To już z pewnością nie jest przypadek. Kolejny produkt wrocławskiej firmy Generic Audio, tym razem Compactor, znalazł się wśród produktów nominowanych do nagrody branżowej API Awards 2011 w kategorii New Studio Product – Outboard. Nagroda ta wręczana jest przez brytyjski magazyn Audio Pro International we współpracy z NAMM. Oprócz Compactora wśród nominowanych w tej kategorii urządzeń znajdują się też: Lynx Hilo, AMS Neve 1073LB, Dave Hill Designs Europa I oraz Crane Song STC-8. Towarzystwo zatem, jak widać, bardzo zacne, co oznacza, że Generic Audio w trybie ekspresowym dołączył do światowej czołówki. Gratulacje!
U-he Tyrell N6 (freeware)
Firma U-he, czyli Urs Heckman i koledzy, ma na swoim konce znakomity instrument Zebra i jeszcze kilka innych ciekawych wtyczek. Gdy na prośbę internetowego magazynu Amazona.de wykonała dostępny bezpłatnie syntezator o intrygującej nazwie Tyrell N6 wzbudził on moje zrozumiałe zainteresowanie. Muszę jednak przyznać, że podchodziłem do tego instrumentu kilkakrotnie i za każdym razem, gdy chciałem nagrać jakąś krótką prezentację, coś mi w nim nie pasowało – wydawał się zbyt amatorski brzmieniowo, a jego barwy nie pobudzały wyobraźni, przynajmniej do czasu, gdy zacząłem intensywniej korzystać z dostępnych kontrolek. Wtedy okazało się, że Tyrell ma spory potencjał, trzeba tylko do niego dotrzeć. Spośród presetów fabrycznych nic szczególnego się nie wybierze, choć interesująco prezentuje się barwa Robotnik, żywcem wyjęta ze znanego utworu Kraftwerk. Odnoszę wrażenie, że brzmieniowo Tyrell N6 porusza się właśnie w tych okolicach muzycznych i z tego powodu może się wielu osobom spodobać. Wypróbujcie go we własnym zakresie pamiętając o tym, że trzeba trochę czasu, aby się na nim poznać. Stąd pobieramy wersję dla komputerów Windows, a stąd dla maków.
Fireface UFX jako rejestrator
Gdy wydawało się, że w zakresie interfejsów audio zrobiono już wszystko, niemiecka firma RME wymyśliła coś, co otworzyło przed tymi urządzeniami zupełnie nowy obszar zastosowań. Wraz z aktualizacją oprogramowanie do flagowego interfejsu audio firmy RME, czyli Fireface UFX, pojawiła się funkcja, która stawia to urządzenie na zupełnie innym poziomie niż większość innych, współcześnie dostępnych. Podłączając do znajdującego się na przednim panelu gniazda USB wtyczkę pamięci lub twardy dysk o pojemności do 2 TB, możemy nagrywać na nim sygnał audio ze wszystkich 60 wejść i wyjść interfejsu. Funkcja obsługiwana jest przez wbudowany moduł DSP i działa niezależnie od tego, czy interfejs podłączony jest do komputera PC i Mac czy też nie. W ten sposób Fireface UFX zmienia się nie tylko w samodzielny wielokanałowy rejestrator dźwięku ale też odtwarzacz plików z zewnętrznych napędów (maks. 30 śladów ze wszystkimi dostępnymi efektami, czyli korekcją, dynamiką i pogłosem). Sygnał może być rejestrowany z 24-bitową rozdzielczością i próbkowaniem do 192 kHz. Kanały do nagrywania można wybierać z poziomu urządzenia lub programu Total Mix (po podłączeniu do komputera)
Nowe sterowniki oraz firmware do UFX dostępne są za darmo na stronie producenta.
PSP także wśród nominowanych
Okazuje się, że jestem mało uważny, bo pisząc o nominacji Preceptora do nagrody Resolution Award 2011 nie zauważyłem jednej rzeczy, na którą uwagę, zresztą bardzo dyskretnie, zwrócił mi dopiero Antoni z PSP Audioware. Przewijając niżej listę nominacji znajdziemy tam wtyczkę PSP OldTimer ME w towarzystwie takich procesorów jak Flux IRCAM SPAT, Izotope RX 2, Universal Audio Studer A800, Waves Aphex Vintage Aural Exciter i Waves Vocal Rider. Gratulacje! Cóż tu dodać – wychodzi na to, że Polska staje się coraz bardziej znaczącym graczem na rynku produktów pro-audio. A to jeszcze nie koniec, wierzcie mi, bo w kolejce już stoją inne polskie firmy, którymi zainteresowanie jest spore. Dzieje się tak, ponieważ takie marki jak PSP, i od niedawna Generic Audio, są bardzo dobrze postrzegane i wysoko oceniane, a produkty polskie są kojarzone z najwyższą jakością wykonania i solidnością. Swoją drogą – nie wiem czy wiecie, że znacząca większość obudów do profesjonalnych zestawów głośnikowych, i to tych z naprawdę najwyższej półki, powstaje właśnie w Polsce.
