Kontroler AUUG Motion Synth

Opublikowano przez

AUUGW ostatnim czasie na rynku pojawia się coraz więcej oprogramowania wykorzystującego możliwości jakie dają (coraz powszechniejsze) czujniki ruchu. Dzięki aplikacjom czytającym wykonywane przez nas gesty wracamy do „dawnych czasów”, kiedy tworzenie muzyki było czynnością intuicyjną i spontaniczną – powiadają nam producenci tego oprogramowania i pewnie mają rację, bo trudno sobie chyba wyobrazić przyszłość muzyki bez znaczącego udziału urządzeń „dotykowo–ruchowych”.
AUUG Motion Synth to nowatorskie połączenie kontrolera i aplikacji, stworzone z myślą o współpracy z iPodami oraz iPhonami. Samo urządzenie wygląda nieco jak skórzano–metalowa bransoletka, która nakładamy na dłoń, umieszczając w niej naszego iPoda Touch lub iPhona. Sterować aplikacją możemy dotykając palcami ekran u lub wykonując gesty dłonią lub ręką. Nasze ruchy zostaną zapisane przez czujnik w iPadzie, a następnie „przetłumaczone” na odpowiednie komunikaty MIDI, które możemy skierować do dowolnie wybranej aplikacji uruchomionej w środowisku iOS. Przy pewnej gimnastyce i trochę bardziej skomplikowanych połączeniach możemy więc przesyłać komunikaty MIDI do dowolnego, zewnętrznego urządzenia. Przedstawione na poniższym filmie możliwości AUUG Motion Synth robią duże wrażenie.


AUUG Motion Synth to projekt znajdujący się obecnie w fazie zbierania funduszy na platformie Kickstarter. Aby go dofinansować i stać się posiadaczem własnego urządzenia, należy wejść na tę stronę i wpłacić sumę 68$.

The Beatles w studiu – niesamowita panorama

Opublikowano przez

the beatles_in the studio2Fantastyczna gratka dla fanów The Beatles i wszystkich osób zainteresowanych tym, jak wyglądały studia nagrań na początku lat 60. Na stronie BeatlesInStudio można znaleźć wspaniale wykonaną panoramę legendarnego Studia 2 w Abbey Road podczas pierwszych nagrań The Beatles. Można się bardzo dokładnie przyjrzeć budowie studia, jego wyposażeniu, zastosowanym mikrofonom i wzmacniaczom stosowanym przez The Beatles, a wszystko to – uwaga – z punktu widzenia każdego z nich, czyli Paula, Johna, George’a i Ringo, a także z „balkonu”, czyli miejsca, gdzie często stał George Martin w trakcie nagrań. Montaż jest perfekcyjny i przekazuje rzeczywisty obraz tego studia w sposób, jakiego do tej pory jeszcze nie widziałem na żadnym zdjęciu i na żadnym filmie. Wrażenie obecności jest niesamowite, zwłaszcza jeśli przełączymy się w tryb pełnoekranowy. Gorąco polecam.

