Wpisy autora

Tomasz Wróblewski

Sidechain w programie Reaper: lekcja (+ nowy kurs)

Opublikowano przez

Sidechain w programie ReaperJako wierny użytkownik programu Reaper niemal od początku jego istnienia, nie mam najmniejszych wątpliwości, że jest to jeden z najlepszych – o ile nie najlepszy – program liniowy typu DAW. Przy wszystkich jego zaletach jest jednak pewna rzecz, która sprawia sporo kłopotów początkującym użytkownikom. Chodzi tutaj o funkcję kluczowania, znaną jako sidechain.

Reaper obsługuje wszystkie wtyczki, które wyposażone są w tor kluczowania; funkcję sidechain obsługują też wtyczki Rea, dostarczane razem z Reaperem. Aby móc w pełni wykorzystać możliwości tego programu w zakresie kluczowania należy bliżej przyjrzeć się jego możliwościom jeśli chodzi o wewnętrzną komutację sygnału. Tam bowiem tkwi tajemnica efektywnego wykorzystania wtyczek z funkcją sidechain.

Aby zaprezentować pełne możliwości Reapera w trybie kluczowania użyjemy klasycznego przykładu, w którym mamy dwie ścieżki. Na pierwszej znajduje się partia tak zwanego padu, a na drugiej partia stopy. Naszym celem jest stworzenie takiej konfiguracji, aby partia syntezatora wyciszała się w tym momencie kiedy następuje uderzenie stopy.

W naszym materiale wideo pokazujemy dwa różne przykłady zastosowania tej techniki, z uwzględnieniem narzędzi dostępnych na pokładzie Reapera, może tylko z niewielka pomocą innych wtyczek. Lekcję obejrzysz w naszym odtwarzaczu – Sidechain w programie Reaper lub w odtwarzaczu Vimeo poniżej.

UWAGA!

Niniejszy materiał jest pierwszą zapowiedzią naszego nowego kursu pod nazwą Produkcja muzyczna w praktyce. Kurs ten jest swego rodzaju kontynuacją bestselerowej Produkcji muzycznej od podstaw (blisko dziesięć tysięcy sprzedanych egzemplarzy w wersji DVD i do pobrania!), ale w sposób bezpośredni odnosi się do zagadnień typowo praktycznych, takich jak:

– stosowanie technik resamplingu we współczesnych stylistykach EDM/IDM,
– kreatywne użycie przesterowania, pogłosu i procesorów splotowych,
– dopasowanie pasm w zakresie niskich tonów w oparciu o nowatorską technikę wizualizacji (z użyciem darmowych narzędzi!),
– rozwiązywanie nieznanych dotąd w szerszym gronie problemów wynikających z użycia filtrów górnoprzepustowych,
redukcja szumu w typowym studiu oraz w samplowanych materiałach,
– zawodowa obróbka wokalu z użyciem narzędzi stosowanych przez profesjonalistów w najlepszych studiach na świecie
– kompleksowe omówienie techniki sidechain w sposób, jaki nikt do tej pory tego nie przedstawił,
– prawdziwy, profesjonalnie przeprowadzony mastering, po raz pierwszy prezentowany w takiej formie, aby spełniał wymagania takich serwisów jak iTunes czy Spotify, zachowując zgodność z zaleceniami R-128,
– wyjaśnienie problematyki tzw. LUFS, a także przesterowania międzypróbkowego, które sprawia, że Twoje miksy nie chcą brzmieć profesjonalnie, choć wydaje się, że wszystko z nimi jest w porządku.

Wszystkie techniki prezentowane są w oparciu najpopularniejsze narzędzia do produkcji muzycznej: Ableton Live, Logic Pro X, Bitwig Studio, Steinberg Cubase/Nuendo, Cockos Reaper, a także Propellerhead Reason.

Ten gigantyczny, blisko 11-godzinny materiał powstawał przez kilkanaście miesięcy, a jego premiera spodziewana jest na pierwszą połowę maja.

