Wpisy oznaczone tagiem

synteza dźwięku

ASM Leviasynth – obudzili potwora!

Opublikowano przez

ASM Leviasynth to syntezator, który już po kilku minutach potrafi wciągnąć na wiele godzin. Z jednej strony mamy tu hi-endowe wykonanie, metalową konstrukcję, kolorowy ekran dotykowy, ogromną liczbę manipulatorów, pady Polytouch, MPE, arpeggiator, sekwencer i bardzo rozbudowaną matrycę modulacji. Z drugiej – 8 oscylatorów, ponad 140 konfiguracji algorytmicznych, cyfrową elastyczność, analogowy filtr dolnoprzepustowy i zestaw efektów, które nie są tylko dodatkiem, ale mogą stać się integralną częścią brzmienia.

Modal Element One

Opublikowano przez

Czy współczesny syntezator cyfrowy to jeszcze klasyczny instrument, czy raczej wyspecjalizowana „wtyczka VSTi” zamknięta w obudowie z klawiaturą, kontrolerami i gotową konfiguracją? W tym teście sprawdzam Modal Element One – 8-głosowy wirtualny analog, który w dużej mierze bazuje na filozofii brzmieniowej Cobalt8, ale został uproszczony i przystosowany bardziej do grania niż głębokiego programowania syntezy.

Mavis – najtańszy Moog

Opublikowano przez

Mavis to najtańszy syntezator firmy Moog, którego na dodatek trzeba sobie samemu zmontować. Bez obawy – to rzecz banalnie prosta. A satysfakcja z używania monofonicznego analogu tej słynnej marki pozostaje bezcenna.

Synteza Dźwięku – NOWY KURS 0dB.pl

Opublikowano przez

Jedyny kurs, jakiego naprawdę potrzebujesz, aby nauczyć się tworzyć własne brzmienia na każdym syntezatorze i w dowolnej stylistyce!

Synteza Dźwięku – NOWY KURS 0dB.pl

Arturia MiniFreak wyzwala kreatywność

Opublikowano przez

W przypadku syntezatorów najbardziej wiarygodnym dla mnie wskaźnikiem ich przydatności jest to, czy sprowokują mnie do zarejestrowania nowych pomysłów. Tutaj sypały się jak z rękawa. Takie syntezatory lubię najbardziej.

Kręcę w OB-X8 i porównuję z… wtyczką

Opublikowano przez

Naszym bohaterem będzie kosztujący 27.700 zł, pachnący nowością Oberheim OB-X8. Jeśli ta nazwa kojarzy Wam się z takimi syntezatorami jak OB-1, OB-X, OB-Xa, OB-8 czy OB-SX, to dobrze wam się kojarzy! OB-X8 jest bowiem ich bezpośrednim następcą.