Wpisy autora

Tomasz Wróblewski

Konkurs z nagrodami! (i nowy LoudMax) – aktualizacja

Opublikowano przez

Niedawno pojawiła się najnowsza wersja jednego z moich ulubionych limiterów, jakim jest LoudMax. Obecnie dostępny w wersji 1.14 dla komputerów PC i Mac ma zmieniony algorytm reakcji czasowej na sygnał oraz dodaną funkcję powiązania progu oddziaływania limitera dla uzyskania jednakowej reakcji w przypadku kanałów lewego i prawego.

Przy okazji przyszło mi na myśl, że można zrobić porównanie działania obecnie dostępnych limiterów komercyjnych. Oczywiście jest to bardzo trudne, bo każdy limiter będzie działał inaczej z różnym materiałem, z różnymi ustawieniami itp. Dlatego właśnie na rynku jest tak wiele limiterów, i każdy może sobie wybrać taki, jaki mu najbardziej odpowiada – od totalnie wręcz przeźroczystych do takich, który potrafią silnie zakolorować i nasycić dźwięk.

W ruch poszły następujące narzędzia (kolejność alfabetyczna):

  • FabFilter Pro L
  • Izotope Ozone Limiter
  • LoudMax 1.14
  • Slate Digital FD-X
  • Sonnox Oxford Limiter
  • ToneBoosters Barricade
  • Waves L1+ Ultramaximizer
  • Waves L2

Do przetworzenia użyłem dość ekstremalnie brzmiącej pętli, która już ma poziom średni w okolicach -12 dB względem 0dBFS, z mocnym basem, cykającą górą i środkowo brzmiącym elementem efektowym. Ustawienia limiterów były bardzo głębokie: poziom maksymalny – 0,1 dBFS, poziom tłumienia 15 dB oraz średnie czasy ataku i powrotu (tam, gdzie była możliwość ich ustawienia).

Poniżej znajdziecie odtwarzacz z plikiem wav. W razie problemów z odtwarzaniem, plik można pobrać stąd – Pobierz

Na czym polega konkurs?

W pliku audio zastosowano 8 różnych, wymienionych wyżej limiterów. Każdy kto rozpozna przynajmniej 4 z nich, podając w którym momencie można usłyszeć pracę którego limitera, otrzyma od nas nagrodę.

Co jest do wygrania?

Wszyscy uczestnicy, którzy prawidłowo wskażą fragmenty poddane działaniu przynajmniej 4 zastosowanych limiterów otrzymają od nas kupon rabatowy w wysokości 40% na zamówienia naszych kursów ważne przez 2 miesiące od momentu zakończenia konkursu.

Osoby, którym uda się poprawnie wskazać fragmenty poddane działaniu wszystkich 8 limiterów, dodatkowo otrzymają od nas pakiet trzech kursów w formie do oglądania online i do pobrania na dysk – Produkcja muzyczna od podstaw, Sound Forge od podstaw oraz nasz najnowszy kurs, czyli Bitwig Studio od podstaw.

Jak wziąć udział w konkursie?

Prosimy wysyłać na nasz adres e-mail ([email protected]) listę zastosowanych limiterów w kolejności ich występowania w klipie audio. W temacie wiadomości prosimy wpisać „Konkurs”. W mailu prosimy zawrzeć również swoje imię lub pseudonim. Celowo nie udostępniamy pliku oryginalnego, wobec którego zastosowano limitery, żeby nie było zbyt łatwo…

Kiedy koniec konkursu?

Konkurs trwa do niedzieli 3 sierpnia 2014. Po tej dacie podamy prawidłową odpowiedź, ogłosimy listę zwycięzców i wyślemy nagrody

Prosimy nie podawać swoich odpowiedzi w komentarzach pod wpisem ani na naszej stronie na Facebooku 🙂

Aktualizacja

Konkurs został zakończony. Otrzymaliśmy 13 zgłoszeń, z czego 3 osobom udało się poprawnie wskazać przynajmniej 4 zastosowane limitery. Kupony rabatowe otrzymują od nas pan Maciej oraz dwóch panów Krzysztofów. Gratulujemy!