AES w Warszawie

Opublikowano przez

aesPo raz pierwszy w historii europejska konwencja AES odbędzie się w Warszawie, w dniach 7-10 maja. Aby otrzymać bezpłatną wejściówkę uprawniającą do udziału w specjalnych eventach oraz wystawie Project Studio Expo, należy zarejestrować się na tej stronie. Udział w części konferencyjnej, wstęp na prelekcje, wykłady, panele dyskusyjne i tutoriale jest już płatny. Szczegółowy kalendarz poszczególnych wydarzeń znajduje się tu (wydarzenia oznaczone na żółto dostępne są bezpłatnie, przytrzymując kursor na wydarzeniu pojawia się więcej informacji na jego temat). Partnerem medialnym tej imprezy jest magazyn Estrada i Studio. Gorąco zachęcamy do udziału w tej imprezie i wcześniejszej rejestracji, ponieważ w dniu rozpoczęcia imprezy bilet na wystawę będzie kosztował 20 euro. Dla osób nie będących członkami AES wejściówka typu All Pass, czyli na wszystkie prelekcje i wykłady, w przedsprzedaży kosztuje 395 euro (dla członków AES 265 euro). Dla uczniów i studentów będących członkami AES koszt All Pass to 80 euro. Dostępne są też wejściówki All Pass jednodniowe: 190 euro, 120 euro dla członków AES, 40 euro dla studentów/członków AES. Więcej szczegółów a także odnośniki do strony pozwalającej zapisać się do AES (roczna składka 50 dolarów, dostępne zniżki dla studentów) znajdziecie tutaj.

Próbkowanie

Opublikowano przez

czarna-skrzynka_tupolewNie wypowiadam się nigdy publicznie w sprawach politycznych i ten wpis też taki nie jest, chociaż siłą rzeczy zahacza o tę tematykę. Chodzi o częstotliwość próbkowania pewnego, bardzo ważnego dla losów kraju materiału audio, nagranego techniką analogową na mechanicznym, magnetycznym nośniku danych będącym elementem tzw. czarnej skrzynki (która ani nie jest czarna, ani nie jest skrzynką – patrz foto obok; to własność narodu polskiego i każdy Polak ma prawo publikować jej wizerunek). Zawsze nagrywa się w takich sytuacjach analogowo, ponieważ zapis cyfrowy można nieodwracalnie uszkodzić, natomiast z analogowej taśmy w ten czy inny sposób (jeśli tylko nie spłonęła, a taka opcja jest mało prawdopodobna z uwagi na konstrukcję urządzenia rejestrującego) jakiś zapis zawsze się uda uzyskać.

I teraz, w sprawach kluczowych dla narodu ktoś jedzie i zgrywa ten najwyższej wagi materiał z próbkowaniem 11 kHz, a parę lat potem dowiadujemy się, że istniał/istnieje/został stworzony materiał próbkowany z częstotliwością 96 kHz.

Ze swojej strony chciałbym poinformować opłacanych z naszych podatków specjalistów oraz opisujących to wszystko dziennikarzy, podobno znających się na rzeczy, że mogą sobie próbkować nawet z częstotliwością miliona megaherców, a i tak informacja ta nie ma kompletnie żadnego znaczenia dopóki nie poda się rozdzielczości bitowej, z jaką owego próbkowania dokonano. Mam podstawy przypuszczać, że jeśli pierwsze próbkowanie odbyło się z częstotliwością 11 kHz, to zapewne materiał był 8-, może w porywach 12-bitowy. Daruję sobie wywód o wpływie rozdzielczości bitowej na dynamikę sygnału (dla uproszczenia: 6 dB dynamiki na każdy bit rozdzielczości) – kluczową jeśli chodzi o odczyt cichszych fragmentów nagrania, często tych najważniejszych. Taśma i tak zapisuje z częstotliwością maksymalną nie większą niż 4 kHz (pasmo przenoszenia rejestratora MARS: 300Hz do 3400Hz), więc próbkowanie 44,1 kHz z dużym zapasem wystarczy, a owe 96 kHz to mydlenie oczu. Chodzi przede wszystkim o rozdzielczość bitową!

