W empikach i salonach prasy lada dzień powinien się pojawić drugi numer kwartalnika Estrada i Studio Plus, tym razem poświęcony miksowaniu materiału audio. Oprócz wielu interesujących artykułów, których spis znajdziecie tutaj, do magazynu dołączono nie lada gratkę. Jest to plakat w formacie A2, do powieszenia na ścianie, zawierający rozkład częstotliwości podstawowych i harmonicznych szeregu najpopularniejszych źródeł dźwięku. Wystarczy rzut oka, by szybko sie zorientować, które pasmo należy uwypuklić, a które stłumić, by uzyskać oczekiwany efekt brzmieniowy. Plakat zawiera też rozpisane częstotliwości poszczególnych nut wraz z długością ich fal (już nie trzeba nic przeliczać, wszystko jest jak na dłoni), przydatną tabelę z przyporządkowaniem długości ćwierćnuty do poszczególnych wartości BPM, krzywe ważenia i krzywe izofoniczne. Mam nadzieję, że ten numer EiS Plus, podobnie jak pierwszy, także przypadnie Wam do gustu.
Brzmienia dla Alpha-Ray
Daniel Stawczyk (Status), twórca brzmień dla różnego typu instrumentów wirtualnych (tu znajdziecie wywiad, jaki z nim przeprowadziliśmy) poinformował o udostępnieniu kolejnej autorskiej biblioteki presetów, tym razem dla instrumentu TubeOhm Alpha-Ray. Ten ciekawy instrument dostępny jest też w wersji freeware, a więcej informacji na ten temat znajdziecie tu.
Nowa kolekcja Statusa nosi nazwę The Prism, a w jej skład wchodzą następujące brzmienia: 8 basów, 7 brzmień typu shrine bell, 16 bramkowanych linii LFO, 18 barw typu keyboard (ponoć wyjątkowo uzależniających), 25 brudnych brzmień solowych, 5 zaskakujących presetów typu pluck, 17 zakręconych efektów i 32 brzmienia syntetyczne o bogatej strukturze. Wszystkie presety mają już zmapowany kontroler modulacji. O jakości tych brzmień można się przekonać zaglądając na tę stronę (naprawdę robią wrażenie). Całość kosztuje raptem 7 dolarów.
DC1A – kompresor z charakterem (freeware)
Bardzo ciekawą wtyczkę opracował Tony Frenzel (Klanghelm). Jest to Compressor Model DC1A, który dostępny jest zarówno dla komputerów Windows jak i Mac OS X – obie wersje pobieramy stąd. Wygląda trochę jak radio z lat trzydziestych, ma tylko dwie kontrolki i wskaźnik, ale potrafi zrobić z dźwiękiem bardzo ciekawe rzeczy. Jego cechą szczególną jest dość długi czas powrotu co sprawia, że mocno skompresowany dźwięk nabiera charakterystycznego falowania, który to efekt może się okazać bardzo interesujący. Gałką Input ustalamy poziom wysterowania kompresora, a jednocześnie próg jego zadziałania i głębokość kompresji. Kontrolką Output korygujemy poziom wyjściowy. Wskaźnik prezentuje głębokość tłumienia. Warto za kompresorem włączyć jakiś limiter, aby zachować kontrolę nad poziomem szczytowym. Należy zaznaczyć, że DC1A to część większego i bardziej zaawansowanego kompresora DC8C, które jest już w pełni komercyjny, kosztuje 20 euro i będzie dostępny niebawem.
Nowy kompresor Bootsiego (freeware)
Bootsie (Herbert Goldberg) przygotował dla nas bardzo interesującą nowość – jak zawsze w przypadku tego dewelopera całkowicie darmową, którą możemy pobrać stąd (link znajduje się na dole). Jest to kompresor VST (tylko dla Windows), którego zadaniem jest modelowanie brzmienia klasycznych urządzeń lampowych z optycznym torem kompresji (choć, jak się okazuje, nie tylko). Thrillseeker LA, bo tak się nazywa nowa wtyczka, idzie jednak znacznie dalej, a tym samym dorównuje funkcjonalnością wielu rozwiązaniom komercyjnym. W procesorze zaimplementowano bowiem emulację wzmacniacza o nieliniowej charakterystyce, z możliwością regulacji szeregu parametrów mających wpływ na brzmienie.