Oto poprawna kolejność zastosowanych limiterów:

1 – LoudMax 1.14

2 – FabFilter Pro L

3 – Izotope Ozone Limiter

4 – Waves L2

5 – Sonnox Oxford Limiter

6 – ToneBoosters Barricade

7 – Slate Digital FD-X

8 – Waves L1+ Ultramaximizer

Korekcja asymetrii przebiegu (wideo)

Opublikowano przez

NKorekcja asymetrii przebiegu audioiekiedy podczas nagrań np. instrumentów perkusyjnych, gitar czy też wokali mamy do czynienia z sytuacją, że nasz zarejestrowany przebieg, po otworzeniu go w edytorze, prezentuje się niesymetrycznie. Wygląda to tak, że górna lub dolna część przebiegu ma zdecydowanie wyższą amplitudę niż ta druga połówka. Bywa tak, że jest to spowodowane pojawieniem się składowej stałej, czyli napięcia stałego sprawiającego, że punkt odniesienia dla dolnej i górnej części naszego sygnału przemiennego jest różny od zera. Można to jednak bardzo łatwo zobaczyć na przebiegu i bez większych problemów usunąć, np. aplikując ostro działający filtr górnoprzepustowy typu linear phase (z liniową fazą) ustawiony na 20-30 Hz. Można też użyć narzędzia DC-Offset Removal, dostępnego w wielu edytorach, ale opcja z filtrem wydaje się bardziej efektywna.

Z reguły jednak takie przesunięcie przebiegu względem osi zero jest rzeczą wynikającą z czegoś innego – zwykle natury samego dźwięku (tak na przykład bywa w przypadku dźwięków perkusyjnych) lub kumulacji częstotliwości harmonicznych podczas współpracy mikrofonu z przedwzmacniaczem, co może powodować właśnie takie zjawisko.

Należy zaznaczyć, że zjawisko to nie jest w żaden sposób szkodliwe. Są jednak sytuacje, gdy jest z tym pewien problem. Na przykład przy rejestracji głosu lektorskiego, który następnie chcielibyśmy potem poddać intensywnej obróbce dynamiki, aby znacząco zwiększyć jego głośność i czytelność. Taka asymetria przebiegu może sprawić, że rezultat końcowy będzie o kilka decybeli cichszy, niż w sytuacji, gdy przebieg zachowuje symetrię.

Jak sobie z tym poradzić? Zobaczcie sami w tym krótkim wideo zamieszczonym poniżej. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o pracy z programem Sound Forge, proponujemy zapoznać się z naszym kursem wideo – Sound Forge od podstaw.

Atom – bezpłatny filtr z modulacją (Audio Units)

Opublikowano przez

atomZa sprawą firmy Sinevibes w Internecie pokazała się bardzo ciekawa wtyczka Audio Units (tylko dla Mac OS X) o nazwie Atom, która pełni funkcję modulowanego filtru rezonansowego z pięcioma trybami filtracji i trzema różnymi nachyleniami filtrów (włącznie z 48 dB/oktawę). Oprócz tego mamy do dyspozycji dwa modulatory pracujące w synchronizacji z tempem projektu, z rytmem wybieranym w przedziale od 1/128 nuty do 16 taktów. Każdy z dwóch modulatorów oferuje też funkcję randomizacji Chaos, która wprowadza przypadkowe zmiany amplitudy każdego cyklu modulacji. Druga funkcja „urozmaicająca“ to Lag. Jej zadaniem jest wygładzanie przebiegów modulujących dla uzyskania zmian o płynnym charakterze. Wszystkie funkcje wtyczki można oczywiście poddać automatyzacji.Czytaj dalej

