Wpisy autora

Tomasz Wróblewski

Duet i kwartet, czyli Avid i Apogee

Opublikowano przez

PTDuet_OviewTab2_B_enlargeŚwieża nowość z targów IBC. Firma Apogee, która ma w swojej ofercie świetnie brzmiące interfejsy Duet i Quartet, do spółki z firmą Avid wyprodukowała ich nowe wersje, które na pierwszy rzut oka różnią się od tych pierwszych kolorem i wykończeniem. Przede wszystkim są lśniąco czarne, a na płycie czołowej dominuje logo Avid. Jak można przypuszczać, są one sprzedawane razem z programem Pro Tools 11 dla komputerów Mac i PC.
Pozwala on na jednoczesny zapis i odtwarzanie do 32 śladów audio i obsługuje w ramach sesji 96/48 lub 24 ślady z próbkowaniem – odpowiednio 48/96 lub 192 kHz. Do tego dochodzi 128 ścieżek instrumentalnych, 512 ścieżek MIDI, 128 torów wysyłkowych, 256 grup i 1 ścieżka wideo. Program współpracuje wyłącznie z wtyczkami natywnymi AAX 64, jest kompatybilny z interfejsami wyposażonymi w sterowniki ASIO, Core Audio, obsługuje protokół EUCON, a w pakiecie znajdziemy ponad 60 wtyczek instrumentalnych, efektów i narzędziowych.
PTQuartet_OviewTab2_B_enlargeZarówno Pro Tools|Duet jak i Pro Tools|Quartet pracują 24-bitowo z próbkowaniem do 192 kHz i podłączane są do komputera przez USB (Quartet wymaga zewnętrznego zasilacza będącego w komplecie). Duet ma 2 wejścia i 4 wyjścia, a Quartet 12 wejść i 8 wyjść (8 wejść to ADAT, dlatego ich liczba zależy od częstotliwości próbkowania).
Doskonała jakość interfejsów Apogee w połączeniu z efektywnością światowego standardu w zakresie profesjonalnych programów DAW, jakim jest Pro Tools, pozwala wierzyć, że sporo osób może być zainteresowanych tymi produktami. Rzecz jest o tyle ciekawa, że zarówno Pro Tools może współpracować z innymi interfejsami niż Apogee, jak i interfejsy mogą współpracować z innymi aplikacjami DAW niż Pro Tools. Na rynku może zatem pojawić się interesująca sytuacja, bo w końcu Pro Tools „stoi” w każdym profesjonalnym studiu nagrań na świecie, a Apogee jest gwarancją wysokiej klasy brzmienia. Oficjalnych cen jeszcze nie znam, ale przesadnie budżetowo na pewno nie będzie, gdyż sam Apogee Duet kosztuje około 2.500 zł, a Quartet jest ponad dwukrotnie droższy.

IK Multimedia SampleTank 3 Free

Opublikowano przez

SampleTank 3 FreeW świecie wirtualnych samplerów zdaje się panować względna równowaga. Dominującym instrumentem tego typu jest Kontakt 5, choć HALion i MachFive też mają swoich zwolenników, głównie wśród posiadaczy programów Steinberg i MOTU. Ponadto wiele osób korzysta z samplerów zaimplementowanych w programach DAW, zwłaszcza jeśli chodzi o Ableton Live, którego Sampler/Simpler jest integralną częścią. Teoretycznie rzecz biorąc samplery wirtualne swojego brzmienia nie mają (jeśli nie brać pod uwagę dostępnych w nich filtrów i efektów), ponieważ pochodzi ono w głównej mierze z uruchomionych pod ich kontrolą próbek. Jednak osoby, które pracują z samplerami wykorzystując je w sposób kreatywny, czyli raczej do przetwarzania niż odtwarzania dźwięków, mają od dawna swoje ulubione narzędzia, i w wielu wypadkach jest to właśnie Kontakt.

