Wpisy autora

Tomasz Wróblewski

OSCiLLOT w darmowej wersji

Opublikowano przez

oscillotOsobom zanurzonym po uszy w pracy z Ableton Live nazwy takie jak Max for Cats oraz OSCiLLOT mówią w zasadzie wszystko. Ten ostatni to system modularny, który może sprawić, że zapomnimy o bożym świecie na bardzo długi czas. Za pełną jego wersję trzeba jednak zapłacić 79 euro, a tu nagle proszę bardzo – dostępna jest jego całkowicie darmowa wersja Lite. Znajdziemy w niej 26 modułów i choć maksymalna polifonia to tylko 3 głosy, to i tak rzecz jest warta szczególnego zainteresowania. Do pracy wymagany jest Ableton Live 9 i Max for Live.

Wraz z wersją Lite pojawiła się też pełna wersja OSCiLLOTa oznaczona jako 1.1. Oferuje ona pełną kompatybilność z Max 7 oraz nową funkcję Macro Mapping, dzięki której można zdalnie sterować dowolnymi parametrami modulara za pośrednictwem automatyki i MIDI. Dodano także szereg nowych modułów: SM Precision HighCut, SM Analog Slew Delay, SM XOVER, SM Destroyer, SM Multiband Distortion oraz GrainResynth. Na zachętę wideo z prezentacją darmowej wersji Lite.

Reaper jak Ableton

Opublikowano przez

playtimeCockos Reaper (za chwilę już w wersji 5) to program DAW, który z ogromną łatwością może się przepoczwarzać do praktycznie dowolnej postaci – być edytorem, sekwencerem, narzędziem do masteringu, nagrywania, miksu, montażu itd.

Za sprawą wtyczki Helgoboss Playtime oferuje też funkcjonalność typową dla Ableton Live, z jego widokiem sesji. Możemy do niego ładować klipy i wyzwalać je pojedynczo lub w scenach, z zachowaniem tempa projektu oraz synchronicznego wejścia w kolejne elementy. Wtyczka w pełni współpracuje z kontrolerami do Live, zatem wyzwalania możemy też dokonywać sprzętowo. Co więcej – całe nasze wykonanie możemy od razu rejestrować w widoku standardowej sesji. Klipy można przyporządkowywać do tej samej lub różnych ścieżek w aranżacji, osadzać na nich wtyczki, a całość daje się w szerokim zakresie konfigurować.

Wtyczka niestety nie jest bezpłatna i trzeba za nią zapłacić 20 euro. Jeśli jednak ktoś lubi Reapera, a jednocześnie korzysta też z Live, to za te pieniądze może mieć praktycznie dwa w jednym. Dostępna jest wersja demo bez możliwości zapisu i odczytu ustawień, pozwalająca jednorazowo na odtwarzanie w przeciągu 30 minut.

EastWest w abonamencie

Opublikowano przez

eastwestKolejna nowość z serii abonamentowej. Tym razem jest to znana fabryka dźwięku EastWest. Za 26,99 euro miesięcznie kupujemy Complete Plan, uzyskując dostęp do wszystkich brzmień, barw i instrumentów tego producenta. Druga opcja to Student Plan dla uczniów/studentów i nauczycieli/wykładowców. Obejmuje ona siedem produktów miesięcznie za 12,99 euro.

Obecnie można zakosztować wysokiej jakości produktów EastWest za darmo, dzięki operacji pod kryptonimem The Composer Cloud Free Trial. Przez cały miesiąc mamy wówczas dostęp do najbardziej popularnych bibliotek EastWest, na których – bądźmy szczerzy – stworzono większość hitów muzyki pop oraz filmowych soundtracków (plus Omnisphere).

Dla osób, które dużo pracują z dźwiękami i wciąż potrzebują konkretnych brzmień, opcja abonamentu wydaje się dość interesująca. Ok. 112 zł miesięcznie za stały dostęp do potężnej biblioteki EastWest to dla zawodowców bardzo przyzwoita oferta. Dla amatorów i hobbystów to jednak sporo.