Thermionic Culture Vulture jako wtyczka

Opublikowano przez

ua_thermionicCulture Vulture to jedno z tych urządzeń, które – cytując komentatorów futbolowych – „robią tę różnicę”. Generowany przez niego efekt nasycenia i wyjątkowo brzmiącego przesterowania można usłyszeć w setkach nagrań z pierwszych miejsc list przebojów (Alicia Keys, Beyoncé, Coldplay, Portishead, Talking Heads, Cyndi Lauper, Interpol i wielu innych). Co ciekawe, w czasie mojej rozmowy z założycielem i głównym konstruktorem tej firmy, którym jest Vic Keary, Vic wielokrotnie powtarzał, że urządzenia lampowe potrafią zabrzmieć dużo czyściej niż ich półprzewodnikowe odpowiedniki, i nie można jednoznacznie utożsamiać brzmienia lampowego z brzmieniem nasyconym i przesterowanym. Ale tak może powiedzieć tylko ktoś, kto zna lampy na wylot, tak jak właśnie Vic.
Do tej pory uzyskanie brzmienia Culture Vulture wymagało posiadania urządzenia, całkowicie analogowego, całkowicie na lampach, budowanego całkowicie ręcznie i całkowicie w Wielkiej Brytanii. Efekt? Tania taka zabawa nie jest.
Jednak firma Universal Audio, która dzięki swojej technologii UAD jest w stanie wymodelować brzmieniowo chyba każdy sprzęt pro-audio na świecie, właśnie wprowadziła do sprzedaży Thermionic Culture Vulture Plug-In, za jedyne 299 dolarów. Płacimy raz, a wtyczkę możemy wpinać tyle razy, ile tylko uciągnie nasz DSP. Wtyczka działa z interfejsami Apollo, oferuje taką samą funkcjonalność jak oryginał ( z pierwszą dla UA emulacją działania układu bazującego na pentodzie), a dodatkowo ma możliwość miksowania sygnału czystego z przetworzonym i linkowania kanałów do pracy stereo.
Ludzie z Thermionic Culture twierdzą, że pod względem wierności brzmienia wtyczka ta przeszła ich najśmielsze oczekiwania, i że wygląda na to, że Culture Vulture dostał swoje drugie, tym razem cyfrowe życie. Ciekaw jestem, na jaki procent od sprzedaży każdej sztuki wtyczki panowie się umówili, ale nie sądzę, by Thermionic, ani tym bardziej Universal Audio, doznali w tym przedsięwzięciu jakiegoś finansowego uszczerbku. Interesująco natomiast wygląda film promocyjny nowego produktu.

Pogadanka Na Temat. Monitory, cz. 5

Opublikowano przez

Focal_SM9_RightTrochę czasu minęło od ostatniej Pogadanki Na Temat, więc pora znów coś zamieścić. Tym razem będzie o monitorach z membraną pasywną. Całość tekstu znajdziecie w sierpniowym numerze EiS, a poniżej jego ciekawsze fragmenty.

Zacznijmy od tego, że gdyby nie ograniczenia lokalowe, obudowa głośnikowa mogłaby w zasadzie nie istnieć. Gdybyśmy zamocowali głośnik na niczym nie ograniczonej, bardzo sztywnej i całkowicie izolującej dźwięki płaszczyźnie, za którą i przed którą nie byłoby nic (oczywiście oprócz powietrza, bo bez niego nie słychać dźwięków), to mielibyśmy do czynienia z sytuacją idealną, w której energia emitowana przez tylną część membrany głośnika byłaby skutecznie oddzielona od energii emitowanej przez jej przednią część. Tak się bowiem składa, że gdy membrana głośnika spręża cząsteczki powietrza z przodu, do jednocześnie wywołuje podciśnienie z tyłu, a zatem obie te energie mają taką samą wartość, ale przeciwny zwrot, więc przy zsumowaniu po prostu się znoszą.
Jak się zapewne domyślacie, chodzi tu o to, by obie te energie możliwie jak najskuteczniej odizolować, albo sprawić, że jedna z nich (zazwyczaj ta emitowana przez tylną część membrany) została z przeciwnym znakiem skierowana w tę stronę, w którą promieniowana jest energia z przodu membrany. Oba pomysły są świetne i oba mają zastosowanie w praktyce.

Sprawa zamknięta
W pierwszym przypadku buduje się tzw. obudowy zamknięte – przykładem niech tu będzie słynna Yamaha NS-10M i nie mniej słynny Auratone 5C (alias Horrortone, niedawno wskrzeszone i znów straszące po studiach nagrań). Energia emitowana przez tylną część membrany jest tam pochłaniana przez silnie wytłumione wnętrze obudowy, a część z niej po prostu zamieniana w ciepło (ale nie aż takie, żeby nagrzać kolumnę…). Część jednak oddziałuje w jakiś sposób na membranę, sprawiając że nie do końca pracuje ona tak liniowo, jakbyśmy tego chcieli. Liniowość w tym wypadku oznacza proporcjonalność wychyleń membrany w zależności od poziomu i częstotliwości sygnału pobudzającego ją do ruchu, czyli prądu przemiennego ze wzmacniacza. Przy czym reguła jest taka, że czym większa obudowa i czym cięższa membrana, tym ta nieliniowość jest mniejsza. A więc obudowa zamknięta może dobrze zabrzmieć, gdy cały zestaw ma wielkość komody, a zastosowany w nim głośnik niskotonowy (bo wszystkie te rzeczy, o których mówimy, odbywają się w zakresie basów) ma słuszną średnicę, np. 12 cali.Czytaj dalej