Swoje miejsce na wśród aplikacji tego typu ma także włoska firma IK Multimedia, której SampleTank był swego czasu dużym rynkowym przebojem. Teraz IK Multimedia, która od jakiegoś czasu skupia się głównie na rynku użytkowników urządzeń przenośnych iOS, postanowiła przypomnieć o sobie także tym, którzy korzystają z tradycyjnych komputerów. Na jej stronie internetowej pojawił się SampleTank 3 Free, czyli darmowa, ograniczona tylko do części odtwarzającej sample wersja SampleTank 3. Ponieważ sampler jest jak działo, które bez odpowiedniej amunicji do niczego się nie przyda, dlatego też IK Multimedia postanowiła co tydzień dostarczać jej świeży zapas pod postacią nowej kolekcji. W sumie maja to być 22 w pełni funkcjonalne, wysokiej klasy zestawy próbek, wliczając w to bibliotekę, i tu cytat, „jednego z najlepszych niemieckich fortepianów koncertowych wszech czasów“. I to właśnie ona, skoro już jesteśmy przy tematyce militarnej, idzie na pierwszy ogień, i można ją pobrać razem z samplerem.

Zainteresowani tą tematyką powinni się udać na stronę firmy IK Multimedia – http://www.ikmultimedia.com/products/sampletank3free/

Do pobrania jest ok. 400 MB dla PC i 500 MB dla Mac OS X, ale wcześniej należy się zalogować (potrzebne jest konto, na które potem otrzymamy numer seryjny). Dodajmy tylko, że pełna wersja ST3 kosztuje 240 euro, dostarczana jest z biblioteką 4 tysięcy instrumentów w 21 kategoriach (ponad 33 GB sampli) i ponad 2 tysiącami plików MIDI. Cechą charakterystyczną ST 3 jest jego wydajny silnik, który dobrze działa jeśli chodzi o resampling, oferując też inteligentny algorytm karuzelowy, dzięki któremu wyzwalane sekwencyjnie sample brzmią podobnie, jak podczas wykonań na żywo.

Poniżej krótka prezentacja interfejsu graficznego, ładowania biblioteki oraz pliku MIDI, a także brzmienia fortepianowego dostarczonego wraz z samplerem w wersji Free.

TotalMix FX dla wszystkich

Opublikowano przez

TotalMixFXNo, może nie wszystkich, ale dla użytkowników starszych interfejsów RME na pewno. TotalMix FX to oprogramowanie dołączane bezpłatnie do nowszych modeli interfejsów tej niemieckiej firmy. Ta wszechstronna aplikacja jest w zasadzie kompletnym środowiskiem studyjnym, oferującym korekcję, efekty, dynamikę, funkcję grup, komutację, warstwy, presety, obsługę zdalnego sterowania i wiele innych rzeczy, które sprawiają, że jest to w zasadzie nowoczesna konsoleta cyfrowa, której sercem jest interfejs RME.
Osoby, które korzystają z takich interfejsów jak Fireface 400 czy Fireface 800 nie miały jednak możliwości uruchomienia TotalMix FX, aż do teraz. Mają się bowiem pojawić nowe, ujednolicone sterowniki dla wszystkich interfejsów RME produkowanych od 2001 roku, które zawierają także TotalMix FX (oczywiście wiele funkcji TotalMix FX nie będzie obsługiwanych przez starsze produkty, ponieważ nie mają one odpowiedniego pokładowego DSP).
Jak na razie nie mogę doszukać się żadnej oficjalnej informacji potwierdzającej ten stan rzeczy (oprócz tego dokumentu, który też nie ujmuje całości), a to, o czym piszę, znalazłem na stronie Sound On Sound, a zatem jest to dość wiarygodne źródło. Mam też zdanie wypowiedziane, a w zasadzie napisane przez Matthiasa Carstensa: Yes, we ported the latest TotalMix FX back to all devices released since 2001! Of course there is no EQ, no Echo, no Reverb, no Dynamics, as the hardware can not render these. Still there are many advantages of TotalMix FX in comparison to the previous TotalMix.

