Nowa wersja pogłosu TAL-Reverb (freeware)

Opublikowano przez

Patrick Kunz udostępnił na swojej stronie najnowszą wersję TAL-Reverb-III, czyli wtyczki pogłosowej VST/AU dla komputerów Windows i Macintosh dostępnej w wersji 32- i 64-bitowej (pobieramy stąd). Ten rozwijany już od jakiegoś czasu procesor ma obecnie numer 0.96 i w porównaniu do wersji wcześniejszej (TAL-Reverb-II) charakteryzuje się zmienioną grafiką i kilkoma poprawkami w algorytmach. Uproszczono sekcję korekcji, dodano przydatny wskaźnik poziomu sygnału i wyświetlanie wartości parametrów edytowanych kontrolek. Z założenia wtyczka wytwarza dość rozproszony pogłos typu plate o ładnym, pozbawionym ziarnistości ogonie wybrzmiewania. Plug-in oferuje 10 przydatnych presetów, jeden typ pogłosu z regulacją wielkości wirtualnego pomieszczenia, czas predelay do 1 sekundy, dwupasmową korekcję (filtr półkowy niskich tonów z częstotliwością graniczną 200 Hz i filtr wysokich tonów działający od 1 kHz wzwyż), regulację szerokości bazy stereo i przełączanie trybu wejścia (mono lub stereo). Ciekawy, funkcjonalny, lekki i dobrze napisany (w oparciu o bibliotekę Juce) procesor pogłosowy. Polecam.

Bezpłatne sample perkusyjne Wave Alchemy

Opublikowano przez

W podziękowaniu za wsparcie w 2010 roku firma Wave Alchemy udostępniła zainteresowanym całkowicie darmowy pakiet sampli perkusyjnych nagranych z wykorzystaniem instrumentów analogowych oraz zestawu klasycznych procesorów. Znajdziemy w nim 74 zupełnie nowe próbki różnego typu instrumentów perkusyjnych, od dużego bębna poprzez werble, tomy i przeróżne instrumenty perkusyjne, na hi-hatach kończąc – wszystkie o silnym zabarwieniu electro. Do nagrań wykorzystano syntezatory i moduły Moog Voyager, Moog CP-251 CV, Moog VX-351, Moog MF-107, Moog MF-101, Moog MF-102, Future Retro XS, Korg MS-20 oraz procesory i przedwzmacniacze Fatso i Distressor, A-Designs EM-PEQ, Spectra Sonics 610, Valley People 610, Thermionic Culture Vulture. Pakiet pobieramy z tej strony.

PSP N2O: nic śmiesznego

Opublikowano przez

N2O, czyli podtlenek azotu, znany jest jako gaz rozweselający ale i substancja gwałtownie zwiększająca moc silników spalinowych oraz utleniacz w paliwie do silników rakietowych. To także nazwa najnowszej wtyczki efektowej firmy PSPaudioware. O tym procesorze mówiło się już od jakiegoś czasu, a jego prototyp był już prezentowany na targach NAMM. Jak mi jednak powiedział Antoni z firmy PSP, dopiero teraz można było udostępnić tę wtyczkę użytkownikom. To bez wątpienia najbardziej zaawansowany efekt, jaki kiedykolwiek został opracowany przez PSP. Ponoć wszystkie pozostałe wtyczki PSP razem wzięte nie mają tyle kodu ile ma go N2O!
Jest to przykład modułowego procesora efektów, w którym możemy łączyć poszczególne bloki dla uzyskania najbardziej zwariowanych konfiguracji i brzmień dostępnych w tej części galaktyki i daleko poza nią. Choć wygląda na skomplikowany (i taki też jest w istocie), to jednak obsługa tego procesora staje się stosunkowo prosta, gdy tylko zrozumiemy jego modułową strukturę. Dość bolesne jest jednak spore obciążenie procesora komputera przy bardziej złożonych konfiguracjach (w każdym razie takie było w przypadku mojego leciwego IBM R50). Jednak brzmienie powinno nam to w pełni wynagrodzić – jest ciepłe i bardzo eventide’owe (użytkownicy i miłośnicy procesorów Eventide zapewne będą wiedzieli o jaki typ brzmienia tu chodzi).
Po rejestracji na stronie internetowej PSP można pobrać w pełni funkcjonalne, 14-dniowe demo N2O w formatach RTAS i VST dla Windows oraz AudioUnit, RTAS i VST dla Mac OS X. Chyba nie tylko ja mam wrażenie, że właśnie mamy do czynienia z nowym standardem wśród wirtualnych procesorów efektowych.

