Bitwig Studio 1.1

Opublikowano przez

b11Właśnie pojawiła się najpoważniejsza od czasu premiery tego programu aktualizacja Bitwig Studio. Nosi ona oznaczenie 1.1 i jest dostępna bezpłatnie, chociaż użytkownicy będą poproszeni o ponowne zarejestrowanie się na swoje konto, w celu potwierdzenia hasła i loginu z uwagi na zmieniony klucz zabezpieczający.
Pod względem ogólnego wyglądu nic się nie zmieniło, ale funkcjonalnie pojawiło się kilka ciekawych elementów. Pierwszy to rozszerzona funkcjonalnie opcja obsługi instrumentów wielowyjściowych, co szczególnie przydaje się w przypadku samplerów i wirtualnych systemów perkusyjnych. Dla każdego z wyjść możemy aktywować dowolny łańcuch efektów, a pojawiają się one jako oddzielne kanały w mikserze przypisane do kanału głównego, na którym osadzony jest instrument. Druga ciekawa funkcja to wtyczki odbiorników sygnału audio i MIDI. Możemy je aktywować w dowolnym miejscu naszej sesji (na wejściach, wyjściach, grupach, wysyłkach sumie, w wybranym punkcie toru efektowego itp.) i wskazać dla nich źródło sygnału, który domiksujemy do tego punktu, w którym są obsadzone. To daje nieograniczone wręcz możliwości w zakresie komutacji sygnału, zwłaszcza jeśli chodzi o wykorzystanie takich funkcji jak Side-Chain czy wysyłki/powroty dla efektów globalnych.
Z innych nowości należy wskazać dostępność 6 nowych wtyczek (dwie wspomniane oraz Note MOD, De-Esser oraz Multiband FX2 i Multiband FX3), nowe parametry modulacyjne oraz poprawiony algorytm timestretchingu. W programie pojawił się też crossfader na sumie, do którego stron, A i B, można przypisać wybrane tory miksera. Producent wspomina też coś o funkcji Tap Tempo, ale póki co nie mogę jej znaleźć.

Arturia tworzy interfejs audio

Opublikowano przez

arturia_aiGrunt, to odpowiednio przygotować grunt. Interfejsów audio jest na świecie od… no, powiedzmy, że dużo, i średnio raz na dwa tygodnie pojawia się nowy. Właśnie wczoraj francuska Arturia – tak, to ta firma od wirtualnych emulacji instrumentów analogowych, a teraz produkująca też klawiatury i syntezatory, analogowe oczywiście – poinformowała, że w styczniu wprowadza na rynek interfejs audio nowej generacji. Wiele firm twierdzi, że ich produkty są nowej generacji i w ogóle kosmos. Ale w tym, co powiedział szef Arturii, Frédéric Brun, pobrzmiewa nutka pewności, że ich produkt będzie absolutnie wyjątkowy pod względem sposobu obsługi, możliwości oraz jakości. I choć wszyscy dystrybutorzy Arturii na spotkaniu z zarządem firmy twierdzili jednoznacznie: „nie idźcie tą drogą”, to Brun z uśmiechem stwierdził, że, i tu też cytat, „będą państwo zadowoleni”. A czy zadowoleni będą też klienci?
Wiemy na pewno, że będą tam przedwzmacniacze mikrofonowe na elementach dyskretnych. W sumie nic nowego… Wiemy też, że interfejs o roboczej nazwie AudioFuse (choć proszono mnie, żebym jej nie używał, bo nie jest ostatecznie zatwierdzona, ale skoro już padła, to czemu miałbym jej nie użyć?) pozwoli na podłączenie mikrofonów, sygnałów liniowych, sygnałów gramofonowych i instrumentów. No cóż, takich jest na oko około 150. Ale, i tu już zaczyna się robić ciekawie, będzie go można podłączyć do peceta, maka, iPada, a nawet urządzenia z Androidem. Będą też porty ADAT i S/PDIF, wordclock, USB i MIDI. W każdym razie podano informację, że żaden dostępny obecnie interfejs nie ma wszystkich tych funkcji jednocześnie, które znajdziemy w interfejsie Arturii. Więcej szczegółów w grudniu. Na razie tylko zdjęcie, które niewiele pokazuje, oraz fragment ze spotkania z okazji 15-lecia firmy Arturia w Grenoble.