Kontakt 5 Kompendium – kurs na DVD

Opublikowano przez

Kontakt 5 KompendiumW sprzedaży jest już dostępny kompletny kurs obsługi samplera Kontakt 5. Kurs na DVD w ramach wydawnictwa Estrada i Studio – wydanie specjalne można nabyć w Empikach oraz na stronie www.ulubionykiosk.pl. Na płycie zostały umieszczone dwa kursy, które od jakiegoś czasu można pobrać z naszej strony – Kontakt 5 dla początkujących i średniozaawansowanych oraz Kontakt 5 dla zaawansowanych. Łączny czas trwania materiału na płycie DVD wynosi prawie 7 i pół godziny.
Każdy, kto miał styczność z samplerem Kontakt 5 doskonale wie, jak wielkie daje on możliwości. Smyczki? Fortepian? Perkusja? To wszystko, i wiele więcej, można uzyskać właśnie za pomocą tego samplera. A jakość brzmienia? Niemal nieodróżnialna od prawdziwych, akustycznych instrumentów. Można też kreować zupełnie nowe dźwięki – tak w oparciu o gotowe sample, jak i nagrane samodzielnie.
Materiał zawarty na DVD kompleksowo opisuje obsługę i praktyczne zastosowanie Kontakta 5, dlatego będzie on niezwykle przydatnym źródłem wiedzy zarówno dla początkujących, jak i „starych wyjadaczy”. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Kontakt 5 jest aktualnie najpopularniejszym samplerem na świecie i znajduje zastosowanie w pracowniach największych twórców muzyki filmowej, muzyki do gier oraz producentów muzycznych. Praktycznie każda nowa biblioteka próbek, która dostępna jest na rynku, funkcjonuje też w wersji dla Kontakta, a wiele z nich tworzonych jest specjalnie dla niego, ponieważ oferuje on sound-designerom bardzo zaawansowane możliwości stosowania skryptów pozwalających uzyskać znakomite efekty brzmieniowe i znacząco rozszerzających możliwości zastosowania tych brzmień w praktyce. Dodatkowo w Kontakcie znajdziemy też zestaw wspaniałych efektów, w tym także bazujących na legendarnych urządzeniach firm SSL oraz SPL. Większość z nich została omówiona w naszym kursie.
Do płyty DVD dołączona jest gazetka, w której opisany jest proces samplingu i działania samplera, wywiad z legendarnym twórcą sampli Peterem Siedlaczkiem oraz krótki poradnik jak tworzyć własne sample.
Kurs można nabyć tutaj. Cena to 59,50 zł.

Zagadka Arturii rozwiązana

Opublikowano przez

microbrute-imageWiele wskazuje na to, że nie musimy czekać kolejnych czterech dni, aby dowiedzieć się co Arturia miała na myśli. Aktualne doniesienia mówią, że nowa zabawka Arturii nazywać się będzie MicroBrute i będzie oparta na MiniBrute. MicroBrute będzie 25-klawiszowym małym jednogłosowym syntezatorem analogowym. Cena zapowiada się bardzo korzystnie – źródła mówią o 299 dolarach, co u nas wraz z podatkiem VAT powinno wynieść około 1199 zł – czyli prawie tysiąc złotych taniej niż MiniBrute. Są jacyś chętni?

Więcej informacji znajdziecie na stronach Synthesizer Sympathizer oraz Create Digital Music.

Dziękujemy użytkownikowi richtig za podesłanie linka w komentarzu do poprzedniego wpisu.

Nowy syntezator sprzętowy od Arturii

Opublikowano przez

arturia nowy syntezatorArturia stworzyła mini-stronę z zapowiedzią swojego nowego syntezatora. Znajdziecie ją pod tym adresem. Na razie nie wiemy w zasadzie nic, zatem musimy czekać do 25-tego października. Na stronie zamieszczono jedynie zdawkowe informacje, które nic nam nie mówią o urządzeniu. Znalazło się również miejsce dla opinii wielu muzyków o produktach Arturii – między innymi Keith Shocklee (Public Enemy), Chris Cross (Ultravox) czy Adrian Utley (Portishead). Wielki licznik odlicza czas dokładnie do północy z 24 na 25 października, a zatem pozostaje nam cierpliwe czekać.

GVST w nowej wersji i 64 bitach (freeware)