Generic Audio Compactor
Wrocławski Generic Audio i produkowany przez tę firmę Preceptor robi sporą karierę w Europie. Konstruktor tego urządzenia, Bartosz Radziszewski, uważnie wsłuchując się w opinie klientów i wdrażając nowatorskie rozwiązania w zakresie obróbki dynamiki stworzył kompresor, który już teraz jednym tchem wymieniany jest obok takich urządzeń jak Elysia MPressor, Thermionic Culture Phoenix czy Cranesong STC-8H. Po bardzo pozytywnych opiniach w magazynach Estrada i Studio, Resolution i Future Music lada moment możemy się spodziewać recenzji w Sound on Sound i kolejnych znanych w Europie i na świecie magazynach branżowych. Co więcej – magazyn Resolution nominował Preceptora do nagrody Resolution Award 2011, obok Al.So Hellax, API Channel Strip i Retro Instruments Powerstrip. Produkty Generic Audio mają już swoją dystrybucję w 9 krajach w Europie i w Australii, a dystrybutorami są naprawdę znaczące firmy. Z tego co wiem, lista dystrybutorów będzie się bardzo szybko powiększać, a wielu realizatorów twierdzi, że Generic Audio, to druga, po PSP Audioware, polska firma, która może zrobić światową karierę.
Niedawno w ofercie Generic Audio pojawił się nowy procesor o nazwie Compactor. Jest to kompresor/limiter , dla którego inspiracją był Preceptor. Urządzenie bazuje koncepcyjnie na układzie swojego poprzednika, stanowiąc jego bardziej kompaktową wersję. Jak pisze producent: „Idea powstania Compactora zrodziła się niejako w odpowiedzi na potrzeby sygnalizowane przez rynek użytkowników sprzętu pro audio, którzy nieustannie poszukują bardziej ekonomicznych rozwiązań. Nieprzeciętne możliwości, wysoka jakość wykonania, prosta obsługa, atrakcyjne wzornictwo i przystępna cena to cechy, które charakteryzują naszego 'debiutanta’.”
Spotkanie z twórcą Clavinetu
Eboardmuseum to jedno z tych nielicznych miejsc na świecie, w których można podziwiać około tysiąca zgromadzonych tam elektrycznych i elektronicznych instrumentów klawiszowych wystawionych na powierzchni ok. 1.700 metrów kwadratowych. Instrumenty można nie tylko oglądać, ale można też fotografować, można na nich pograć, a nawet, po uzgodnieniu tego z właścicielem muzeum, samplować. Eboardmuseum mieści się w austriackim Klagenfurcie, a jego założycielem i właścicielem jest Gert Prix. W dni powszednie czynne jest w godzinach 14-17, a w soboty należy się wcześniej umówić. Zresztą gdy ktoś będzie zainteresowany, warto poprzedzić swoją wizytę mailem lub telefonem – wszelkie kontakty znajdują się na stronie Eboardmuseum.
Gert Prix poinformował mnie niedawno o planowanej wizycie w muzeum jednej z największych legend wśród twórców instrumentów elektronicznych. Ernst Zacharias, wynalazca słynnego Clavinetu Hohnera (i wielu innych instrumentów), będzie gościł tam w dniu 5 sierpnia tego roku, od godziny 14. Będzie możliwość porozmawiania z człowiekiem, który pomimo swojego wieku (Ernst ma 87 lat) bardzo chętnie spotyka się z ludźmi zainteresowanymi jego konstrukcjami, które miały ogromny wpływ na brzmienie współczesnej muzyki. W Eboardmuseum zgromadzono też kompletną kolekcję Clavinetów – największą na świecie. Znajdują się tam prototypy, oryginalne rysunki, dokumentacja oraz wszystkie modele Clavinetu, jakie kiedykolwiek wyprodukowano. Koszt imprezy (spotkanie plus oprowadzanie po muzeum), to 20 euro.