Synth1 z nowym filtrem (wideo)

Opublikowano przez

Synth1 - nowy filtrIchiro Toda, twórca syntezatora Synth1, zaczął bardzo intensywne prace rozwojowe nad swoim instrumentem, który jest w pewnym sensie wirtualnym odpowiednikiem klasycznego już Nord Lead 2. Po wersji 64-bitowej Synth1 pojawiła się wersja dla komputerów Mac, a obecnie – choć tylko dla Windows – kolejna beta, tym razem rozszerzona o nowy tryb filtru. Jest to filtr bazujący na rozwiązaniu zastosowanym w TB-303, a będący w oryginale zmodyfikowaną strukturą filtru drabinkowego zapożyczonego z Minimooga i innych syntezatorów Moog. W tzw. drabince, która w oryginale oparta jest na tranzystorach, Roland użył diod półprzewodnikowych, co nadało temu filtrowi specyficzne, chrapliwe brzmienie.

Przygotowaliśmy dla Was materiał wideo, na którym prezentujemy ten filtr w działaniu, przy okazji niejako pokazując, w jaki sposób można wykreować drapieżną barwę basową w Synth1. Nową wersję syntezatora można pobrać ze strony producenta.Czytaj dalej

Free Elastik Soundbank

Opublikowano przez

Free Elastik SoundbankW związku z początkiem lata firma Ueberschall udostępniła wszystkim zainteresowanym ważącą ponad 600 MB kolekcję sampli, na którą składają się 303 elementy (pętle i pojedyncze dźwięki) pochodzące z 16 różnych komercyjnych bibliotek tego producenta. Obejmują one następujące stylistyki: 8Bit Stylez, Ambient Noises, Brasil Nova Segundo, Chart Hits 2, Chillout Lounge, Deep House CS1, Disco House, Dubtechno, Electro House 2, Future Garage, Neurofunk, Sounds of Berlin, Trap, Uplifting Trance, Vocal House i Wonky Toys.

Pakiet można pobrać z tej lokalizacji. Co więcej, jeśli spodobają Wam się te brzmienia i chcielibyście zakupić ich pełne wersje, to po wpisaniu kodu C81-994T-DCWL-V4VL-4 uzyskacie 20 euro zniżki (promocja ważna do 30 lipca).

Do odtwarzania pakietów Elastik potrzebny jest Elastik Player, który w wersji dla Mac i PC, 32 i 64 bity jako VST, Audio Units, AAX, RTAS (32 bity)oraz w wersji samodzielnej dostępny jest na tej stronie.

Kwaśne brzmienie 303 w zerowej cenie (wideo)

Opublikowano przez

B-Line 303 Free to bezpłatna wtyczka VST dla Windows, stworzona przez firmę SonicXTC, którą można pobrać z tej strony (do wygenerowania linku należy podać adres e-mail). Jest to monofoniczny syntezator basowy mający kilka cech wspólnych z TB-303, nadający się do tworzenia muzyki w stylistyce EDM i Acid. Instrument oferuje sekwencer paternowy oraz generator obwiedni do sterowania pracą filtru, ma dwa oscylatory (jeden standardowy, z piłą i prostokątem, a drugi bazujący na próbkach), a także sekcję efektów składającą się z procesora delay oraz stereofonicznego efektu Dopplera.

Więcej informacji na stronie SonicXTC.

