Wpisy oznaczone tagiem

syntezatory

NAMM 2011: Linn Smith Tempest

Opublikowano przez

Tempest to analogowa maszyna perkusyjna stworzona przez Rogera Linna i Dave’a Smitha – dwóch słynnych twórców instrumentów elektronicznych. Znajdziemy w niej analogową syntezę autorstwa Smitha oraz strukturę nowoczesnej maszyny perkusyjnej autorstwa ojca tego typu instrumentów – Rogera Linna. Poza tym, co warto podkreślić, nie jest to prototyp czy wersja prezentacyjna, ale w pełni opracowany i rzeczywiście istniejący instrument (obaj panowie wyciągnę wnioski z lat wcześniejszych, kiedy to informowali o nowościach, których jakoś nie było widać w sklepach…). Cena? 2.000 dolarów.
Instrument jest 6-głosowy, a każdy głos wytwarzany jest przez dwa oscylatory analogowe i dwa cyfrowe. Do tego dochodzi filtr dolnoprzepustowy, nowy filtr górnoprzepustowy, analogowy VCA ze sprzężeniem, pięć obwiedni, dwa LFO i cała gama połączeń w ramach matrycowania sygnałów. Wyświetlacz 256×64 skonstruowano w oparciu o elementy OLED. Do sterowania dźwiękami służy 16 padów reagujących na szybkość i siłę nacisku. Do jednego z padów można przypisać funkcję przejścia. Cała ścieżka sygnałowa jest analogowa, z kompresorem, efektem distortion, synchronizowanym do tempa efektem delay i efektem stutter. W czasie rzeczywistym można kontrolować wartość parametru Swing. Instrument ma być dostępny w połowie roku.

NAMM 2011: Korg Kronos

Opublikowano przez

Kronos to najnowsza stacja robocza firmy Korg wyposażona w dysk twardy zawierający 12 GB próbek SSD i oferująca łącznie 9 silników syntezy, 16 jednostek efektowych oraz technologię KARMA. Stacja będzie dostępna w wersji z trzema klawiaturami: 61, 76 i 88 klawiszy. Pierwszy z dziewięciu silników syntezy to SGX-1 Premium Piano, czyli niemiecki fortepian z 4 GB próbek, 8 warstwami i wyborem kąta otwarcia klapy fortepianu. MDS EP-1 Electric Piano to elektryczne pianina, Tonewheel CX-3 to oczywiście organy zapożyczone z CX-3 (z registrami regulowanymi za pomocą suwaków i Leslie sterowanym dżojstikiem). Kolejne silniki to MS20-EX Legacy Collection Analog, czyli emulacja Korga MS20, Polysix-EX – emulacja Polysix, AL-1 wirtualny syntezator analogowy, NOD-7 Waveshaping – syntezator VPM, STR-1 Plucked String Synthesize, czyli zaawansowane modelowanie instrumentów strunowych i wreszcie HD-1 High Definition Synthesize – sampler z różnego typu brzmieniami.
Użytkownik może zapisać 16 kompletnych ustawień całej stacji roboczej z uwzględnieniem wszystkich parametrów. Co ciekawe, można przenosić się z jednego ustawienia do drugiego bez przerwy w grze, co znakomicie ułatwi wykorzystanie instrumentu podczas pracy na żywo. Kronos komunikuje się z komputerem przez USB, może też pracować jako interfejs audio wyposażony w 2 wejścia i 2 wyjścia. Na całości można włączyć 9-pasmowy korektor, do dyspozycji mamy też zaawansowaną krosownicę, 16-ścieżkowy sekwencer i narzędzia do masteringu. Zdjęcie pochodzi z witryny hispasonic.com.

Little Phatty w wersji rack

Opublikowano przez

Kolejna plotka szerzy się na stronach, po których błądzą miłośnicy analogów i zapewne już wkrótce doczeka się oficjalnego potwierdzenia. Otóż szykowany jest nowy syntezator – Moog Slim Phatty – czyli montowana do raka wersja Moog Little Phatty. Dostępne zdjęcie pochodzi z katalogu AMS. Instrument ma całkowicie analogową ścieżkę sygnałową, intuicyjny interfejs użytkownika, MIDI, USB i funkcję Control Voltage. Na pokładzie znajdziemy dwa oscylatory, filtr drabinkowy 24 dB/oktawę, VCA, dwa moduły ADSR, 4 LFO i możliwość obróbki zewnętrznego sygnału audio. Nowy syntezator ma kosztować niecałe 800 dolarów, zatem cena wydaje się bardzo atrakcyjna.