Intro (freeware)

Opublikowano przez

Intro to bezpłatny instrument VST dla Windows (pobieramy go stąd) opracowany przez Borisa Kowalewa i stworzony w oparciu o aplikację Synth Edit. Może pracować w trybie monofonicznym i polifonicznym generując dźwięk na drodze syntezy sygnału z czterech oscylatorów, z których każdy oferuje 64 próbki przebiegów. Do tego można dodać szum, a całość obrobić za pomocą dwóch filtrów z kompensacją poziomu oraz aż dziesięcioma modułami obwiedni ADSR. Do tego dochodzi sekwencer 16-krokowy, bramka typu transgate 4×16, bramka obwiedni 8×16 oraz blok efektów z chorusem, delayem i korekcją. Całość wygląda na instrument ukierunkowany na tworzenie nowoczesnych gatunków muzycznych silnie zorientowanych rytmicznie. I tak w istocie jest – szereg brzmień prezentuje się naprawdę świeżo i po kilku chwilach poświęconych na edycję można uzyskać kilka ładnych barw. Syntezator jest jednak trochę ociężały, a przesadnie głęboko ustawiony delay na wszystkich niemalże presetach psuje trochę ogólnie pozytywny obraz instrumentu. Trzy gwiazdki.

Nowy syntezator Elektrostudio (freeware)

Opublikowano przez

Robert Krzywicki, którego instrumenty spod znaku Elektrostudio zdobyły popularność na całym świecie, udostępnił na swojej stronie internetowej syntezator Model Pro, będący wirtualną kopią Mooga Prodigy (32-bitową wersję VST 1.0 dla Windows pobieramy stąd). Oryginał był popularnym syntezatorem jednogłosowym szczególnie chętnie używanym do tworzenia linii basu w muzyce techno i szeroko pojętej elektronice. Zbudowany w oparciu o dwa oscylatory stosowany był i jest przez takich wykonawców jak Fatboy Slim, Massive Attack, Depeche Mode czy (nomen omen) Prodigy. Wprawdzie nie projektował go osobiście Robert Moog, ale nie przeszkodziło to temu instrumentowi w osiągnięciu dużej popularności.
Wirtualny odpowiednik stworzony przez Elektrostudio powstał w oparciu o aplikację Synth Edit i podobnie jak oryginał ma 2 VCO z przebiegami piłowym, trójkątnym i pulsacyjnym, LFO (prostokąt i trójkąt), klasyczny filtr 24 dB/okt. i obwiednię VCA. Brzmienie? Na moje ucho bardzo dobre – głębokie, soczyste, daje się efektywnie edytować i nawet mniej doświadczeni użytkownicy szybko uzyskają potrzebny im ton. Z basami z instrumentów wirtualnych zawsze jest spory problem, bo nawet gdy same w sobie brzmią ciekawie, to już w aranżacji zaczynają się gubić. Z Model Pro jest jednak inaczej, przy czym można za jego pomocą uzyskać całą gamę różnego typu klasycznie brzmiących basów i nawet nie ma potrzeby włączać chorusa 🙂 Sami zresztą posłuchajcie. Pięć gwiazdek za brzmienie, grafikę i presety.

Świąteczny prezent od NI

Opublikowano przez

Firma Native Instruments udostępniła użytkownikom Reaktora bezpłatny syntezator o nazwie Mikro Prism, którego konstrukcja bazuje na instrumencie Reaktor Prism. Korzysta on z tego samego silnika syntezy co jego większy brat, bazującego na nowej technologii z Reaktora 5.5 o nazwie Modal Bank. Ten darmowy syntezator dostarczany jest z 70 presetami, ma wbudowany symulator brzmienia głośników oraz efekty flanger, echo i reverb. Jeśli nie masz Reaktora, pod kontrolą którego otwiera się instrument, to możesz skorzystać z darmowej aplikacji Reaktor Player, która wprawdzie nie pozwala zapisywać własnych presetów, ale pracuje jako wtyczka w hostach Windows i Mac OS X.