Limitery – konkurs i komentarz

Opublikowano przez

Z początku miałem ten tekst umieścić jako komentarz do komentarza, w którym DTX określił konkurs związany z limiterami jako „idiotyczny”. Wyszedł jednak na tyle długi, że postanowiłem zamieścić go jako post.
Ten konkurs zorganizowałem właśnie dlatego, że śledząc wypowiedzi różnych bardziej lub mniej znaczących w branży audio osób na temat przewagi jednego limitera nad drugim, że ten brzmi „fantastycznie” a inny „fatalnie”, że limiter jest „najważniejszy”, i że potrafią rozpoznać najmniejsze niuanse jego pracy, w końcu postanowiłem powiedzieć „sprawdzam”. I prawda – jak zwykle w przypadku produkcji audio – okazuje się nagusieńka jak Adam z Ewą podczas chwilowego pobytu w Raju.Czytaj dalej

Kilkadziesiąt nowych, darmowych wtyczek

Opublikowano przez

kvrdc14-header-3Na stronie KVR trwają tradycyjne, coroczne zawody deweloperów oprogramowania audio. W dużym skrócie polegają one na tym, że twórcy oprogramowania udostępniają swoje produkcje pod postacią wersji freeware, a użytkownicy KVR głosują na te, które im najbardziej przypadną do gustu. Obecnie w zawodach uczestniczy 37 różnych programów, w większości wtyczek (najwięcej jest na Windows – 29, ale jest też kilka na Windows i OS X – 9). Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę KVR, gdzie można się zapoznać ze zgłoszonymi do konkursu programami, pobrać je i samemu ocenić. Zwycięzca otrzymuje nagrodę finansową, którą jest kwota wpłacona przez osoby chcące wspomagać tego typu działalność.
nova670Moim faworytem póki co jest Nova67P stworzona przez autora ekstremalnego kompresora Molot. W tym wypadku mamy do czynienia z połączeniem wielopasmowego filtru z wielopasmowym kompresorem z opcją Side-Chain i kilkoma innymi zaawansowanymi funkcjami, wliczając w to możliwość wyboru jednego z 12 (!) trybów filtrów. Grafika tej wtyczki jest dość ascetyczna, ale myślę, że cała koncepcja będzie się jeszcze rozwijać. Procesor należy do gatunku tych, które naprawdę działają, dobrze słychać ich pracę, a jej efekty bywają spektakularne.

Konkurs z nagrodami! (i nowy LoudMax) – aktualizacja

Opublikowano przez

Niedawno pojawiła się najnowsza wersja jednego z moich ulubionych limiterów, jakim jest LoudMax. Obecnie dostępny w wersji 1.14 dla komputerów PC i Mac ma zmieniony algorytm reakcji czasowej na sygnał oraz dodaną funkcję powiązania progu oddziaływania limitera dla uzyskania jednakowej reakcji w przypadku kanałów lewego i prawego.

Przy okazji przyszło mi na myśl, że można zrobić porównanie działania obecnie dostępnych limiterów komercyjnych. Oczywiście jest to bardzo trudne, bo każdy limiter będzie działał inaczej z różnym materiałem, z różnymi ustawieniami itp. Dlatego właśnie na rynku jest tak wiele limiterów, i każdy może sobie wybrać taki, jaki mu najbardziej odpowiada – od totalnie wręcz przeźroczystych do takich, który potrafią silnie zakolorować i nasycić dźwięk.

W ruch poszły następujące narzędzia (kolejność alfabetyczna):

  • FabFilter Pro L
  • Izotope Ozone Limiter
  • LoudMax 1.14
  • Slate Digital FD-X
  • Sonnox Oxford Limiter
  • ToneBoosters Barricade
  • Waves L1+ Ultramaximizer
  • Waves L2

Do przetworzenia użyłem dość ekstremalnie brzmiącej pętli, która już ma poziom średni w okolicach -12 dB względem 0dBFS, z mocnym basem, cykającą górą i środkowo brzmiącym elementem efektowym. Ustawienia limiterów były bardzo głębokie: poziom maksymalny – 0,1 dBFS, poziom tłumienia 15 dB oraz średnie czasy ataku i powrotu (tam, gdzie była możliwość ich ustawienia).