W ofercie free mamy 2 klasyczne pakiety, instrument i wtyczkę: ProDrummer (Joe Chiccarelli), Symphonic Orchestra Gold, syntezator Stormdrum 2 i procesor pogłosowy Spaces. Aby wejść w ich posiadanie należy mieć konto z udostępnionym numerem karty kredytowej oraz konto iLok. Jeśli przed zakończeniem okresu próbnego zapomnimy skasować naszej subskrypcji, to oni skasują nas na 27 euro. Biblioteki po miesiącu upomną się o zapłatę i nie działają wiecznie. Do zarządzania wszystkim służy aplikacja EastWest Installation Center, a odtwarzaniem zajmuje się software PLAY.

Trochę to wszystko pokręcone, ale gdyby chcieć kupić całą ofertę EastWest, to należałoby zdjąć ze swojego konta jakieś 11.000 dolarów, więc coś za coś.

Bufet z wtyczkami Slate Digital

Opublikowano przez

slateKiedy Steven Slate po raz pierwszy zapowiedział, że zamierza stworzyć wtyczki, które zatrzęsą całą branżą, nikt nie brał tego na poważnie. Przecież na rynku jest tyle znakomitych narzędzi programowych, więc co jeszcze można wymyślić nowego. A jednak okazało się, że Slate Digital stała się jedną z najpoważniejszych firm na tym rynku. Teraz Steven zapowiada kolejną rewolucję, i w tym wypadku do jego zapowiedzi trzeba podejść z dużą uwagą. Jak sam mówi, wtyczki są za drogie – nawet jeśli chodzi o Slate Digital… Poza tym nie można ich odsprzedać bez utraty wartości, a niektórzy producenci każą sobie płacić za przeniesienie licencji na drugą osobę. Dla wielu pozostają więc wersje „z Krakowa“ (z całym szacunkiem do tego pięknego miasta) lub… I tu właśnie pojawia się nowa koncepcja.

buffetSą to dwa pakiety – Mix Master Bundle i Mix Master FX – w których znajdziemy same klasyki w wersji wirtualnej. Jak to działa? Na zasadzie subskrypcji, a jakże. Płacimy raz do roku 99 dolarów i – jak w dobrych barach typu All You Can Eat – pobieramy do woli co chcemy, a na talerzach zawsze mamy świeże produkty, stale aktualizowane. Można też zdecydować się na płatności miesięczne: 19,99 USD za Slate Mix/Master Bundle i 24.99 USD za Slate Mix/Master/FX bundle plus Relab LX480 Reverb. Jeśli ktoś zakupi bilet do bufetu z wtyczkami w ciągu dwóch miesięcy, to otrzyma za darmo klucz iLok 2, ponieważ taki sposób „zabezpieczenia naszej inwestycji“ wybrano (bardzo podoba mi się to określenie systemu antypirackiego…). Po roku wszystko to, co pobraliśmy i używamy, w dalszym ciągu działa, tyle tylko, że nie możemy wrócić po dokładkę ani poprosić o odświeżenie. Ale oczywiście w każdej chwili możemy kupić nowy kupon i znów tankować do pełna. Brzmi ciekawie, prawda?

Nieograniczone czasowo demo Sonara

Opublikowano przez

sonar_demoWersje demonstracyjne programów DAW to bardzo dobry sposób na to, by zapoznać się z nowym środowiskiem, zobaczyć jak się nam w nim pracuje, czy realizuje wszystkie nasze potrzeby i jest tym, czego szukamy. Problem z wersjami demo, jeśli chodzi o DAW, w wielu wypadkach jest taki, że są one ograniczone czasowo lub te opcje, na których nam szczególnie zależy, są w nich nieaktywne.