Sam kompresor jest dość przeźroczysty, jeśli pominiemy aplikowaną przez niego regulację obwiedni, której charakterystyka w znacznej mierze zależy od materiału wejściowego. Odpowiednią dawkę zniekształceń można dodać we wspomnianym wyżej wzmacniaczu międzystopniowym, którego manipulatory znajdują się w dolnej części interfejsu graficznego, a który włączamy przełącznikiem INTERSTAGE. Już samo jego uruchomienie powoduje dodanie drugiej harmonicznej, a poziom zniekształceń można dodatkowo regulować suwakiem THD. Suwakiem SPECTRUM ustawiamy zakres, w którym pojawiają się częstotliwości harmoniczne, a przełącznikiem TRANSFORMER włączamy emulację transformatora międzystopniowego, który również sporo dodaje od siebie, zwłaszcza w zakresie niskich tonów (działa on prawidłowo tylko w trybach Full, LF i 500 Hz).
Mamy tu też układ kluczowania (Side-Chain – sterowanie kompresją), które odbywa się z wykorzystaniem wewnętrznego, przestrajanego filtru lub za pośrednictwem torów zewnętrznych (do tego celu kompresor udostępnia wejścia 3 i 4).
Jeszcze nie do końca wyrobiłem sobie opinię na temat tej wtyczki, ale już z pierwszych odsłuchów wynika, że to będzie prawdziwy hit wśród tego typu narzędzi. Pobierajcie i próbujcie!
Maxsynths Latte Free
Ten instrument od początku mi coś przypominał… No tak, z wyglądu i pod względem funkcjonalnym jest dość blisko słynnego Oberheima SEM, choć ma od niego znacznie więcej funkcji związanych z modulacją. A brzmieniowo? Tu jest znakomicie. Zresztą Latte Free (VST, tylko dla Windows) to bezpłatna wersja instrumentu Latte (cena 19,9 euro), która w porównaniu do niego ma jedyne ograniczenie w postaci czterech głosów polifonii. Już krótki przegląd presetów powie nam, że mamy do czynienia z instrumentem nietuzinkowym. Nie dość, że same presety są bardzo ciekawe, to ich brzmienie jest wyjątkowo inspirujące i wręcz zachęca do dalszych poszukiwań. To bez wątpienia jeden z najciekawszych instrumentów, jaki pokazał się w ostatnich tygodniach w Internecie. Gorąco polecam!
WesAudio LC-EQP (recenzja)
Pultec EQP-1A jest jednym z najczęściej kopiowanych korektorów – zarówno jako wtyczka, jak i jako urządzenie. Jest stosunkowo prosty pod względem elektronicznym, a przy tym pozwala uzyskać ciekawe brzmienie wynikające z jego konstrukcji oraz sposobu przetwarzania dźwięku.
Korektor WesAudio LC-EQP nie jest kopią EQP-1A, ale zapożyczył od słynnego klasyka kilka elementów. Pierwszy to zasada pracy – mamy tu do czynienia z korektorem pasywnym włączonym szeregowo w tor sygnałowy i separowanym transformatorowo od wejścia. Zaraz za nim znajduje się lampowy układ wzmocnienia zrealizowany na dwóch podwójnych triodach z wyjściem transformatorowym. Tak jak w oryginale, zasadnicza korekcja dokonywana jest w układzie pasywnym, a korektor i wzmacniacz nie mają żadnego sprzężenia zwrotnego.
I na tym podobieństwa się kończą, ponieważ samo rozwiązanie korektora jest nieco inne. Mamy tu nie jeden, ale dwa oddzielnie przestrajane filtry dla niskich tonów i dwa filtry dla wysokich, przy czym jeden z każdej pary filtrów działa na zasadzie wzmocnienia, a drugi na zasadzie tłumienia.
Charakterystyczną cechą korektorów typu EQP-1A jest możliwość aplikowania wzmocnienia i tłumienia dla tych samych częstotliwości. W ten sposób powstaje zafalowanie charakterystyki, które przypomina nieco działanie filtrów z rezonansem. Ponieważ jednak nie ma tu żadnego sprzężenia zwrotnego, zafalowanie to brzmi zupełnie inaczej niż w przypadku filtrów rezonansowych, a końcowy efekt soniczny ma inny charakter.