Poniżej znajdziecie odtwarzacz z plikiem wav. W razie problemów z odtwarzaniem, plik można pobrać stąd – Pobierz

Na czym polega konkurs?

W pliku audio zastosowano 8 różnych, wymienionych wyżej limiterów. Każdy kto rozpozna przynajmniej 4 z nich, podając w którym momencie można usłyszeć pracę którego limitera, otrzyma od nas nagrodę.

Co jest do wygrania?

Wszyscy uczestnicy, którzy prawidłowo wskażą fragmenty poddane działaniu przynajmniej 4 zastosowanych limiterów otrzymają od nas kupon rabatowy w wysokości 40% na zamówienia naszych kursów ważne przez 2 miesiące od momentu zakończenia konkursu.

Osoby, którym uda się poprawnie wskazać fragmenty poddane działaniu wszystkich 8 limiterów, dodatkowo otrzymają od nas pakiet trzech kursów w formie do oglądania online i do pobrania na dysk – Produkcja muzyczna od podstaw, Sound Forge od podstaw oraz nasz najnowszy kurs, czyli Bitwig Studio od podstaw.

Jak wziąć udział w konkursie?

Prosimy wysyłać na nasz adres e-mail (kontakt@0db.pl) listę zastosowanych limiterów w kolejności ich występowania w klipie audio. W temacie wiadomości prosimy wpisać „Konkurs”. W mailu prosimy zawrzeć również swoje imię lub pseudonim. Celowo nie udostępniamy pliku oryginalnego, wobec którego zastosowano limitery, żeby nie było zbyt łatwo…

Kiedy koniec konkursu?

Konkurs trwa do niedzieli 3 sierpnia 2014. Po tej dacie podamy prawidłową odpowiedź, ogłosimy listę zwycięzców i wyślemy nagrody

Prosimy nie podawać swoich odpowiedzi w komentarzach pod wpisem ani na naszej stronie na Facebooku 🙂

Aktualizacja

Konkurs został zakończony. Otrzymaliśmy 13 zgłoszeń, z czego 3 osobom udało się poprawnie wskazać przynajmniej 4 zastosowane limitery. Kupony rabatowe otrzymują od nas pan Maciej oraz dwóch panów Krzysztofów. Gratulujemy!

Oto poprawna kolejność zastosowanych limiterów:

1 – LoudMax 1.14

2 – FabFilter Pro L

3 – Izotope Ozone Limiter

4 – Waves L2

5 – Sonnox Oxford Limiter

6 – ToneBoosters Barricade

7 – Slate Digital FD-X

8 – Waves L1+ Ultramaximizer

Korekcja asymetrii przebiegu (wideo)

Opublikowano przez

NKorekcja asymetrii przebiegu audioiekiedy podczas nagrań np. instrumentów perkusyjnych, gitar czy też wokali mamy do czynienia z sytuacją, że nasz zarejestrowany przebieg, po otworzeniu go w edytorze, prezentuje się niesymetrycznie. Wygląda to tak, że górna lub dolna część przebiegu ma zdecydowanie wyższą amplitudę niż ta druga połówka. Bywa tak, że jest to spowodowane pojawieniem się składowej stałej, czyli napięcia stałego sprawiającego, że punkt odniesienia dla dolnej i górnej części naszego sygnału przemiennego jest różny od zera. Można to jednak bardzo łatwo zobaczyć na przebiegu i bez większych problemów usunąć, np. aplikując ostro działający filtr górnoprzepustowy typu linear phase (z liniową fazą) ustawiony na 20-30 Hz. Można też użyć narzędzia DC-Offset Removal, dostępnego w wielu edytorach, ale opcja z filtrem wydaje się bardziej efektywna.