Instrument XXI wieku za 10 dolarów

Opublikowano przez

Peter Kirn co i rusz wynajduje ciekawe kwiatki i pisze o nich na swoim blogu Create Digital Music. Tym razem jego sokoli wzrok dostrzegł Reactable w wersji na iPada i iPhone’a. Czym jest Reactable? Według jego twórców jest to nowatorski system do tworzenia muzyki, w praktyce będący czymś w rodzaju magicznego stolika iluzjonisty muzycznego, po którym przemieszcza i łączy się obiekty, a on wyświetla na swoim blacie aktualną strukturę generującą dźwięk. Dla dodania powagi całemu systemowi sprzętowo-programowemu wyceniono go na 9.700 euro i wymyślono listę oczekiwania na finalny produkt, który otrzymuje się jakiś miesiąc od chwili zamówienia i wpłacenia zaliczki 2.000 euro.Czytaj dalej

Edytory do syntezatorów (freeware)

Opublikowano przez

Na forum EiS wygrzebano bardzo ciekawą rzecz, a mianowicie stronę, na której znajdziecie edytory niemal do wszystkiego co syntetyzuje dźwięk i ma MIDI. Edytory są zarówno w wersji samodzielnej jak i VST, dla komputerów PC i Macintosh – pełen wypas. Są tam softy do instrumentów Access, Alesis, Clavia, DSI, JoMoX, Korg, Moog, Novation, Oberheim, Roland, Studio Electronics, Waldorf i Yamaha – by wymienić co popularniejsze. Autorem tych narzędzi jest nasz rodak. Gorąco polecam.

Minimoog Voyager XL. A jednak

Opublikowano przez

Teraz już wiadomo na 100 procent. Nowy instrument Mooga nie jest wymysłem fana, kaczką dziennikarską ani zabawą w Photoshopie. Istnieje i będzie niedługo dostępny w sprzedaży. Wszystkie fakty, o których pisałem wcześniej potwierdziły się. Minimoog Voyager XL ma 61 klawiszy, kontroler wstęgowy, pozwala na łączenie modułów za pomocą kabli krosowniczych, ale zorganizowanych tak, by nie utrudniało to życia użytkownikowi.

Na pokładzie znajdziemy między innymi 4-kanałowy mikser pracujący w trybie CV, dwukanałowy tłumik oraz LFO, które można zsynchronizować za pośrednictwem MIDI. Nowy model ukaże się dokładnie w 40-lecie debiutu Minimooga Model D i 8 lat po ukazaniu się pierwszego Voyagera. XL w pełnej krasie zaprezentowany jest na okładce najnowszego numeru amerykańskiego magazynu Keyboard, na którego łamach zamieszczono artykuł o historii i współczesności firmy Moog.

Mikroklawiatura Korga

Opublikowano przez

Sporo ciekawego dzieje się po wakacyjnej przerwie w firmie Korg. Gorącą nowością jest microKEY, czyli zasilana przez USB 37-klawiszowa klawiatura sterująca i podstawowy kontroler MIDI dla domowych studiów nagrań i muzyków pracujących z laptopami. Ma być tani, efektywny, ładny i niewielki. Tym, co odróżnia go od konkurentów jest koncentrator USB, dzięki któremu można podłączyć jeszcze jakieś urządzenie USB, które wymaga zasilania (np. interfejs audio lub inny produkt Korga z rodziny nano).Czytaj dalej

Czyżby nowy Moog…

Opublikowano przez

Zawsze kiedy Moog zaczyna pracować nad nowym instrumentem, zdecydowanie wzrasta temperatura w syntezatorowym światku. Tym razem szykuje się nie tylko wzrost temperatury, ale i ciśnienia u niektórych osób. Moog ma dla nas [?] (postawmy tu jeszcze znak zapytania…) najnowszą wersję syntezatora Voyager. Voyager XL ma pojawić się w sprzedaży już pod koniec tego roku i będziemy mogli go podziwiać na styczniowym NAMM 2011.Czytaj dalej

TechSynth: coś dla fanów dance (freeware)

Opublikowano przez

TechSynth to najnowsze dzieło grupy DSK. Jest to prosty, lekki funkcjonalnie i łatwy w obsłudze syntezator o barwach idealnych do mało zobowiązującej muzyki dance. Dostępny jest w wersji VST dla Windows, a pobieramy go stąd. Instrument ma dwa oscylatory, z których każdy oferuje pięć przebiegów. Jest też obwiednia głośności i filtracji, a jako efekt pracuje ciekawy delay zsynchronizowany z tempem sesji. TechSynth oferuje kilkadziesiąt dość ciekawych presetów. Pod względem brzmieniowym najlepiej sprawdzi się w barwach wymagających krótkiego czasu ataku, czyli dynamicznych i rytmicznych. Pady zdecydowanie nie są jego najmocniejszą stroną, ale już wszelkie arpeggia, partie solowe, czy nawet dodatkowe partie basu powinny zabrzmieć interesująco nawet przy użyciu fabrycznych presetów.Czytaj dalej

Korg Monotron: część programowa

Opublikowano przez

Korg Monotron, niepozorne pudełko wydające z siebie dźwięki, o jakich nawet w piekle mówią z przerażeniem, to instrument, który ostatnimi czasy strasznie namieszał w branży. Pokazał bowiem wszystkim, że w tym sztywnym światku byznesu pro-ałdio, gdzie od dłuższego czasu królują krochmalone kołnierzyki i drętwi panowie od pijaru potrzebna jest odrobina szaleństwa, prawdziwego rock’n’rolla. I udało się! Nie myliłem się gdy tuż przed oficjalną premierą Monotrona przyznałem jego twórcom medal za odwagę.
I teraz właśnie zasiane wtedy ziarno zdrowego podejścia do produktów muzycznych zaczyna puszczać kiełki. Pierwszy to Monostudio: bezpłatny program rozszerzający możliwości Monotrona i nie tylko (aplikacja dla Windows, pobieramy stąd).Czytaj dalej