Najkrócej rzecz ujmując, sE Electronics 4400a to swego rodzaju klasyka, zaś T2 to spojrzenie w przyszłość. Posłuchajmy obu w kontekście podobnego cenowo United Twin 87.
test
Sony C-80 i jego porównanie
Najnowszy Sony C-80 wygląda intrygująco, a cenowo prezentuje się nie tak strasznie. Któż zatem nie chciałby mieć w swoim domowym studiu wielokrotnie tańszej wersji legendarnego C-800G?
Co potrafi Manley ELOP+?
ELOP+ to ekscentryczny zakup, ale jeśli już miałbym wydać ponad 20.000 zł na współczesnego LA-2A, to wolę kupić Manleya, który też jest lampowy, ale bardziej uniwersalny, ma dwa kanały i pracuje w trybie stereo.
RME Digiface AES z zasilaniem przez USB
Digiface AES bardziej pasuje do rodziny Fireface, ale może być zasilany przez USB, ma 14 wejść i 16 wyjść (co daje ok. 323 zł za kanał…) i wszystkie zalety sprzętu firmy RME
Røde NTH-100M, czyli słuchawki i mikrofon
Jeśli chodzi o mikrofony, to wiemy dobrze, że Rode ma duże doświadczenie i raczej nie zawodzi swoich klientów. Nie jest to jednak mikrofon do prac studyjnych, ale czysto komunikacyjnych i ze swojego zadania wywiązuje się doskonale.
Kali Audio IN-UNF: biurkowe satelity i subwoofer
Całość wygląda trochę jak dwie kule i kompaktowy grzejnik elektryczny, ale taka struktura pozwala zrealizować odsłuch, który praktycznie nie zajmuje miejsca na biurku. I to w formie 3-drożnej.
Dwa kanały (UHF) w jednym systemie
Test pakietu Saramonic UwMic9 Kit 2. Skorzystałem już z tego zestawu w kilku moich produkcjach, mogę zatem stwierdzić, że system bardzo dobrze zdaje egzamin w praktyce.
Kod zniżkowy 20%: 0DBPL20
https://bit.ly/3iECLOu
Eventide Blackhole, czyli pogłos nie z tej ziemi
Jest w tym pogłosie coś magicznego, wręcz nieziemskiego. Popularność, ba, wręcz legenda tego pogłosu bierze się z tego, że jego zadaniem nie jest emulacja pogłosów, z którymi mamy do czynienia w codziennym życiu czy nawet podczas pracy z dźwiękiem, ale wykreowanie innej, ponadnaturalnej rzeczywistości sonicznej.
Heritage HA-609A: kompresor stereo z mostkiem diodowym
Kompresor/limiter stereo z mostkiem diodowym, w całości wykonany na elementach dyskretnych, z trzema transformatorami na kanał i wyjściem pracującym w klasie A. Bardzo przypomina klasyczny procesor Neve 33609, ale w przeciwieństwie do niego, można go kupić tu i teraz za rozsądne pieniądze. Oglądamy, słuchamy, porównujemy!
Niby wszyscy doskonale wiemy, że to nie sprzęt i nie wtyczki robią doskonałą muzykę, tylko dobry pomysł, aranżacja i wykonanie, ale wciąż wielu ma ciągoty do klasycznych, owianych sławą, legendarnych klocków. Ceny sprawnych oryginałów są jednak tak absurdalnie wysokie, że dziś zakupu takiego na przykład Neve 33609 z lat 70. nie bierze poważnie pod uwagę nikt poza tymi, dla których cena i zdrowy rozsądek nie są rzeczami wartymi uwagi.
Przepychanka o to, który kompresor – SSL czy Neve 33609 – jest najlepszym rozwiązaniem jako procesor na sumę miksu będzie jeszcze trwała tak długo, jak choćby jednemu człowiekowi będzie się to opłacać. Zaś wszyscy, którzy wierzą w to, iż jeśli coś mogło być produkowane przez jedną firmę, to podobne może być robione także przez inną, naprawdę mają z czego wybierać. Elektronika to sztuka składania kompletnych układów z powszechnie dostępnych elementów. Nie stosuje się w niej proszku z rogu nosorożca, krwi młodego Yeti czy suszonych skrzydeł niebieskich nietoperzy potrafiących śpiewać księżycową nocą w języku mandaryńskim.
Prawda jest bardziej przyziemna niż ziemniaki. Konstruktor siada z księgowym przy Excelu i tak długo kombinują, aż wyjdzie im coś, z czego obaj będą zadowoleni.
HA-609A w wielu aspektach przypomina Neve 33609, już bez dociekania, którą jego wersję, ale na pewną jedną z tych, które powstawały i wciąż powstają jako AMS Neve wyłącznie w oparciu o elementy dyskretne, czyli bez układów operacyjnych. Są tu tylko diody, tranzystory, rezystory, kondensatory no i oczywiście transformatory, w tym wypadku Carnhill – po trzy w każdym z dwóch torów sygnałowych, tak jak w oryginale. Wszystkie inne elementy montowane są powierzchniowo, a nie w sposób przewlekany, co oznacza, że tutaj wygrał księgowy. Ale nie lękajmy się, to są dobre podzespoły, tyle tylko, że malutkie i montowane przez maszynę, a nie człowieka.
Eve Audio SC307
Choć na pierwszy rzut oka na takie nie wyglądają, SC307 według Eve Audio są trójdrożne. Wyjaśnimy, jak to jest możliwe; zobaczymy, czy mogą też pracować w pionie, czym jest Smart Knob, dlaczego mają tak dużo ładnie grającego basu i zastanowimy się, czy warto je kupić.
Za zestawy trójdrożne zwykliśmy uważać takie monitory, w których mamy oddzielne przetworniki niskich, średnich i wysokich tonów, każdy pracujący we własnym zakresie zdefiniowanym parametrami zwrotnicy – pasywnej lub aktywnej. Każdy z głośników boksuje wówczas w swojej klasie wagowej i dzięki temu mogą uzyskiwać najlepsze wyniki jako całość.
Tu wprawdzie głośniki są trzy, ale dwa z nich są identyczne pod względem fizycznym. Są jednak zasilane z oddzielnych wzmacniaczy i pracują w innych zakresach częstotliwości. Przełącznikiem z tyłu wybieramy, który z nich ma grać tylko do 300 Hz, pełniąc rolę prawdziwego woofera. Drugi natomiast będzie grać tak, jak w konstrukcjach dwudrożnych – szerokopasmowo aż do częstotliwości podziału przy 2,8 kHz.
Taki wybór został wprowadzony po to, aby uniknąć konieczności produkowania oddzielnie monitorów lewych i prawych. Jest to też wyjątkowo wygodne dla konfiguracji wielokanałowych i daje dużą swobodę w pozycjonowaniu pion/poziom.

Koszyk (