Bębny AU/VST w prezencie od Manda Audio

Opublikowano przez

MT Power Drum Kit 2Niemiecka firma Manda Audio udostępniła, całkowicie za darmo, swój komercyjny produkt, jakim jest MT Power Drum Kit 2. To sampler perkusyjny z próbkami bębnów akustycznych, dedykowany do tworzenia muzyki pop, rock i metal. Znajdziemy w nim zestaw 14 wielowarstwowych instrumentów perkusyjnych, wobec których możemy stosować regulację głośności, panoramy i kompresję. Instrument jest wielowyjściowy, a zatem poszczególne kanały możemy oddzielnie przetwarzać na ścieżkach wielośladu. Poniżej zamieszczam prezentację tego samplera, która – mam nadzieję – zachęci Was do jego pobrania. Wtyczkę pobieramy ze strony internetowej producenta.

Darmowy soundpack w stylu trance

Opublikowano przez

TranceTechnoSoundbanks Synth1 EDM Freepack

Łukasz Jankowski, prowadzący witrynę TranceTechnoSoundbanks, opublikował właśnie nowy soundpack, składający się z 4 gotowych projektów utrzymanych w stylistyce uplifting trance. Można je otwierać w wielu popularnych aplikacjach DAW: FL Studio, Ableton Live, Studio One, Tracktion, Reaper, Sonar X3 oraz X3 LE.

Zestawy konstrukcyjne można pobrać bez opłat, klikając na ten link i wybierając przycisk Download, a poniżej można posłuchać prezentacji tego soundpacku. Projekty do poprawnego działania wymagają syntezatora Synth1 oraz wtyczki TAL-Dub-2.

Zachęcamy również do zapoznania się z ofertą sklepu Łukasza, gdzie do 3 listopada trwa halloweenowa 50-procentowa obniżka cen na wszystkie produkty.

Bezpłatny procesor stereo (plus lekcja)

Opublikowano przez

A1StereoControlNa rynku nie ma zbyt wielu dobrych procesorów do obróbki stereofonii, a już darmowych, i do tego zarówno dla PC, jak i dla Mac, mamy jak na lekarstwo. A1StereoControl jest tu chlubnym wyjątkiem, pozwalając nie tylko na standardowe poszerzanie lub zawężanie panoramy stereo, ale też na podstawową obróbkę Mid-Side i na izolowanie niskich częstotliwości w procesie przetwarzania obrazu przestrzennego (rzecz wręcz obowiązkowa w przypadku nagrań klubowych). Zastosowania tej wtyczki są wszelakie, począwszy od obróbki zwykłych ścieżek stereo, poprzez całe grupy, na masteringu skończywszy. Znajdziemy tu takie interesujące funkcje jak definiowanie trybu panoramowania Pan Law i różne krzywe charakterystyki regulacji przestrzennej.

Postanowiłem wykorzystać tę wtyczkę do zaprezentowania bardzo prostych zabiegów zmierzających do poszerzenia stereofonii w naszym nagraniu tak, aby nie ucierpiała na tym kompatybilność mono, a cały materiał zachował spójność brzmieniową. Prezentację obejrzeć można w odtwarzaczu 0dB.pl lub w odtwarzaczu Vimeo poniżej.

Wtyczkę pobieramy stąd  – http://a1audio.de/index.php/a1stereocontrol

172 dB SPL – prawda czy fałsz?