Cakewalk udostępnił natomiast nie tylko nieograniczone czasowo, ale też podlegające aktualizacji (w miarę pojawiania się kolejnych wersji) demo wszystkich trzech produktów z rodziny Sonar: Artist (99 USD), Professional (199 USD) i Platinum (499 USD). Najciekawszy pod względem ceny wydaje się Professional, i na nim też warto się skupić.

Czego nie można robić w wersji demo? Zapisywać sesji i dokonywać renderingu (na upartego można to zrobić przez wirtualne porty audio, ale jest z tym trochę zachodu). Można natomiast importować sesje ze starszych wersji, więc jeśli na takich pracowaliśmy lub pracujemy, możemy łatwo sprawdzić, czy nowy Sonar sprosta naszym oczekiwaniom.

Elektrosłuch 3

Opublikowano przez

elektrosluchCzęsto warto wyjść poza powszechnie znane i ustalone od dawna granice, szukając czegoś nowego i oryginalnego. Słowacka firma LOM zaprezentowała swego rodzaju mikrofon o nazwie Elektrosluch 3, którego zadaniem nie jest jednak wychwytywanie zaburzeń pola akustycznego  o częstotliwościach z grubsza z przedziału 20 Hz-20 kHz (czyli słyszanego przez nas dźwięku), ale zaburzeń pola elektromagnetycznego. W zasadzie każdy mikrofon dynamiczny może stać się tego typu przetwornikiem – wystarczy jedynie usunąć z niego magnes, membranę i ekranowanie…

O zakłóceniach elektromagnetycznych dużo wiedzą gitarzyści, których instrumenty bardzo często wyłapują wszelkie elektrośmieci. W przypadku Elektrosłuch 3 owa przypadłość została wykorzystana kreatywnie, bez zbędnego w tym przypadku tłumienia, a wręcz poprzez eksponowanie tych fal, których zazwyczaj nie słyszymy. Lepiej od słów działanie urządzenia wyjaśni poniższy film.

Urządzenie zasilane jest z baterii 9 V, ma wyjście słuchawkowo-liniowe i wzmocnienie do 50 dB, co pozwala wyłapać nawet najdrobniejsze zakłócenia, które po odpowiednim przetworzeniu można kreatywnie wykorzystać. Poza tym można szybko wyłapać, które urządzenia w naszym systemie najbardziej „sieją“. W niektórych sytuacjach będziecie bardzo zdziwieni… Urządzenie kosztuje 90 euro.

Miks na grupach z kompresją (bezpłatna lekcja)

Opublikowano przez

MJUCjrPojawienie się nowego, bezpłatnego kompresora Klanghelm MJUC Jr. sprowokowało mnie do zaprezentowania jego zastosowania w praktyce na przykładzie miksu utworu o charakterze rockowym. Sam Klanghelm MJUC Jr. to darmowa wersja komercyjnego MJUC, będącego emulatorem klasycznych kompresorów lampowych typu vari-mu. Więcej informacji o tego typu kompresorach i ich wykorzystaniu znajdziecie w kursach Produkcja muzyczna od podstaw oraz Produkcja muzyczna w praktyce.

Sam kompresor jest zdecydowanie wart polecenia, chociaż jego charakter sprawia, że najlepiej zachowuje się podczas pracy w trybie równoległym. Wyposażony jedynie w trzy kontrolki bardzo ciekawie wpływa na dźwięk, dodając mu masy i wypełnienia, co – mam nadzieję – dobrze będzie słychać w mojej lekcji wideo, którą znajdziecie tutaj.

Do prezentacji wykorzystałem jedną z sesji dostępnych na stronie będącej uzupełnieniem publikacji Mixing Sectrets For The Small Studios, autorstwa Mike’a Seniora. Regularnie zamieszczane są tam ciekawe sesje w różnych stylistykach, z których można korzystać nieodpłatnie przy rozwijaniu swoich umiejętności w zakresie miksu.

Nowa lekcja dostępna jest wśród kursów 0dB.pl – Miks na grupach z kompresją oraz w odtwarzaczu poniżej.