I jeszcze jedno.  Przy materiałach tej wagi, o znaczeniu strategicznym dla losów państwa wykorzystuje się najnowszą dostępną obecnie technikę rejestracji (jeśli już nie ma dostępu do oryginału, a ten jest dość ograniczony i do końca nie jest pewne czy to jest bardziej czy mniej oryginalny oryginał). Taką techniką jest DSD, a informacyjnie tylko dodam, że przenośne rejestratory tego typu można obecnie kupić za jakąś 1/4 miesięcznej pensji specjalistów, którzy się tym zajmowali/zajmują/będą zajmować.

Bezpłatna wtyczka SoundToys

Opublikowano przez

soundtoysFirma SoundToys udostępniła bezpłatną wtyczkę Little AlterBoy. To drugi taki – po Little MicroShift – prezent od producenta słynnego Dacapitatora i wielu innych doskonałych procesorów. Do pobrania wtyczki potrzebne jest konto iLok (sam klucz nie jest wymagany) oraz konto na stronie SoundToys. Kolejna rzecz to kod do wtyczki, który znajdziecie na tej stronie (należy ją przewinąć w dół).

Po instalacji procesora uruchamiamy dowolny program DAW, który podczas listingu wtyczek wykryje Little AlterBoy i poprosi o aktywację poprzez konto iLok. Do wyboru mamy opcję osadzenia licencji w komputerze lub na kluczu iLok. Osoby nie mające iLoka mogą zainstalować licencję na komputerze.

I to już wszystko. Trochę gimnastyki z tym jest, ale wtyczka oferuje szereg bardzo ciekawych efektów pozwalających ubarwić wokal – od klasycznego efektu Cher/T-Pain, poprzez dublery i harmonizery, na ciekawych obniżaczach/podwyższaczach barwy skończywszy. Do dyspozycji mamy pitchshifter, edycję formantów oraz efekt nasycenia/przesterowania. Wtyczka nie ma żadnych ograniczeń co do czasu użytkowania. Można ją pobrać tylko do 1 kwietnia, więc warto się pospieszyć, bo… warto.

Nowe MacBooki bez jakichkolwiek rozszerzeń

Opublikowano przez

usb-c_2Zagorzali zwolennicy komputerów Mac uważają, że nie ma lepszych laptopów niż MacBook Pro. Świetnie sprawdzają się na scenie, pięknie wyglądają, są ergonomiczne, długo pracują na baterii i mają taki przyjazny system… No cóż, ja też używam MBP, ale mimo to jestem w stanie dostrzec wiele jego wad i ograniczeń, które wychodzą na jaw gdy komputera używa się do innych celów niż przeglądanie phase-booka, pogawędki ze znajomymi i organizowanie kolekcji zdjęć z wakacji.

Ale teraz sprawa robi się naprawdę poważna i dużego kalibru. Apple właśnie zaanonsowało nowe MacBooki, cienkie jak kartka papieru i głównie z tego względu pozbawione jakichkolwiek portów rozszerzających, jeśli nie liczyć pojedynczego, uniwersalnego złącza zasilacza/USB-C. Dobrze mnie zrozumieliście – jednego! Czyli albo zasilamy komputer, albo coś pod niego podłączamy przez to jedno z wcieleń USB. Od biedy podepniemy jeszcze zewnętrzny monitor (przejściówka za 79 dolarów) i jakieś USB (przejściówka na jeden port za 19 dolarów), ale Thunderbolt, HDMI? Zapomnij…

Wychodzi na to, że ludzie w Apple chyba zbyt daleko posunęli się w swoim wizjonerstwie i wierze w potęgę Chmury. W internecie już żartują, że kolejny MBP będzie bez ekranu, który można ewentualnie dokupić jako opcję za 1.500 dolarów.