Opublikowano przez

gvstGraham Yeadon (GVST) udostępnił pakiet wtyczek GVST Suite w nowej wersji – z odświeżonymi interfejsami graficznymi i w wersji 64-bitowej (tylko dla Windows – obie wersje, 32- i 64-bitową pobieramy stąd). Zestaw ten to idealny pakiet startowy dla osób, które poszukują prostych, ale funkcjonalnych i dobrze brzmiących wtyczek. Znajdziemy tu praktycznie wszystko: korektory, kompresory, klipery, chorusy, efekty delay, syntezator sterowany sygnałem audio, korektor intonacji, tuner,i wiele innych – w sumie 19 wtyczek. Plug-iny są znakomicie napisane, bardzo oszczędnie gospodarują zasobami procesora i w większości mają funkcję aktywacji podwójnego nadpróbkowania, dla uzyskania bardziej precyzyjnego brzmienia. Jednym z moich faworytów wśród tych cudeniek jest GClip, który pięknie wyokrągla każdy dźwięk, zachowując jego dynamikę. Rzecz, którą można z powodzeniem stosować na każdej ścieżce w naszym projekcie. Bardzo sprawnie działa GComp2 – doskonały kompresor połączony z bramką, który swoimi możliwościami potrafi położyć na łopatki niejedną wtyczkę komercyjną. GSinth to syntezator, w którym dźwięki są wyzwalane sygnałem audio. Pozwala na uzyskanie dzikich, niekiedy nieprzewidywalnych barw o charakterze lo-fi (zwłaszcza gdy dodamy szum w poszczególnych oscylatorach). Z kolei GSnap to interesująca alternatywna dla Auto-Tune – może nie tak rozbudowana, ale do wielu prac w zupełności wystarczy. Inną wartą uwagi wtyczką jest GMulti – 3-pasmowy kompresor, w którym każde pasmo ma interesującą funkcję poszerzenia Width. Umiejętnie użyty potrafi zaoferować znakomite brzmienie. Ciekawy i warty polecenia pakiet – jeden z nielicznych wśród wtyczek freeware, w którym każdy plug-in znajdzie swoje zastosowanie.

Microsoft prezentuje klawiaturę muzyczną

Opublikowano przez

Surface-Music-KitRóżne formy pracy nad materiałem muzycznym od samego początku były bardzo ważnym elementem tabletów. Muzyczne aplikacje zadomowiły się zwłaszcza na iPadach, gdzie używane są również przez profesjonalistów, głównie w warunkach scenicznych. Urządzenia z Androidem też dysponują niezłą bazą tego typu aplikacji, jednak w przeciwieństwie do tych dostępnych dla urządzenia koncernu z Cupertino, nie stoją na ogół za nimi tak silne marki z branży pro-audio.

Na rynku tabletów jest też od niedawna trzeci gracz, jednak jego niewielkie udziały w rynku siłą rzeczy powodowały również brak oprogramowania i sprzętu dedykowanego dla niszy muzycznej. Microsoft, bo o tej firmie mowa, postanowił jednak wziąć sprawy we własne ręce i wyjść naprzeciw potrzebom tworzenia i edycji muzyki na tabletach.

Ujawniony wczoraj produkt nosi nazwę Surface Music Kit. Jest to podłączana do tabletu Surface klawiatura pełniąca rolę kontrolera. W skład Surface Music Kit wchodzi również oprogramowanie pozwalające tworzyć muzykę lub importować istniejące utwory. Ujawnione dotąd informacje mówią jednak wprost, że główny nacisk został położony na zastosowania typowo DJskie.

Sama klawiatura wyposażona jest w 16 padów reagujących na siłę nacisku, przyciski sterujące sekcją odtwarzania/nagrywania, regulację głośności i trzy suwaki.

Cena oraz szczegółowe informacje odnośnie kontrolera i oprogramowania nie są jeszcze znane. Nie wiadomo również czy klawiatura będzie zgodna jedynie z oprogramowaniem pakietu Surface Music Kit czy może będzie pełniła rolę uniwersalnego kontrolera, z którego mogą korzystać inne aplikacje tworzone przez zewnętrzne studia. Jeśli Microsoft zdecydowałby się na to drugie rozwiązanie, mielibyśmy sytuację nieco odwrotną od tej, która aktualnie panuje na rynku tabletów. Obecnie bowiem to same tablety pełnią najczęściej rolę kontrolerów, tutaj mielibyśmy do czynienia z kontrolerem dedykowanym tabletowi – jakkolwiek by to nie zabrzmiało…

Poniżej film promujący Surface Music Kit z zachwalającym produkt członkiem grupy Linkin Park, Joe Hahnem.