Kompresor pasmowy jako korektor (freeware)
Kompresory wielopasmowe to dość kapryśne, trudne do okiełznania i nie zawsze korzystnie wpływające na dźwięk narzędzia. Głównym problemem są w nich przesunięcia fazowe jakie występują pomiędzy poszczególnymi pasmami, zwłaszcza gdy aplikujemy głębszą kompresję. Platinumears 5ORCERY, nazwany przez jego twórcę meta-multiband compressorem, ma być inny. Sygnał jest wprawdzie dzielony za pomocą filtrów na pięć pasm, a następnie przetwarzany przez pięć niezależnych kompresorów, ale wyjścia z nich nie są miksowane i podawane na sumę lecz używane do sterowania pracą 4-pasmowego korektora. W istocie jest to zatem korektor dynamiczny ze sterowaniem w trybie kompresji. Efekt jest taki, że procesor jest dość neutralny dla dźwięku i nie masakruje go tak, jak niektóre kompresory pasmowe. Spodobał mi się dlatego, że dość łatwo można w nim ustawić to, czego oczekujemy – np. poprawić czytelność hi-hatu, zapanować nad mało precyzyjnym niskim dołem, zwiększyć czytelność wokalu itp. Jest to po trosze wtyczka dla smakoszy, ale takie też się czasem przydają. Do zbudowania plug-inu użyto programu SynthMaker, a wtyczkę, tylko dla Windows, pobieramy stąd. Każde pasmo można odsłuchać w trybie solo, włączyć lub wyłączyć i ustawić jego zakres, a na całości aktywować saturację. Wtyczka wyposażona jest w szereg interesujących presetów.
I mała próbka działania: chciałem wyrównać dół, wyciągnąć trochę kląskającego środka i podkreślić hi-hat:
NI Kore: stacja robocza nowej generacji do lamusa
Native Instruments na dobre odpuściło sobie system Kore. Od samego początku rzecz szła z oporami, więc teraz, kiedy właściciele firmy wykupili wszystkie udziały od grupy kapitałowej, która przez jakiś czas rządziła w tej berlińskiej firmie, postanowiono postawić pewne rzeczy na nogi. Dla użytkowników produktów z tej rodziny informacja: Kore 2 będzie w dalszym ciągu aktualizowany pod kątem wymagań systemowych, ze wsparciem dla 64 bitów w przypadku wersji wtyczkowej dla Windows i OS X. Kontynuowana będzie też obsługa techniczna, ale już na dalszy rozwój tej platformy nie ma co liczyć. Wszyscy aktualni użytkownicy Kore 1 i Kore 2 (wyłączywszy użytkowników samego oprogramowania) mogą zakupić Maschine w specjalnej cenie 399 euro.
Voxengo Tube Amp 2.3: emulator lampy (freeware)
Dostępna jest nowa wersja wtyczki Voxengo Tube Amp (2.3 – stąd pobieramy wersje VST/AU), która nie dość, że znakomita, to jest do tego całkowicie darmowa. Skonstruowano ją w oparciu o algorytm emulujący zachowanie się triody z możliwością zmiany punktu pracy (Bias) i włączenia dodatkowego stopnia wzmocnienia (Mode 2). Oprócz tego procesor wyposażony jest w przestrajany filtr dolnoprzepustowy, który pozwala zasymulować brzmienie zużytej lampy albo po prostu przycięcie pasma. Wtyczka jest na rynku już od dość dawna, ale postanowiłem o niej przypomnieć przy okazji nowej wersji, gdyż jest zdecydowanie warta tego, by ją mieć w swoim komputerze. Jest w stanie emulować różnego typu efekt – od lekkiego, ciepłego nasycenia do masywnych, ale wciąż muzycznych zniekształceń. W poniższym przykładzie zastosowałem ją równolegle do czystej partii bębnów, by pokazać, jak ładnie można za jej pomocą uwypuklić brzmienie perkusji i sprawić, by stało się bardziej „vintage”. Polecam też eksperymenty z szeregowym połączeniem kompresora oraz lekkiego pogłosu i puszczenia tak przetworzonego sygnału równoległe z dźwiękiem czystym. Palce lizać.
Spunkface Samplers: nowy pakiet (free soundware)
Zaraz po publikacji informacji o darmowym pakiecie sampli dubstep otrzymałem e-maila z podziękowaniami od jego twórcy i postanowiłem bliżej przyjrzeć się jego działalności. Pochodzący ze Szkocji ale mieszkający w Londynie Michael Lindsay Penman ma już na swoim koncie współpracę z takimi artystami jak Photek, Gwen Stefani, Switch czy Asian Dub Foundation, a obecnie współpracuje ze słowackim wydawnictwem Leporelo, a także zajmuje się tworzeniem różnego typu pakietów brzmieniowych. Aktualnie na jego stronie dostępny jest nowy zestaw sampli i pętli do bezpłatnego pobrania: Minimal House (125 BPM, 24 bity, 12 pętli muzycznych, 11 pętli basu, 11 pętli perkusyjnych, 20 pojedynczych sampli) – pobieramy stąd. Jak poinformował mnie Michael, publikuje on nowe pakiety w każdą środę ok. godziny 12, więc jeśli podobają Wam się jego prace zaglądajcie na jego stronę po coraz to nowsze produkcje.

Koszyk (