W każdym razie mam prawo sądzić, że programiści w Universal Audio, Apogee i Zoom, których to firm interfejsy TB współpracują tylko z makami, już zaczęli intensywnie pracować nad możliwością pracy z Windows. Apple miał do tej pory mocnych sojuszników po stronie osób zawodowo zajmujących się muzyką, filmem i grafiką. Teraz jednak może się to bardzo szybko zmienić, tym bardziej, że najnowszy Windows zapowiada się bardzo apetycznie.

Cracklebot: winylowe ścinki dla Kontakta (free)

Opublikowano przez

cracklebot1Cracklebot to automatyczna maszyna perkusyjna bazująca na winylowych samplach pobranych ze starych, zaszumionych płyt i poddanych odpowiedniej obróbce. Są to głównie początki i końce poszczególnych stron płyt jak też odcinki ciszy między utworami. Na bazie 115 takich krótkich próbek stworzono bibliotekę, a w zasadzie instrument dla samplera Kontakt, gdyż całość nie została skompilowana do postaci biblioteki. Można natomiast cały katalog po rozpakowaniu przenieść do folderu, w którym znajdują się nasze biblioteki Kontakta, i z poziomu jego przeglądarki otworzyć plik NKI. Całość ma własny interfejs graficzny i została odpowiednio oskryptowana, by z jego poziomu sterować funkcjami edycyjnymi i efektami dostępnymi w samym Kontakcie. Oczywiście, po kliknięciu ikonki klucza możemy samodzielnie stosować wszelkie opcje dostępne w samym Kontakcie (polecam w tym miejscu mój kurs obsługi samplera Kontakt 5).

Instrument wymaga pełnej wersji Kontakta od 4.2 wzwyż. Cracklebot można pobrać bezpłatnie ze strony Fairly Confusing Waveforms, gdzie znajdziecie też szereg innych bibliotek zawierających bardzo nieszablonowe, a do tego niezwykle tanie pakiety. Dodajmy jeszcze, że produkt jest Made in Poland, za projektem stoi SzcZ, wydający też muzykę pod szyldem Fairly Confusing Records.

Poniżej krótka prezentacja tego instrumentu. Nie zaszkodzi włączyć za nim kompresor podnoszący głośność, choć można też skorzystać z dobrego kompresora, który oferuje już sam Kontakt.

Pro Tools First: prezentacja

Opublikowano przez

ptfirst_nammFirma Avid opublikowała na swojej stronie materiał wideo z prezentacją Pro Tools | First, czyli bezpłatnej wersji systemu Pro Tools, która już niebawem powinna być dostępna. Prezentacja została nagrana podczas targów NAMM w Anaheim. Poruszane są w niej takie zagadnienia jak tworzenie utworu od podstaw z wykorzystaniem instrumentów wirtualnych, edycja i dopracowanie aranżacji za pomocą edytora MIDI, a także finalny miks śladów z użyciem wtyczek efektów i procesorów przetwarzających sygnał. Całość trwa blisko 19 minut i zdecydowanie warto to obejrzeć.

Prezentację prowadzi muzyk, didżej i specjalista pro audio w firmie Avid Greg “Stryke” Chin. Więcej szczegółów na temat tego oprogramowania można znaleźć na stronie FAQ.

Maschine i Komplete w rękach mistrza

Opublikowano przez

MarkNative Instruments bardzo intensywnie promuje swój zestaw złożony z kontrolera Maschine, klawiatury Komplete Kontrol S oraz pakietu oprogramowania Komplete 10. Trzeba przyznać, że możliwości tego systemu są imponujące, zwłaszcza gdy zajmie się nim taki specjalista jak Mark De Clive-Lowe. Firma udostępniła niedawno materiały wideo z prezentacją możliwości brzmieniowych systemu, z uwzględnieniem takich elementów jak Native Map, Smart Play czy Light Guide.