Joe Hahn podczas swojej mowy pochwalnej na cześć Surface Music Kit przypadkiem poruszył dość istotną kwestię – ruszanie palcem po szkle nie zawsze jest najwygodniejszym rozwiązaniem, a podczas wciąż trwającej tabletomanii wielu ludzi ze środowiska zdaje się tego nie zauważać. Jeśli Surface Music Kit okaże się dobrze wykonanym produktem, a Microsoft włoży dużo siły i pieniędzy nie tylko w promocję, ale również zapewnienie odpowiedniego wsparcia dla swojego produktu i wysłuchanie potrzeb ludzi, którzy planują go używać, może wyjść z tego coś ciekawego. Choć nie ma co liczyć na rewolucję – wydaje się, że na styku tabletów i pro-audio wydarzyło się już wszystko, a nam pozostaje jedynie czekać na kolejne wynalazki. Może któryś z nich wreszcie się przyda.

Kontakt 5 dla zaawansowanych

Opublikowano przez

kontakt_5_02W naszym sklepie dostępna jest już druga część kursu obsługi samplera Kontakt (w sumie razem z pierwszą to prawie 7,5 godziny materiału!). Jest przeznaczona dla osób, które zapoznały się z częścią pierwszą (dla początkujących i średniozaawansowanych), lub korzystają już z tego narzędzia, ale chciałyby do maksimum wykorzystać jego możliwości. W tej części zajmujemy się szczegółowo tworzeniem własnych bibliotek, także z uwzględnieniem wszystkich funkcji automatycznego mapowania, która w Kontakcie została zorganizowana wręcz perfekcyjnie. Opisujemy też najnowsze procesory (bazujące na sprzętowych urządzeniach firm SSL i SPL), dzięki którym wielu twórców może budować w samplerze praktycznie całe aranżacje, uzyskując najwyższej klasy efekty brzmieniowe.
Kontakt ma także bardzo rozbudowane funkcje automatyki i modulacji, potrafiące ożywić nawet najbardziej statyczne próbki i nadać im zupełnie nowy wymiar. Na szczególną uwagę zasługuje możliwość wyjątkowo precyzyjnie działającej ekstrakcji pojedynczych sampli z kompleksowym materiałów muzycznych. Dzięki niej można „wyciągnąć” próbki z gotowych pętli czy fragmentów muzycznych i zbudować z nich całkowicie nową formę. Co więcej – Kontakt umożliwia wykreowanie plików MIDI zawierających strukturę rytmiczną oraz muzyczną przetwarzanego materiału, dzięki czemu można zachować naturalny feeling próbkowanych, granych na żywo partii.
Wszystkie te funkcje, a także dużo więcej, omówiono w drugiej części naszego kompendium. Po jej obejrzeniu będziesz już specjalistą w obsłudze Kontakta i będziesz go mógł w pełni i kreatywnie wykorzystać w swojej pracy.
Kontakt 5 dla zaawansowanych dostępny jest w postaci pliku do pobrania (ok. 1,5 GB spakowane RAR-em), łączny czas trwania kursu to 3h 36 min, a zawiera on 16 filmów w formacie MP4, 1280×720, 44,1kHz/16 bitów. Cena tutorialu to 35 zł.