Mikme, czyli dźwiękowy odpowiednik GoPro

Opublikowano przez

mikmeŚwiatowa kariera, jaką zrobiły minikamery sportowe z serii GoPro Hero, najprawdopodobniej była inspiracją dla twórców Mikme, co jest zauważalne też w kształcie tego produktu. W zasadzie nic nowego, choć z zupełnie innym podejściem – mamy tu mikrofon z 1-calową, elastycznie zawieszoną pojemnościową kapsułą, a także wbudowany rejestrator z pamięcią 8 GB i akumulatorem pozwalającym na 7-godzinną pracę. Dźwięk jest przetwarzany 24-bitowo z próbkowaniem 96 kHz. Można go też przesyłać przez bluetooth do dowolnego urządzenia rejestrującego, np. iPhona.

Mikme da się ustawić dosłownie wszędzie, zapisując lub transmitując dźwięk z wysoką jakością. Można też nagrywać „z ręki“, ustawiać w futurystycznie wyglądających, opcjonalnych uchwytach, a nawet na statywie mikrofonowym. Poziom czułości przedwzmacniacza ustawia się automatycznie po siedmiu sekundach. Dostępna jest też bezpłatna, 8-ścieżkowa aplikacja do nagrywania dla iPhona, pozwalająca na jednoczesny zapis z trzech mikrofonów Mikme. Mamy też wbudowane wyjście słuchawkowe do bezpośredniego monitoringu oraz złącze USB do ładowania akumulatora oraz transferu sygnału.

mikme2Całość prezentuje się naprawdę interesująco, specyfikacja przedstawia się wręcz zawodowo, a produkt powstał na bazie platformy crowd-fundingowej Indiegogo, gdzie zebrał już ponad ćwierć miliona dolarów. Przewidywana dostępność to koniec 2015 roku, a cena w przypadku zamówienia wstępnego wynosi obecnie 189 dolarów (wersja Limited). Następny próg cenowy to 249 dolarów, więc jeśli ktoś jest zainteresowany to warto się pośpieszyć. Autorem projektu jest Austriak Philipp Sonnleitner.

Rode właścicielem firmy Aphex

Opublikowano przez

rode_aphexAustralijska firma Rode, znany i ceniony producent wysokiej klasy mikrofonów, poinformowała właśnie o przejęciu firmy Aphex, która wsławiła się między innymi stworzeniem procesora Aural Exciter. Aphex będzie kontynuował swoją działalność w podobnym zakresie jak do tej pory, ale przejęcie firmy przez Rode może oznaczać, że technologia ta znajdzie zastosowanie również w innych obszarach. Warto też pamiętać, że Aphex udostępnia licencję na Aural Exciter takim firmom jak Yamaha, E-mu czy Dean Guitar (oraz wielu firmom z segmentu konsumenckiego), więc być może Rode zacznie też funkcjonować na innych rynkach niż rynek mikrofonów.

Audified STA Phaser za darmo

Opublikowano przez

sta_phaserCzeska firma Audified informuje, że jeden z elementów jej wartego 49 euro pakietu STA Effects jest obecnie dostępny za darmo. Chodzi tu o STA Phaser, który jest ciekawą emulacją analogowych efektów tego typu. Sam skrót STA oznacza Summing Tube Amplifier, czyli wzmacniacz sumujący działający w oparciu o emulację lamp.

Audified oferują wysokiej klasy oprogramowanie, o czym miałem okazję przekonać się podczas testu wspaniałego kompresora U73b, który znajdziecie w sierpniowym numerze magazynu Estrada i Studio. Panowie z Audiofied byli też na tyle uprzejmi, że zaoferowali specjalną promocję cenową na ich produkty. Odpowiedni kupon znajdziecie w sierpniowej Estradzie.

Wszystkie wtyczki z serii STA działają w formatach VST 2/3, Audio Units i AAX.