Mark De Clive-Lowe demonstruje system w wykonywanej na żywo kompozycji (tu znajdziecie jego wersję bez przerywania komentarzami), nagrywając bity w Maschine, partie melodyczne z użyciem klawiatury, a następnie edytując tak stworzone nagrania bez przerywania gry, w czasie rzeczywistym.
Jak widać, kreatywnym muzykom nie przeszkadza to, czy coś jest cyfrowe czy analogowe – po prostu grają i jest czego posłuchać.

Lampa ponownie wynaleziona!

Opublikowano przez

nutubeGrunt to kreatywne myślenie i przełamywanie schematów, że nie da się drugi raz wynaleźć koła. Dowiodła tego firma Korg, która we współpracy z Noritake wprowadza na rynek lampę Nutube 6P1. Urządzenie to wciąż bazuje na klasycznej konstrukcji lampy próżniowej, ale jego konstrukcja pozwala na zmniejszenie poboru energii o 98% i wymiarów, nawet w stosunku do lamp miniaturowych o 60%. Lampa jest klasyczną triodą wyposażoną w anodę, katodę i siatkę, i wygląda jak… wyświetlacz fluorescencyjny. I to jest właśnie klucz do całej koncepcji – po prostu wykorzystano tu podobną technologię, co w przypadku tych właśnie, niskonapięciowych elementów. Oprócz tego, że Nutube działa jak klasyczna lampa, to jeszcze bardzo efektownie świeci. Można ją montować bezpośrednio na druku, a zatem możemy zaoszczędzić także na kosztach podstawki. Żywotność 6P1 szacowana jest na 30.000 godzin, więc pracując w trybie ciągłym przez 8 godzin dziennie powinna działać przez co najmniej 10 lat.

Pierwsze produkty z nową lampą są już na etapie wdrażania, więc niebawem możemy spodziewać się wysypu urządzeń lampowych, w których nie będzie widać charakterystycznych szklanych baniek. Trochę szkoda…

Darmowy Korg MS-20 dla Ableton Live

Opublikowano przez

liveschoolSzkoła Liveschool udostępniła pakiet Free Synth Pack #2, składający się z wielowarstwowych próbek syntezatora Korg MS-20 i przeznaczony do pracy w charakterze ROM-plera dla Ableton Live. Próbkowaniem zajęli się wykładowcy tejże szkoły – Francis Xavier (Motorik) oraz Yama Indra (Gloves). Już wcześniej duet ten stworzył zestaw brzmień perkusyjnych Rolanda SH-101, a oba pakiety można pobrać z tej lokalizacji, po wcześniejszym podaniu swojego imienia i adresu e-mail.

Free Synth Pack #2 to 11 kompletnych brzmień, starannie spróbkowanych z oryginalnego instrumentu i skompilowanych do postaci sesji ALS, z oddzielnymi zestawami sampli na każdej ścieżce. W ramach sesji mamy do dyspozycji 8 presetów i szereg przebiegów, z których możemy tworzyć własne barwy. Całość jest, jak oznajmiają autorzy, 100% royalty free.

Aby wykreować takie brzmienia, jak na prezentacji poniżej trzeba się trochę nakręcić, gdyż barwy same z siebie są – że tak powiem – mocno surowe. Ale takie właśnie dźwięki wydobywają się z oryginalnego MS-20, i jeśli ktoś wyobraża sobie, że tryska on energią jak na współczesnych nagraniach, to pomylił trochę epoki… W każdym razie materiał źródłowy jest solidny, a o tym, jak on zabrzmi w ostatecznej formie zdecydujemy sami na etapie aranżacji, programowania MIDI i stosowania efektów. Mała podpowiedź: warto poszczególne brzmienia układać warstwowo, czyli w takiej sesji, jaka ukaże nam się w Live, rozmieścić ten sam materiał MIDI w jednej linii w poziomie, kopiując go na kolejne ścieżki, a następnie włączać/wyłączać wybrane, dla uzyskania końcowego efektu – wtedy jest naprawdę tłusto.