Opublikowano przez

shuttleNa forum ProSoundWeb można czasem poczytać bardzo fajne rzeczy. Oto fragmenty z dyskusji odnośnie maksymalnego poziomu SPL, z jakim można się spotkać w znanym nam świecie realnym… Na niektóre z poniższych opinii trzeba patrzeć przez palce, inne są mocno wydumane, ale wszystkie dają do myślenia. W każdym razie w studiu raczej nie należy zbyt często przekraczać uśrednionego poziomu 85 dB SPL mierzonego szerokopasmowo, a i to jest czasem zdecydowanie zbyt dużo, by móc komfortowo pracować.

Scott
Ktoś mi powiedział, że w jednym z kościołów w Los Angeles, w którym zgromadziło się 8.000 wiernych, uzyskano poziom 172 dB przy konsolecie. Czy to możliwe? Słyszałem, że nie ma fizycznej możliwości, by przy stole FOH było więcej niż 130 dB. A może komuś udało się uzyskać więcej?

Tom Danley
172 dB to naprawdę głośno, ale można uzyskać taki poziom SPL w powietrzu. Zestaw sześciu przetworników lewitacji, które kiedyś wykonaliśmy dla Intersonics był w stanie wytwarzać 175 dB w centrum akustycznym zestawu, przy częstotliwości 21 kHz. Tego typu pole dźwiękowe pozwala uzyskać efekt lewitacji gęstych obiektów z ołowiu lub wolframu, a także doprowadzić mniej gęste obiekty ze szkła lub ceramiki do temperatury około 2.500 stopni Celsjusza. Przy 175 dB ludzie byli w stanie wyczuć dźwięk zbliżając rękę do pola dźwiękowego, a jeśli ktoś miał niewielkie pęknięcie skóry między palcami, to wyraźnie czuł pieczenie. Jeśli w takim polu umieści się niezapalonego papierosa, to zacznie się palić, a pianki akustyczne po prostu się rozsypują.Czytaj dalej

Apogee Ensemble Thunderbolt

Opublikowano przez

Ensemble_Thunderbolt_New_3_QuartersEnsemble Thunderbolt 2 to najnowsze dziecko firmy Apogee, będące interfejsem Thunderbolt 2 oferującym 30 wejść i 34 wyjścia audio. Z pierwszą wersją Ensemble (2007 rok) ma głównie tyle wspólnego, że jest w takim samym formacie rak 1U i przeznaczone jest wyłącznie do współpracy z komputerami Mac, z wykorzystaniem aplikacji obsługujących Core Audio. Interesującą cechą nowego urządzenia jest to, że opóźnienie od wejścia do wyjścia wynosi tylko 1,1 ms. Z tego wniosek, że Ensemble to interfejs o najniższej latencji wśród innych tego typu urządzeń na rynku. Na pokładzie znajdziemy 8 przedwzmacniaczy z czułością regulowaną w trybie Advanced Stepped Gain w zakresie aż 75 dB, 2 wejścia gitarowe z przelotem (sygnał można podać dalej, do wzmacniacza – że też nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł…), dwa wyjścia słuchawkowe, tor zleceniowy, 16 analogowych wyjść i całą gamę innych funkcji, które stawiają obecną wersję Ensemble w absolutnej czołówce wielokanałowych interfejsów audio.

Ensemble_Thunderbolt_BackNa uwagę zasługuje też fakt zastosowania w torach odsłuchowych przetworników cyfrowo-analogowych ESS Sabre32 pracujących z 32-bitową rozdzielczością, a zatem o teoretycznej dynamice 192 dB! Mamy też dwa porty Thunderbolt, co pozwala podłączyć kolejne urządzenia Całość sterowana jest z poziomu aplikacji Apogee Maestro, ale wiele parametrów można też edytować miejscowo. Ensemble może nie jest tak seksowny jak Symphony, ale za to w porównaniu do niego kosztuje sporo mniej, gdyż „jedyne” 2.500 dolarów (w USA – w Polsce dojdzie jeszcze VAT i inne drobiazgi zasilające wiecznie nienasycony budżet naszego państwa). W każdym razie zapowiada się znakomity interfejs do ambitnych projektowych studiów nagrań, a i niektóre studia zawodowe mogą znaleźć dla niego niejedno zastosowanie.