Z reguły jednak takie przesunięcie przebiegu względem osi zero jest rzeczą wynikającą z czegoś innego – zwykle natury samego dźwięku (tak na przykład bywa w przypadku dźwięków perkusyjnych) lub kumulacji częstotliwości harmonicznych podczas współpracy mikrofonu z przedwzmacniaczem, co może powodować właśnie takie zjawisko.

Należy zaznaczyć, że zjawisko to nie jest w żaden sposób szkodliwe. Są jednak sytuacje, gdy jest z tym pewien problem. Na przykład przy rejestracji głosu lektorskiego, który następnie chcielibyśmy potem poddać intensywnej obróbce dynamiki, aby znacząco zwiększyć jego głośność i czytelność. Taka asymetria przebiegu może sprawić, że rezultat końcowy będzie o kilka decybeli cichszy, niż w sytuacji, gdy przebieg zachowuje symetrię.

Jak sobie z tym poradzić? Zobaczcie sami w tym krótkim wideo zamieszczonym poniżej. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o pracy z programem Sound Forge, proponujemy zapoznać się z naszym kursem wideo – Sound Forge od podstaw.

Atom – bezpłatny filtr z modulacją (Audio Units)

Opublikowano przez

atomZa sprawą firmy Sinevibes w Internecie pokazała się bardzo ciekawa wtyczka Audio Units (tylko dla Mac OS X) o nazwie Atom, która pełni funkcję modulowanego filtru rezonansowego z pięcioma trybami filtracji i trzema różnymi nachyleniami filtrów (włącznie z 48 dB/oktawę). Oprócz tego mamy do dyspozycji dwa modulatory pracujące w synchronizacji z tempem projektu, z rytmem wybieranym w przedziale od 1/128 nuty do 16 taktów. Każdy z dwóch modulatorów oferuje też funkcję randomizacji Chaos, która wprowadza przypadkowe zmiany amplitudy każdego cyklu modulacji. Druga funkcja „urozmaicająca“ to Lag. Jej zadaniem jest wygładzanie przebiegów modulujących dla uzyskania zmian o płynnym charakterze. Wszystkie funkcje wtyczki można oczywiście poddać automatyzacji.Czytaj dalej

Thermionic Culture Vulture jako wtyczka

Opublikowano przez

ua_thermionicCulture Vulture to jedno z tych urządzeń, które – cytując komentatorów futbolowych – „robią tę różnicę”. Generowany przez niego efekt nasycenia i wyjątkowo brzmiącego przesterowania można usłyszeć w setkach nagrań z pierwszych miejsc list przebojów (Alicia Keys, Beyoncé, Coldplay, Portishead, Talking Heads, Cyndi Lauper, Interpol i wielu innych). Co ciekawe, w czasie mojej rozmowy z założycielem i głównym konstruktorem tej firmy, którym jest Vic Keary, Vic wielokrotnie powtarzał, że urządzenia lampowe potrafią zabrzmieć dużo czyściej niż ich półprzewodnikowe odpowiedniki, i nie można jednoznacznie utożsamiać brzmienia lampowego z brzmieniem nasyconym i przesterowanym. Ale tak może powiedzieć tylko ktoś, kto zna lampy na wylot, tak jak właśnie Vic.
Do tej pory uzyskanie brzmienia Culture Vulture wymagało posiadania urządzenia, całkowicie analogowego, całkowicie na lampach, budowanego całkowicie ręcznie i całkowicie w Wielkiej Brytanii. Efekt? Tania taka zabawa nie jest.
Jednak firma Universal Audio, która dzięki swojej technologii UAD jest w stanie wymodelować brzmieniowo chyba każdy sprzęt pro-audio na świecie, właśnie wprowadziła do sprzedaży Thermionic Culture Vulture Plug-In, za jedyne 299 dolarów. Płacimy raz, a wtyczkę możemy wpinać tyle razy, ile tylko uciągnie nasz DSP. Wtyczka działa z interfejsami Apollo, oferuje taką samą funkcjonalność jak oryginał ( z pierwszą dla UA emulacją działania układu bazującego na pentodzie), a dodatkowo ma możliwość miksowania sygnału czystego z przetworzonym i linkowania kanałów do pracy stereo.
Ludzie z Thermionic Culture twierdzą, że pod względem wierności brzmienia wtyczka ta przeszła ich najśmielsze oczekiwania, i że wygląda na to, że Culture Vulture dostał swoje drugie, tym razem cyfrowe życie. Ciekaw jestem, na jaki procent od sprzedaży każdej sztuki wtyczki panowie się umówili, ale nie sądzę, by Thermionic, ani tym bardziej Universal Audio, doznali w tym przedsięwzięciu jakiegoś finansowego uszczerbku. Interesująco natomiast wygląda film promocyjny nowego produktu.

