Wpisy oznaczone tagiem

test syntezatora

ASM Leviasynth – obudzili potwora!

Opublikowano przez

ASM Leviasynth to syntezator, który już po kilku minutach potrafi wciągnąć na wiele godzin. Z jednej strony mamy tu hi-endowe wykonanie, metalową konstrukcję, kolorowy ekran dotykowy, ogromną liczbę manipulatorów, pady Polytouch, MPE, arpeggiator, sekwencer i bardzo rozbudowaną matrycę modulacji. Z drugiej – 8 oscylatorów, ponad 140 konfiguracji algorytmicznych, cyfrową elastyczność, analogowy filtr dolnoprzepustowy i zestaw efektów, które nie są tylko dodatkiem, ale mogą stać się integralną częścią brzmienia.

Modal Element One

Opublikowano przez

Czy współczesny syntezator cyfrowy to jeszcze klasyczny instrument, czy raczej wyspecjalizowana „wtyczka VSTi” zamknięta w obudowie z klawiaturą, kontrolerami i gotową konfiguracją? W tym teście sprawdzam Modal Element One – 8-głosowy wirtualny analog, który w dużej mierze bazuje na filozofii brzmieniowej Cobalt8, ale został uproszczony i przystosowany bardziej do grania niż głębokiego programowania syntezy.

Waldorf sugeruje, że Protein to Microwave dla każdego

Opublikowano przez

Waldorf Protein to najtańszy sprzętowy syntezator wavetable w historii firmy i jednocześnie instrument, który zaskakująco mocno nawiązuje do takich legend jak PPG Wave i Waldorf Microwave.
W tym teście sprawdzam:
czym naprawdę jest Waldorf Protein (i czym nie jest),
jak brzmi jego wavetable rodem z Microwave,
jak działa modulacja, warstwy, MPE i efekty,
czy to faktycznie „Microwave dla każdego”,
oraz czy za te pieniądze można mówić o prawdziwym Waldorfowym charakterze.

Sequential FourM – mały Prophet, wielki charakter

Opublikowano przez

Sequential FourM to czterogłosowy analogowy syntezator, który w naturalny sposób przywołuje skojarzenia z Prophet-5 oraz Pro-One. Nie jest jednak ani reedycją, ani miniaturą legendy – to nowoczesny instrument o bardzo klasycznym rodowodzie, zaprojektowany z myślą o brzmieniu, grywalności i kreatywnej pracy bez efektów i bez stereo.

W tym materiale sprawdzam, jak FourM brzmi w praktyce, gdzie pojawiły się świadome kompromisy, jak działa jego system modulacji, sekwencer, arpeggiator oraz polifoniczny aftertouch – i dlaczego mimo ograniczeń trudno się od niego oderwać. To test dla tych, którzy szukają prawdziwego analogu w rozsądnej formie i cenie, a nie kolejnej „wszystkomającej” stacji roboczej.