Universal Audio AMS RMX-16 (prezentacja 0dB.pl)

Opublikowano przez

universal audio ams rmx16Firma Universal Audio z podziwu godną regularnością, wraz z każdą nową aktualizacją swojego oprogramowania dla systemów UAD-2 udostępnia nowe procesory, z których każdy to absolutna perełka w kolekcji producentów i realizatorów dźwięku. Stwierdzenie to dotyczy także AMS RMX-16.

RMX-16 zadebiutował w 1981 roku i był określany jako Digital Reverberator. Od tej pory urządzenie to stało się jednym z najpopularniejszych procesorów pogłosowych we wszystkich studiach nagrań na świecie i można zaryzykować stwierdzenie, że w dużej mierze zdefiniował on brzmienie nagrań z lat 80.

Wtyczkowa wersja tego procesora została stworzona w oparciu o oryginalne algorytmy wzorca oraz zwirtualizowaną elektronikę, a przy programowaniu plug-inu uczestniczył twórca RMX-16 Mark Crabtree. Interfejs użytkownika jest taki sam jak w protoplaście, podobnie zresztą jak sposób obsługi.

Oryginał charakteryzował się tym, że jego algorytmy pogłosowe nie powstawały na drodze wyliczeń matematycznych – jak to często wówczas bywało – ale w oparciu o wnikliwe testy odsłuchowe. Dzięki temu RMX-16 ma unikalne i wyjątkowo ciepłe brzmienie, jak na jedno z pierwszych cyfrowych urządzeń tego typu. Przyznam szczerze, że nie miałem możliwości pracy z oryginalnym RMX-16, ale kilkakrotnie używałem zbliżonych funkcjonalnie procesorów z połowy lat 80. Wówczas ich brzmienie było czymś absolutnie fantastycznym, choć dziś, gdy słucham swoich nagrań z lat 1984-1986, bardzo razi mnie metaliczność tamtych pogłosów.

Tego też się obawiałem przed testem RMX-16, ale już kilka pierwszych dźwięków sprawiło, że wszelkie moje uprzedzenia zniknęły. Gęstość, puszystość, głębia i swoista miękkość brzmień tej wtyczki są wręcz niesamowite, ale ze specyficznym posmakiem retro. Twórcy oryginalnego urządzenia doskonale wiedzieli co robią, uniemożliwiając wykorzystanie filtru wysokich częstotliwości do ich podbicia – można je wyłącznie stłumić. Podbić natomiast można – i to dość mocno – niskie tony, a w zasadzie niski środek, co daje piorunujący efekt przy dłuższych czasach zanikania w zastosowaniu do pojedynczych dźwięków.

Każdy z dziewięciu algorytmów procesora ma swój indywidualny charakter, i każdy znajdzie zastosowanie na różnego typu śladach. Jeśli pogłos wydaje nam się zbyt przytłaczający i masywny, to skracając czas Decay, zwiększając Predelay (aby oddzielić nieco dźwięk podstawowy od pogłosu) i redukując niskie tony uzyskamy lekką, pogłosową mgiełkę, która świetnie uzupełnia wokal. Z kolei do partii grubych i mocnych bębnów idealny wręcz wydaje się Nonlin 2, który dzięki swojemu nieliniowemu charakterowi wprowadza pewną nieprzewidywalność i organiczność.Czytaj dalej

Zastosowanie przesterowania w miksie (bezpłatna lekcja)

Opublikowano przez

zastosowanie-przesterowania-w-miksieFirma Audio Assault zaoferowała wszystkim zainteresowanym swój nowy produkt, jakim jest procesor HeadCrusher Free. Można go pobrać ze strony producenta, a jest on dostępny zarówno dla komputerów PC jak i Mac, w wersji 32- i 64-bitowej. Istnieje też wersja komercyjna tej wtyczki oferująca więcej możliwości w zakresie kreowania brzmienia, ale my skupimy się na wersji freeware. W tej postaci jest to bardzo proste narzędzie wyposażone w pięć manipulatorów, które jednak pozwalają uzyskać bardzo interesujące efekty brzmieniowe. Aby lepiej zaprezentować możliwości tego, i podobnych funkcjonalnie procesorów, przygotowałem blisko półgodzinną, bezpłatną lekcję, omawiającą sposoby wykorzystania efektów zniekształcających i nasycających w prostej aranżacji.

