujący się na przednim panelu przycisk Expansion przechodzimy na stronę producenta, gdzie w dziale Download możemy pobrać kolejne trzy banki brzmień.
Podczas instalacji instrumentu pojawi się menu, w którym możemy wybrać zainstalowanie samego Firebird lub też w zestawie z wersją demo instrumentu Saurus. Poniżej możecie posłuchać szeregu przykładowych brzmień Firebird.

Ponad 4 miliardy presetów (za darmo)

Opublikowano przez

autogunFirma Image-Line (ta od FL Studio) udostępniła nową wersję syntezatora presetowego o nazwie Autogun (VSTi dla Windows, 32 i 64 bity – można go pobrać stąd). Po instalacji nie musimy wpisywać żadnych kodów ani rejestrować instrumentu – opcja ta dotyczy tylko przejścia na komercyjny Ogun. Presetowy, to znaczy bez możliwości edycji brzmień. Jedyne co możemy regulować, to głośność oraz efekt głębokości brzmienia bazujący na wtyczce Soundgoodizer. Najważniejszą cechą tego instrumentu jest natomiast liczba presetów. Jest ich bowiem 4.294.967.296 (słownie: cztery miliardy, dwieście dziewięćdziesiąt cztery miliony, dziewięćset sześćdziesiąt siedem tysięcy, dwieście dziewięćdziesiąt sześć). Jak twierdzi producent, jeśli na odsłuchanie każdego presetu poświęcicie jedną sekundę, 24 godziny na dobę, to będzie to zajęcie na najbliższe 136 lat…
Autogun bazuje na silniku syntezatora Ogun. Dla ułatwienia poruszania się w tak masakrycznej liczbie presetów producent przewidział funkcję wpisywania ich numerów, do której dostęp mamy po wciśnięciu przycisku ze znakiem zapytania. Do wyboru mamy też pięć trybów jakości przetwarzania, od najmniej obciążającej komputer do najwyższej pod względem precyzji. Życzę powodzenia w poszukiwaniu ciekawych brzmień…

Bezpłatna biblioteka perkusyjna (4,3 GB dla NI Kontakt)

Opublikowano przez

drummicaFirma Sennheiser zaszalała! Na swojej stronie udostępniła zupełnie za darmo kompletną bibliotekę (4,3 GB) bębnów w formacie instrumentu NKI (może być odtwarzana także przez bezpłatny Kontakt Player). W sumie do swojej dyspozycji otrzymujemy ponad 13.000 profesjonalnie nagranych próbek, a do tego dobrze ponad tysiąc gotowych rytmów, przejść, wejść i zakończeń, których można od razu używać w swojej aranżacji (po wcześniejszym odsłuchaniu w wewnętrznym playerze MIDI), a w razie potrzeby łatwo edytować. W instrumencie wbudowany jest zaawansowany mikser, który pozwala na ustawianie proporcji, a także korzystanie z efektów pogłosu, kreatora transjentów, kompresora i korekcji. Jednym słowem – gratka jakich mało. Na razie wszystko jest tylko po niemiecku. Do nagrań oczywiście wykorzystano mikrofony Neumann i Sennheiser i wszystkie są tu bardzo dobrze opisane, zatem oprócz dużej funkcjonalności pakiet oferuje sporą wartość edukacyjną. Polecam!
Czytaj dalej

Tekit Audio Winkl (bezpłatny distortion)

Opublikowano przez

winklOd kilku dni chodziła za mną wtyczka Winkl z Tekit Audio – bezpłatna, na PC i Mac, 32 i 64 bity, VST2/VST3, AU. Można ją pobrać po polubieniu strony Tekit Audio na Facebooku. Przypatrywałem się jej raz z lewej, raz z prawej strony, próbując a to na tym, a to na tamtym. Trochę za mocno mi chrzęściła, trudno było złapać jakiś sensowny dźwięk bez udziału dodatkowej korekcji, a to chyba nie o to chodzi. I w końcu uznałem, że trzeba ją użyć w trybie zniekształcenia równoległego – to tak samo jak z korekcją równoległą, tyle tylko, że jeden tor idzie przez distortion, a drugi jest czysty i głośniejszy. Jest jednak pewien problem. Wtyczka chyba nie do końca dokładnie informuje DAW o wprowadzanej latencji (choć producent wyraźnie pisze, że plug-in jest zerolatencyjny) i czysty kanał odtwarzany razem z kanałem z wtyczką robiły razem subtelny, ale słyszalny grzebień. Ale i na to jest rada. Na kanale czystym też włączamy tę samą wtyczkę, tyle tylko, że w trybie Bypass. Wtedy opóźnienia ładnie się wyrównują (przynajmniej teoretycznie) i nie ma kłopotów z filtrowaniem grzebieniowym. Okazuje się, że jak weźmiemy prostą partię bębnów i dodamy jej równolegle taką samą, ale umiarkowanie przesterowaną w Winkl, to można uzyskać całkiem przyjemne wypełnienie brzmienia. Zobaczcie poniższy film, na którym, mam nadzieję, można to usłyszeć.
Czytaj dalej