Dzięki temu filtry tego typu doskonale nadają się do swoistego „oczyszczania” brzmienia w zakresie niskich i wysokich tonów. Przetwarzane basy stają się bardziej wyraziste, można zredukować efekt dudnienia, a jednocześnie podkreślić efektownie brzmiące najniższe tony. Równie ciekawy efekt uzyskuje się w przypadku tonów wysokich, dla których dobrze wykonany i odpowiednio ustawiony korektor tego typu może zadziałać niemal jak exciter, uwypuklając bardzo smakowite brzmieniowo częstotliwości składowe.Czytaj dalej
TubeOhm Alpha-Ray (freeware)
Andre Laska z firmy firmy TubeOhm udostępnił ciekawy syntezator Alpha-Ray w wersji bezpłatnej – możemy go pobrać z tej strony (tylko dla Windows). Jedyne ograniczenie, którego usunięcie będzie nas kosztować niecałe 5 euro, polega na tym, że sekcja efektów dostępna jest tylko w trakcie edycji ich ustawień, a oprócz tego nie zapisują się one wraz z sesją lub programem. Poza tym to w pełni funkcjonalny, znakomicie brzmiący tzw. wirtualny analog – i nie przeszkadza tu nawet fakt, że wykonano go za pomocą programu SynthEdit. Instrument ma klasyczną strukturę subtraktywną. Mamy tu dwa oscylatory i suboscylator. W każdym oscylatorze możemy włączyć przesterowanie ze sprzężeniem z filtrem rezonansowym. Sam filtr może pracować w dwóch trybach (jeden z nich to klasyczny filtr drabinkowy). Całość uzupełniają dwa LFO i trzy modulatory obwiedni. Parametry filtrów i obwiedni są ładnie prezentowane graficznie. Sam instrument też wygląda niesłychanie atrakcyjnie.
Charlatan z nowym silnikiem (freeware)
Znakomity syntezator wirtualny Charlatan doczekał się nowej wersji, z niemal całkowicie zmienionym kodem silnika syntezy. Jak sygnalizuje autor tego programu, zmianie uległo aż 80% kodu, czego efektem jest redukcja zapotrzebowania na moc obliczeniową o ponad 60%. Poza tym w wersji 1.1.4 wprowadzono szereg innych zmian, do których należy udoskonalenie filtru drabinkowego 24 dB/okt., przycisk odstrojenia dwóch oktaw w górę lub w dół dla jednego z oscylatorów, przesunięcie fazowe 90 stopni dla fali prostokątnej między oscylatorem 1 a 2 (emulacja zachowania suboscylatorów w syntezatorach Rolanda) i szereg innych.
Instrument jest prosty w obsłudze, ma czytelny interfejs użytkownika i w zakresie prostych brzmień pozwala uzyskać bardzo ciekawe efekty soniczne. Presety nie są zaszyte w syntezatorze i trzeba zaimportować dołączone pliki FXB. Instrument jest całkowicie bezpłatny i dostępny w formacie VST (32 i 64 bity) dla komputerów Windows. Można go pobrać stąd. Autorem poniższej prezentacji, w której wykorzystano brzmienia Charlatana, jest Solidtrax.
Full Bucket Deputy Mark II (freeware)
Full Bucket, czyli Björn Arlt, ma już na swoim koncie kilka ciekawych instrumentów wirtualnych, w tym Mono/Fury i The Blooo. Teraz udostępnił kolejny, o nazwie Deputy Mark II. Jest to syntezator w formacie VST dla Windows, napisany w całości w oparciu o C++. Instrument ma za zadanie wytwarzanie brzmień klasycznych string-maszyn oraz wczesnych syntezatorów. Znajdziemy w nim dwie sekcje: polifoniczną, do uzyskiwania syntetycznych smyczków, oraz sekcję syntezatora jednogłosowego. Oscylatory oferują przebiegi piłokształtne i prostokątne ze zmiennym wypełnieniem, a cały instrument ma 61-głosową polifonię z możliwością podziału klawiatury na strefę Poly i Mono. Instrument jest w pełni kompatybilny z urządzeniem SM Pro Audio V-Machine. Na poniższej prezentacji, dostępnej na stronie twórcy wtyczki, zastosowano wyłącznie instrument Deputy Mark II, kompresję oraz efekty delay i reverb. Bardzo przyjemny w obsłudze, estetycznie wykonany i ładnie brzmiący instrument, który pobieramy stąd.
HG Fortune Tiger (freeware)
HG Fortune wyrobił już sobie opinię twórcy znakomicie brzmiących instrumentów wirtualnych, doskonale zdających egzamin jako źródło plam dźwiękowych i podkładów. Co pewien czas wypuszcza nowy syntezator oraz udostępnia jego bezpłatną wersję, mającą pewne ograniczenia funkcjonalne. Najnowszym jego produktem jest Tiger, który właśnie został udostępniony w wersji Tiger Free. W porównaniu do Tiger Pro jej ograniczenia polegają na dostępności tylko 3 głosów i 256 presetów. Nie ma też trybu Lazy, a barwy SF2 można ładować tylko do jednej sekcji oscylatora. Mam nadzieję, że instrument Wam się spodoba – możecie go pobrać stąd. Poniższe wideodemo pochodzi ze strony producenta, i choć pokazuje w pewnym stopniu potencjał instrumentu, to jednak polecam wypróbowanie go we własnym zakresie – eksperymentalny charakter materiału demonstracyjnego nie do końca pokazuje potencjał tego świetnego syntezatora. Tiger dostępny jest jako 32-bitowy VST, tylko dla Windows.

Koszyk (