Pogadanka Na Temat. Monitory, cz. 5

Opublikowano przez

Focal_SM9_RightTrochę czasu minęło od ostatniej Pogadanki Na Temat, więc pora znów coś zamieścić. Tym razem będzie o monitorach z membraną pasywną. Całość tekstu znajdziecie w sierpniowym numerze EiS, a poniżej jego ciekawsze fragmenty.

Zacznijmy od tego, że gdyby nie ograniczenia lokalowe, obudowa głośnikowa mogłaby w zasadzie nie istnieć. Gdybyśmy zamocowali głośnik na niczym nie ograniczonej, bardzo sztywnej i całkowicie izolującej dźwięki płaszczyźnie, za którą i przed którą nie byłoby nic (oczywiście oprócz powietrza, bo bez niego nie słychać dźwięków), to mielibyśmy do czynienia z sytuacją idealną, w której energia emitowana przez tylną część membrany głośnika byłaby skutecznie oddzielona od energii emitowanej przez jej przednią część. Tak się bowiem składa, że gdy membrana głośnika spręża cząsteczki powietrza z przodu, do jednocześnie wywołuje podciśnienie z tyłu, a zatem obie te energie mają taką samą wartość, ale przeciwny zwrot, więc przy zsumowaniu po prostu się znoszą.
Jak się zapewne domyślacie, chodzi tu o to, by obie te energie możliwie jak najskuteczniej odizolować, albo sprawić, że jedna z nich (zazwyczaj ta emitowana przez tylną część membrany) została z przeciwnym znakiem skierowana w tę stronę, w którą promieniowana jest energia z przodu membrany. Oba pomysły są świetne i oba mają zastosowanie w praktyce.

Sprawa zamknięta
W pierwszym przypadku buduje się tzw. obudowy zamknięte – przykładem niech tu będzie słynna Yamaha NS-10M i nie mniej słynny Auratone 5C (alias Horrortone, niedawno wskrzeszone i znów straszące po studiach nagrań). Energia emitowana przez tylną część membrany jest tam pochłaniana przez silnie wytłumione wnętrze obudowy, a część z niej po prostu zamieniana w ciepło (ale nie aż takie, żeby nagrzać kolumnę…). Część jednak oddziałuje w jakiś sposób na membranę, sprawiając że nie do końca pracuje ona tak liniowo, jakbyśmy tego chcieli. Liniowość w tym wypadku oznacza proporcjonalność wychyleń membrany w zależności od poziomu i częstotliwości sygnału pobudzającego ją do ruchu, czyli prądu przemiennego ze wzmacniacza. Przy czym reguła jest taka, że czym większa obudowa i czym cięższa membrana, tym ta nieliniowość jest mniejsza. A więc obudowa zamknięta może dobrze zabrzmieć, gdy cały zestaw ma wielkość komody, a zastosowany w nim głośnik niskotonowy (bo wszystkie te rzeczy, o których mówimy, odbywają się w zakresie basów) ma słuszną średnicę, np. 12 cali.Czytaj dalej