Moduł perkusyjny EXD-80 (freeware)

Opublikowano przez

exd-80EXD-80 to bardzo przyjemny moduł do wytwarzania perkusyjnych brzmień syntetycznych (wszystkie powstają na drodze syntezy addytywnej, bez użycia sampli), który – jak na wtyczkę freeware – oferuje sporo ciekawych funkcji. Przede wszystkim mamy dość zaawansowane możliwości ingerencji w brzmienia stopy, werbla i hi-hatu, z funkcjami obwiedni dla amplitudy, wysokości dźwięku, filtracji dolnoprzepustowej i generatorem szumów dla stopy oraz obwiedni amplitudy, użycia modułu syntezy FM i oddzielnej regulacji dla obu membran i sprężyn w przypadku werbla. Obwiednie można łatwo uzależnić od Velocity, dzięki czemu dobierając ten parametr możemy uzyskać bardzo realistyczne, zupełnie „niemaszynowe” efekty muzyczne. Instrument sprawdzi się praktycznie w każdym gatunku współczesnej elektroniki, jeśli nie jako źródło głównego bitu, to z pewnością do wykreowania ciekawych partii pomocniczych. Do dyspozycji mamy cztery pary wyjść, więc możemy podstawowe instrumenty miksować na oddzielnych torach miksera i aplikować im nasze ulubione efekty. Oprócz tego na pokładzie mamy waveshaper i granulator. Poniżej krótki przegląd brzmień fabrycznych. EXD-80 jest 32-bitową wtyczką VSTi dla Windows, a można ją pobrać ze strony producenta, firmy Third Harmonic Studio. Fajny, podoba mi się, choć chyba jeszcze wymaga dopracowania, bo czasami lubią mu zanikać dźwięki gdy intensywnie pracujemy z edytorem pianolowym w naszym DAW.
Czytaj dalej

Allen & Heath zmienia właściciela

Opublikowano przez

allen_heathBrytyjska firma Allen & Heath ostatnimi laty dość często zmienia właścicieli. Po jej wykupieniu od Harmana przez grupę jej dyrektorów firma jakiś czas funkcjonowała samodzielnie i wtedy właśnie nastąpił najszybszy jej rozwój – m.in. pojawiły się znakomite miksery cyfrowe oraz konsolety didżejskie, które bardzo szybko stały się standardem wśród zawodowców na całym świecie. Potem właścicielem Allena stał się D&M Holdings, posiadacz takich marek jak Denon i Marantz. Najwidoczniej okazało się, że utrzymanie tak dużej linii produktowej wymaga nakładów przekraczających możliwości grupki właścicieli. Pod kuratelą D&M Allen & Heath nie zwalniał tempa i wciąż wprowadzał na rynek coraz to nowsze i ciekawsze produkty. Teraz, za 43 miliony funtów, firmę kupiła grupa Electra Partners, bardzo typowy dla rynków kapitałowych trust inwestycyjny, do spółki z zarządem A&H. Obaj nabywcy, czyli Electra Partners i zarząd Allen & Heath bardzo entuzjastycznie wypowiadają się na temat dalszego rozwoju firmy i otwierających się możliwości. Przedstawiciele D&M nie komentują transakcji. Przypomnijmy, że korzenie firmy Allen & Heath w zakresie produkcji mikserów sięgają roku początków lat 70., kiedy to jeden z jej założycieli, Andrzej Bereza, zaczął tworzyć miksery live dla takich wykonawców jak Pink Floyd czy The Who. Wywiad z tym ciekawym człowiekiem o polskich korzeniach, którego śmiało można nazwać ojcem homerecordingu (to on w 1979 roku wymyślił 4-śladowy rejestrator Portastudio) można znaleźć w EiS 7/2009