Prezentacja wtyczki HeadCrusher Free jest tylko pretekstem do pokazania kilku zasad, o których warto pamiętać podczas pracy z miksem, zwłaszcza wtedy, gdy chcemy korzystać z tzw. partii warstwowych, czyli uzupełniających się dla stworzenia bardziej zaawansowanego brzmienia. Nasza prezentacja bazuje na programie Bitwig Studio oraz dostępnych w nim narzędziach, takich jak wtyczki, instrumenty oraz tzw. kontenery – jeden z nich wykorzystamy do obróbki w trybie Mid-Side.

Lekcję możesz obejrzeć w naszym odtwarzaczu 0dB.pl (po kliknięciu Oglądaj za darmo) lub w odtwarzaczu Vimeo widocznym poniżej.

Duet i kwartet, czyli Avid i Apogee

Opublikowano przez

PTDuet_OviewTab2_B_enlargeŚwieża nowość z targów IBC. Firma Apogee, która ma w swojej ofercie świetnie brzmiące interfejsy Duet i Quartet, do spółki z firmą Avid wyprodukowała ich nowe wersje, które na pierwszy rzut oka różnią się od tych pierwszych kolorem i wykończeniem. Przede wszystkim są lśniąco czarne, a na płycie czołowej dominuje logo Avid. Jak można przypuszczać, są one sprzedawane razem z programem Pro Tools 11 dla komputerów Mac i PC.
Pozwala on na jednoczesny zapis i odtwarzanie do 32 śladów audio i obsługuje w ramach sesji 96/48 lub 24 ślady z próbkowaniem – odpowiednio 48/96 lub 192 kHz. Do tego dochodzi 128 ścieżek instrumentalnych, 512 ścieżek MIDI, 128 torów wysyłkowych, 256 grup i 1 ścieżka wideo. Program współpracuje wyłącznie z wtyczkami natywnymi AAX 64, jest kompatybilny z interfejsami wyposażonymi w sterowniki ASIO, Core Audio, obsługuje protokół EUCON, a w pakiecie znajdziemy ponad 60 wtyczek instrumentalnych, efektów i narzędziowych.
PTQuartet_OviewTab2_B_enlargeZarówno Pro Tools|Duet jak i Pro Tools|Quartet pracują 24-bitowo z próbkowaniem do 192 kHz i podłączane są do komputera przez USB (Quartet wymaga zewnętrznego zasilacza będącego w komplecie). Duet ma 2 wejścia i 4 wyjścia, a Quartet 12 wejść i 8 wyjść (8 wejść to ADAT, dlatego ich liczba zależy od częstotliwości próbkowania).
Doskonała jakość interfejsów Apogee w połączeniu z efektywnością światowego standardu w zakresie profesjonalnych programów DAW, jakim jest Pro Tools, pozwala wierzyć, że sporo osób może być zainteresowanych tymi produktami. Rzecz jest o tyle ciekawa, że zarówno Pro Tools może współpracować z innymi interfejsami niż Apogee, jak i interfejsy mogą współpracować z innymi aplikacjami DAW niż Pro Tools. Na rynku może zatem pojawić się interesująca sytuacja, bo w końcu Pro Tools „stoi” w każdym profesjonalnym studiu nagrań na świecie, a Apogee jest gwarancją wysokiej klasy brzmienia. Oficjalnych cen jeszcze nie znam, ale przesadnie budżetowo na pewno nie będzie, gdyż sam Apogee Duet kosztuje około 2.500 zł, a Quartet jest ponad dwukrotnie droższy.