Darmowa Yamaha DX7 dla PC, Mac i Linuksa

Opublikowano przez

dexedKolejną nową i darmową wtyczką, która pojawiła się w sieci jest Dexed – pobieramy ją z tej lokalizacji (szukać pod Binary downloads). Jest ona w jeszcze dość wczesnej fazie rozwojowej, ale zapowiada się interesująco. Przede wszystkim jest to wtyczka dla PC, Mac i Linuks, a to już duży plus. Poza tym jest dość wierną emulacją legendarnej Yamahy DX7, którą usłyszymy w większości nagrań z lat 80., zwłaszcza z kręgu tzw. muzyki new romantic. Problem z DX7 był taki, że muzycy nie bardzo wiedzieli jak ją programować, bo synteza FM bazująca na operatorach, w której filtr miał znaczenie drugorzędne, a często go w ogóle nie stosowano, była – i często jest dla wielu – nie do ogarnięcia. Z tego też względu wszyscy grali presetami i te same dźwięki można było usłyszeć w dziesiątkach piosenek. W zasadzie DX7 uformowała pewną stylistykę brzmieniową, którą obecnie utożsamiamy z pewnym okresem w historii muzyki. Co by jednak o tym syntezatorze nie mówić, jego możliwości w zakresie kreacji barw są praktycznie nieograniczone, i Dexed może nam pomóc w rozszyfrowaniu wielu zależności. Szczególnie ładnie brzmią tu wszelkiego typu dzwonki i łagodne pady. Te brzmienia mają w sobie coś magicznego, jakąś nostalgię i własny charakter (na pewno usłyszycie tam szereg barw znanych z płyt Yazoo). Dlatego właśnie warto ten syntezator wypróbować. Dla tych, którzy się wahają, czy pobierać, czy nie, poniżej krótki przegląd presetów, który w pewnym zakresie pokazuje możliwości instrumentu. Pod koniec prezentacji można usłyszeć jakie zmiany do brzmienia wprowadza rekonfiguracja operatorów. Zachęcam do bliższego przyjrzenia się temu instrumentowi, bo moim zdaniem synteza FM jest najmniej docenianą formą kreowania dźwięków, choć pod wieloma względami bije na głowę możliwości syntezatorów subtraktywnych.
Podsumowując: wtyczka powstała na frameworku JUCE na bazie silnika music-synthesizer-for-android, działa na platformach OS X, Windows i Linux jako VST/AU w wersji 32 i 64 bity, ma brzmienie bardzo zbliżone do oryginalnej DX7, 144 w pełni automatyzowane parametry, obsługuje SysEx dla DX7 (i pozwala ładować brzmienia tego instrumentu, których w sieci znajdziecie mnóstwo), a każdy oparator ma wskaźnik poziomu, co pozwala szybko zorientować się który z nich gra

Król syntezatorów freeware dostępny dla Mac OS X

Opublikowano przez

synth1macSynth1 uważany jest powszechnie za jeden z najlepszych syntezatorów freeware. Ten kultowy wręcz instrument wzorowany na syntezatorze Nord Lead powstał już wiele lat temu, i przez pewien okres jego twórca, Ichiro Toda, nieszczególnie się palił do tego, aby go rozwijać. Jednak presja ze strony użytkowników oraz pojawiające się jak grzyby po deszczu biblioteki brzmień dla Synth1 zdopingowały go do pracy. Instrument zaczął być rozwijany, pojawiła się wersja 64-bitowa, a kilka dni temu światło dzienne ujrzał Synth1 dla komputerów Mac, pod postacią wtyczki Audio Unit oraz VST. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to wersja beta (1.13), i w przypadku OS X działa tylko w trybie 32-bitowym. Ale to i tak duży krok naprzód. Instrument w wersjach dla Windows i Mac można pobrać ze strony twórcy tego syntezatora. W większości jest ona po japońsku, ale bez trudu znajdziemy odpowiednie linki. Do programów 64-bitowych (np. Logic X) potrzebna będzie „przejściówka”, taka choćby jak Sound Radix 32 Lives. Z kolei Bitwig otwiera instrument bez problemu, choć tylko w wersji VST (Bitwig nie obsługuje jeszcze AU). Synth1 otworzymy też w Ableton Live 9, zarówno jako VST, jak i jako AU. Instrument nie ma własnego instalatora – komponenty AU i VST należy przenieść ręcznie do odpowiednich miejsc na twardym dysku. Presety do Synth1 bez problemu znajdziecie korzystając z Google.