WavePad: bezpłatny edytor

Opublikowano przez

WavePad to ciekawa opcja alternatywnego edytora audio dla osób, które z różnych względów nie chcą kupować narzędzi typu SoundForge czy WaveLab. Wprawdzie program jest komercyjny, ale w przypadku użytku domowego w celach niezarobkowych można skorzystać z nieznacznie ograniczonej wersji freeware, zarówno dla komputerów Windows – pobieramy stąd, jak i Macintosh – wersja Intel Mac oraz wersja PPC. Obsługa programu nie różni się znacząco od obsługi innych narzędzi tego typu, a sporym ułatwieniem dla początkujących jest widoczne z lewej strony ekranu menu najpopularniejszych poleceń, którego zawartość zmienia się w zależności od tego, co w danym momencie wykonujemy, czy zaznaczamy jakiś fragment pliku czy też nie. Edytor współpracuje z wtyczkami VST i DirectX, obsługuje funkcję markerów, oferuje obróbkę wsadową na bazie skryptów, udostępnia graficzną obróbkę obwiedni z dokładnością do pojedynczych sampli, ma narzędzia do analizy spektralnej i częstotliwościowej, ma nawet generator tonów, syntezator mowy i funkcję automatycznego usuwania klików. Na pokładzie edytora znajdziemy szereg przydatnych procesorów (efektów) z możliwością podsłuchania ich pracy przez zaaplikowaniem. Więcej funkcji, w tym możliwość wypalania płyt w dowolnym formacie dostępna jest już w wersji płatnej, ale i tak funkcjonalność wersji freeware stawia WavePada w czołówce tego typu aplikacji. Zdecydowanie polecam.

Bazille: dla miłośników kabelków (freeware)

Opublikowano przez

Jeśli ktoś lubi wirtualne syntezatory modularne to najnowszy instrument U-heBazille – powinien mu się spodobać. Syntezator ten wchodzi w skład serii trzech instrumentów o wspólnej nazwie Berlin Modular, którą Urs Heckmann planuje w najbliższym czasie opublikować. Będą to: rzeczony Bazille (modularna synteza FM/PD), ACE XL (syntezator addytywny ACE ale o dwa razy większej funkcjonalności) oraz L.u.s.h. (brzmienia typu podkładowego bazujące na przebiegach piłowych plus filtry formantowe).
Bazille dostępny jest zarówno dla komputerów Windows jak i Macintosh i funkcjonuje w wersji 64- i 32-bitowej (obie w tym samym pliku ZIP – wersję Windows VST pobieramy stąd, a wersję OS X AU pobieramy stąd).
W aktualnie dostępnej wersji alfa 0.4 mamy następujące nowości: kable prezentowane w formacie 3D, kliknięcie prawym przyciskiem myszy na gniazdku wyświetla listę dostępnych opcji połączenia, możliwe są też sekwencyjne połączenia wejść modułów.
Przy bardziej złożonych konfiguracjach instrument potrafi dość mocno obciążyć procesor komputera. Instalacja wymaga skopiowania do folderu z wtyczkami nie tylko pliku DLL, ale też towarzyszącego mu katalogu Bazille.data. Wraz z instrumentem otrzymujemy kilka presetów na początek (usłyszycie ja w poniższej prezentacji), a wybieramy je klikając na ekranie z numerem wersji. Z oceną wstrzymamy się do momentu udostępnienia wersji finalnej instrumentu.

Didżeje kupowali własne utwory

Opublikowano przez

Na stronie Daily Mail pojawił się artykuł opisujący proceder, jakiego dopuściła się grupa didżejów z Wielkiej Brytanii. Polegał on na tym, że za pomocą 1.500 kradzionych lub sklonowanych kart kredytowych kupowali oni własne piosenki z serwisów iTunes i Amazon. Jedenaście osób w wieku od 19 do 41 lat zakupiło utworów za łączną sumę 780 tysięcy dolarów, co dało im wpływy w postaci honorariów w wysokości 288.000 dolarów i pozycje w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych utworów. Grupa działała w okresie od stycznia 2008 do czerwca 2009.
To nie pierwszy i na pewno nie ostatni przypadek, że listy przebojów odrobinę fałszują rzeczywistość, a w tle pojawiają się niemałe pieniądze…

Yamaha współpracuje z Rupertem Neve

Opublikowano przez

Firma Yamaha poinformowała o podpisaniu umowy z Rupertem Neve i jego firmą Rupert Neve Designs w zakresie współpracy przy rozwijaniu technologii Virtual Circuitry Modelling (VCM), pozwalającej uzyskać charakterystykę brzmieniową typową dla układów analogowych. VCM odtwarza w domenie cyfrowej brzmienie klasycznych kompresorów, korektorów oraz wielośladów taśmowych z lat 70. minionego wieku i stosowana jest w mikserach cyfrowych Yamahy. Za technologią VCM stoi zespół pod wodzą Toshifumi Kunimoto (na zdjęciu z lewej strony), który wcześniej opracował pierwsze syntezatory z modelowaniem fizycznym – VL1 i VP1. W przypadku modelowania brzmienia urządzeń Neve szczególną uwagę zwrócono na efekt subtelnej saturacji. Rupert Neve stwierdził, że VCM jest pierwszą cyfrową technologią, która dokładnie odtwarza brzmienie jego produktów analogowych. Hmm, ile w tym prawdy, a ile PR-u? Przekonamy się gdy urządzenia Yamaha brzmiące jak Neve trafią do użytkowników.