Kontakt 5 dla początkujących i średniozaawansowanych

Opublikowano przez

kontakt_5_01Z niewielkim poślizgiem, ale już jest. Mowa o najnowszym tutorialu 0dB.pl, którego bohaterem jest Native Instruments Kontakt 5. Cały kurs obsługi tego samplera – głównie z uwagi na jego złożoność oraz mnóstwo funkcji, którymi z początku może wręcz przytłaczać – podzielono na dwie części. Pierwsza jest już dostępna tutaj i można ją zakupić w cenie 30 zł. Jest ona przeznaczona dla osób początkujących i średniozaawansowanych. Jeśli nie miałeś do tej pory do czynienia z Kontaktem, albo używałeś go tylko w zastosowaniach podstawowych, to tutorial ten jest właśnie dla Ciebie. Po jego uważnym obejrzeniu będziesz już mógł swobodnie korzystać z Kontakta 5 w swoich produkcjach, a także tworzyć własne biblioteki z sampli, które sam wykreujesz lub zdobędziesz z innego źródła.
Wszystkie funkcje wyjaśnione są bardzo szczegółowo i opatrzone odpowiednim komentarzem, abyś mógł świadomie podejmować decyzje, co do ich stosowania. Pokażemy różne tryby pracy samplera, a także zaprezentujemy ich wszystkie zalety i wady. Jesteśmy pewni, że w którymś momencie powiesz: „dlaczego do tej pory nie korzystałem/am z Kontakta?!”.
Autorem kursu jest Tomasz Wróblewski, łączny czas jego trwania to 4 godziny (bez 4 minut) i zawiera on w sumie 18 filmów w formacie MP4 HD (1280x720i; 25 fps; 16/44,1 kHz). Kurs dostępny jest w wersji do pobrania, w postaci pliku RAR o wielkości 1,4 GB. W opisie kursu zamieszczonym na tej stronie, znajdziesz szczegółowy spis treści poszczególnych lekcji.
Zachętą do obejrzenia tego tutorialu niech będzie informacja, że samplerów programowych (w tym najczęściej właśnie Kontakta 5) używają najbardziej znani kompozytorzy muzyki do filmów, gier i reklam, ponieważ przy odpowiednim ich zastosowaniu można znacząco zredukować koszty produkcji i uczynić ją znacznie łatwiejszą niż przy pracy metodami tradycyjnymi.
Do jakiej muzyki można używać samplera Kontakt 5? Do każdej. Od hip-hopu poprzez pop, rock, absolutnie wszystkie odmiany elektroniki, aż do muzyki ilustracyjnej, akustycznej, a nawet typowo symfonicznej. W przeciwieństwie do syntezatorów, w samplerze nie ma żadnych ograniczeń w tym zakresie. Można też zupełnie zrezygnować z kosztownego, pracochłonnego i czasochłonnego nagrywania instrumentów akustycznych w studiu, mając przy tym znacznie większe możliwości w zakresie kształtowania dźwięku.
Tak, sampler to swoista tajna broń wielu producentów muzycznych. Wiele osób jednak z niego nie korzysta, ponieważ przeraża ich swoją złożonością i nie do końca zrozumiałymi zasadami, jakimi się rządzi praca z nim. Po obejrzeniu naszego kursu będziesz już jednak wiedzieć jak go okiełznać, zmusić do pracy w Twoim środowisku muzycznym i uzyskać znakomite efekty.

W1 Limiter 2.0, czyli emulacja Waves L2 (freeware)

Opublikowano przez

w1limiter-20-betaW Internecie znajdziemy przynajmniej dwa interesujące, a do tego całkowicie bezpłatne limitery (ograniczniki poziomu szczytowego sygnału audio), które pod względem jakości praktycznie nie ustępują limiterom komercyjnym. Pierwszy z nich to mój ulubiony Loudmax (obecnie dostępny w wersji 1.13), pracujący na komputerach PC i Mac zarówno w trybie 32- jak i 64-bitowym. Drugi to W1, który zgodnie z deklaracjami jego twórcy, George’a Yohnga, jest wierną kopią legendarnego już Waves L1 Ultramaximizer. Po długiej przerwie W1 doczekał się aktualizacji i jest obecnie dostępny w wersji 2.0. Mamy tu do czynienia z wtyczką VST/AU dla komputerów PC i Mac, także w wersji 32- i 64-bitowej. W tym wypadku twórca postawił sobie za cel stworzenie wtyczki emulującej Waves L2 Ultramiximizer, ale sam przyznaje, że idealne odtworzenie algorytmu tego procesora jest niemożliwe, choć udało mu się bardzo zbliżyć do oryginału. W porównaniu do Loudmaksa, W1 Limiter ma możliwość ręcznej regulacji czasu powrotu (oprócz funkcji automatycznego jego dopasowania). Sprawdźcie go koniecznie, bo z moich wcześniejszych doświadczeń z W1 wynika, że to jeden z najciekawszych limiterów na rynku. W dodatku całkowicie za darmo.